JKS Jarosław pokonał Polonię Przemyśl 3:1 w 31. kolejce 4 ligi podkarpackiej i na trzy mecze przed końcem sezonu zapewnił sobie awans do 3 ligi.
Drużyna prowadzona przez Walerija Sokolenko, JKS Jarosław potwierdziła swoją dominację, na którą zanosiło się od dłuższego czasu.
Skuteczna pierwsza połowa gospodarzy
Gospodarze objęli prowadzenie w 24. minucie po trafieniu Andrei Prokicia, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego. Przed przerwą JKS dołożył jeszcze dwa gole, najpierw Nazar Verbnyi wykończył akcję po podaniu Jaby Pkhakadze, a chwilę później sam zdobył bramkę po indywidualnym rajdzie, ustalając wynik do przerwy na 3-0. Po zmianie stron Polonia Przemyśl zagrała odważniej i w 60. minucie zdobyła bramkę kontaktową. Mateusz Wanat skutecznie zakończył składną akcję swojego zespołu, zmniejszając straty do 3-1.
Goście mieli szansę na kolejne trafienie, jednak świetną interwencją popisał się bramkarz JKS-u Maksym Guridov. Swoje okazje mieli także gospodarze – blisko gola był m.in. Arleison Martinez oraz Nazar Verbnyi z rzutu wolnego, lecz wynik nie uległ już zmianie.
Pewne zwycięstwo i awans
Ostatecznie JKS Jarosław wygrał 3-1 i przypieczętował awans do 3 ligi grupy IV, potwierdzając swoją bardzo dobrą formę w całym sezonie. Po meczu o swoich odczuciach opowiedział trener zwycięskiej drużyny, Walerij Sokolenko:
-Teraz musimy śmiało powiedzieć, że mamy awans, bo nikt nas nie dogoni. Hamowaliśmy te wypowiedzi o awansie, ale to nie było tak, że nie wierzyliśmy w drużynę. Dalej mamy szacunek do przeciwnika, zostały trzy kolejki do końca i na pewno nie odpuścimy tych meczów. Dziś jest taki dzień, ze trzeba się cieszyć tym powrotem do 3.ligi i awansem, a jutro bierzemy się dalej do roboty. Przerwa jest krótka, a pracy jest dużo.
"Jutro bierzemy się dalej do roboty"
-Spotkanie, derby rządzą się swoimi prawami i każdy oddaje swoje serducho i daje 200%. Wydaje mi się, że było dobre widowisko dla kibiców.
-Chciałbym podziękować za cierpliwość kibiców, jaką wykazali, bo czekali na to 2905 dni dokładnie. Jarosław tyle czekał na awans, który wydaje mi się, że był zasłużony.





_1776713266.png)


































































