Ładowanie wyników…
2026-02-27 12:17:00

Dawid Łącki po transferze do Avii Świdnik: Chcę dołożyć swoją cegiełkę do awansu

fot. archiwum
fot. archiwum
Dawid Łącki oficjalnie został zawodnikiem Avii Świdnik, a tuż po podpisaniu umowy udzielił wypowiedzi klubowym mediom. 20-letni napastnik jasno określił swoje cele i nie ukrywa, że przekonała go sportowa wizja przedstawiona przez działaczy oraz sztab szkoleniowy.
 
Nowy zawodnik „żółto-niebieskich” podkreśla, że decyzję o przenosinach podjął szybko.
 
- Dostałem propozycję od Avii i uznałem, że rodzi się tutaj ciekawy projekt. Klub idzie po awans, a ludzie, którzy tu pracują, uwierzyli w moje umiejętności. Chcę pokazać, na co mnie stać. Już od pierwszych godzin widzę, że organizacja treningów i cała otoczka funkcjonują na wysokim poziomie. To pokazuje, że Avia ma konkretne ambicje - powiedział Dawid Łącki.

Jasne zasady od pierwszej rozmowy

Napastnik zdradził również kulisy pierwszej rozmowy z trenerem.
 
- Trener Szacoń od razu zaznaczył, że fakt przyjścia z wyższej ligi niczego mi nie gwarantuje. W pełni to rozumiem. W piłce nie ma nic za darmo i miejsce w składzie trzeba sobie wywalczyć. Po tej rozmowie utwierdziłem się w przekonaniu, że Avia chce dominować na boisku, a po stracie piłki natychmiast doskakiwać do rywala. Dla napastnika to zawsze dodatkowa okazja do stworzenia sytuacji bramkowej. Podoba mi się ten mental. Nie ma półśrodków w drodze do celu - zaznaczył.

"Mam niedosyt i chcę to udowodnić”

Łącki nie ukrywa, że przychodzi do Świdnika z dużą motywacją.
 
- Ostatni okres uważam za przyzwoity, ale mam niedosyt. Wiem, że jeśli będę regularnie grał, bramki przyjdą same. Potrafię odnaleźć się w polu karnym, ale umiem też uderzyć z dystansu. Chcę to w końcu potwierdzić na boisku - podkreślił.

Szybka aklimatyzacja i wysoki poziom

Zawodnik ma już za sobą pierwsze jednostki treningowe w nowym zespole.
 
- Jestem po pierwszych zajęciach i widzę, że poziom sportowy jest naprawdę wysoki. To jeszcze bardziej motywuje do pracy. Doceniam miejsce, w którym jestem i chcę dołożyć swoją cegiełkę do awansu. Nie boję się oczekiwań kibiców ani wyzwań, które są przed nami - zakończył.

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.