Fot. Pogoń-Sokół Lubaczów/Facebook.
Pogoń-Sokół Lubaczów pokonała Cracovię II 3-2 w 20. kolejce 3. Ligi gr. IV. Podopieczni Andrzeja Paszkiewicza zapewnili sobie zwycięstwo w ostatnich minutach, gdy sposób na defensywę rywali znaleźli Oskar Majda i Piotr Marciniec.
Stadion MOSiR w Leżajsku był wyjątkowo areną zmagań Lubaczowian z drugą drużyną "Pasów". Spotkanie rozpoczęło się od niepokojącej sceny- urazu doznał Franciszek Polowiec. Chwilę później trybuny ożyły za sprawą Piotra Marcińca, który z rzutu wolnego starał się zaskoczyć Konrada Cymerysa. Ten sam zawodnik próbował szczęścia także głową, jednak bramkarz gości był czujny.
Cracovia odpowiedziała szybkim kontratakiem i strzałem Thiago, który na rzut rożny wybił Adrian Kostrzewski. Przyjezdni konsekwentnie szukali swoich szans w kontrach i po jednej z nich golkiper gospodarzy ponownie musiał wykazać się refleksem.
Mimo przewagi w posiadaniu piłki i serii rzutów rożnych, Pogoń-Sokół długo nie potrafiła znaleźć drogi do siatki. W 35. minucie zimny prysznic mógł sprawić Jakub Wilczek, który spróbował szczęścia niemal z połowy boiska — piłka po jego strzale z trudem została wybita na rzut rożny.
Riposta gospodarzy była natychmiastowa. Mateusz Bielenda najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Kamila Ausfelda i precyzyjną główką trafił do siatki. W doliczonym czasie pierwszej połowy wynik mógł podwyższyć Yehor Khromykh, lecz trafił wprost w głowę bramkarza rywali.
Druga połowa rozpoczęła się od potężnego uderzenia Ausfelda w słupek. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. Po błędzie Adriana Kostrzewskiego przy wyprowadzaniu piłki, Ramil Mustafaev doprowadził do wyrównania.
Goście poszli za ciosem. Pomimo gry "w dziesiatkę", gdy boisko z powodu czerwonej kartki musiał opuścić Jakub Wilczek, przyjezdni nie złożyli broni. Trener Michał Guja mógł cieszyć się z drugiego gola, gdy Thiago ograł pilnujący go duet obrońców i nie dał szans bramkarzowi.
Niekorzystny wynik był dla gospodarzy niczym czerwona płachta dla byka. Pogoń-Sokół ruszyła do zdecydowanego ataku i na efekty nie trzeba był długo czekać. W ciągu zaledwie 120 sekund Lubaczowianie odwrócili losy rywalizacji- najpierw Oskar Majda celnym strzałem doprowadził do remisu, a chwilę później Piotr Marciniec głową dał swojej drużynie prowadzenie, którego ta nie oddała do ostatniego gwizdka sędziego.
1-0 Mateusz Bielenda (36)
1-1 Ramil Mustafaev (50)
1-2 Thiago (75)
2-2 Oskar Majda (81)
3-2 Piotr Marciniec (83)
Pogoń-Sokół Lubaczów: Adrian Kostrzewski – Franciszek Polowiec (6. Piotr Furgała), Stanisław Szczyrek, Kacper Czepielik, Artem Ploshchynskyi – Mateusz Bielenda, Piotr Marciniec, Bartosz Zbroiński (79. Kamil Krzemiński) - Yehor Khromykh (64. Kacper Chełmecki), Marcel Masar (46. Oskar Majda), Kamil Ausfeld (79. Adam Imiela).
Cracovia II: Konrad Cymerys – Jakub Wilczek, Wiktor Żołądź, Patryk Nowakowski, Jędrzej Strózik, Fabian Sowiecki, Wiktor Dej (85. Mateusz Pomietło), Thiago (79. Bartosz Zgłobik), Dawid Polak (65. Wiktor Mamroł), Ramil Mustafaev (65. Szymon Królak), Damian Śliwa (85. Bartłomiej Kolec).
Sędzia: Karol Kowalski.
Komentarze (2)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.