fot. Tymoteusz Akslar/Miasto Szkła Krosno
Koszykarze Miasta Szkła Krosno drugi raz w tym sezonie przegrali mecz, który przez długi czas mieli pod pełną kontrolą w starciu z Twardymi Piernikami Toruń. Podobnie jak w poprzednim pojedynku tych drużyn, krośnianie prowadzili wysoko, jednak końcówka należała do gospodarzy. Tym razem torunianie zwyciężyli po dogrywce 112-105.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Miasta Szkła Krosno. Agresywna obrona, wysoka skuteczność rzutowa i dobra gra pod koszem sprawiły, że goście szybko zbudowali bezpieczną przewagę. Skuteczni byli między innymi Ben Shungu, Jairus Hamilton oraz Ivica Radić, krośnianie imponowali także rzutami z dystansu.
Po pierwszej kwarcie Miasto Szkła prowadziło aż 32-15 z Twardymi Piernikami Toruń, kontrolując tempo gry i nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł w ataku pozycyjnym.
W drugiej odsłonie torunianie próbowali odrabiać straty, a większą aktywność ofensywną wykazywali Aljaz Kunc, Adam Brenk i Damian Kulig. Gospodarze momentami zbliżali się na kilka posiadań, jednak krośnianie potrafili odpowiedzieć. Hamilton dominował na tablicach, a Radić utrzymywał stabilność w ataku.
Na półmetku rywalizacji Miasto Szkła wciąż miało wyraźną przewagę, prowadząc 56-38 i będąc na dobrej drodze do cennego zwycięstwa wyjazdowego.
Po zmianie stron obraz gry zaczął się stopniowo zmieniać. Torunianie poprawili skuteczność, a liderem ofensywy został znakomicie dysponowany Kunc. Krośnianie zaczęli popełniać więcej błędów w defensywie, a ich skuteczność rzutowa wyraźnie spadła.
Choć przed ostatnią kwartą goście wciąż prowadzili 75-65, było już widać, że gospodarze łapią rytm i realnie włączają się do walki o zwycięstwo.
Czwarta kwarta przyniosła ogromne emocje. Twarde Pierniki systematycznie niwelowały straty, a trafienia Thomassona, Kuliga i Smitha doprowadziły do niezwykle wyrównanej końcówki. Na minutę przed końcem to gospodarze wyszli na prowadzenie, lecz krośnianie odpowiedzieli rzutami wolnymi Shungu.
Ostatnie sekundy przyniosły remis i konieczność rozegrania dogrywki, choć jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że zwycięstwo jest bardzo blisko zespołu z Krosna.
Dodatkowe pięć minut lepiej rozpoczęli torunianie, którzy po trafieniach Thomassona i Smitha odskoczyli na kilka punktów. Gra była bardzo fizyczna, a wiele punktów padało z linii rzutów wolnych. Tym razem jednak to gospodarze zachowali więcej zimnej krwi w kluczowych momentach.
Ostatecznie Twarde Pierniki wygrały 112-105, mimo że przez większą część spotkania znajdowały się w wyraźnym odwrocie.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Aljaz Kunc, który zdobył 30 punktów i dołożył osiem zbiórek. Po stronie Miasta Szkła wyróżniał się Jairus Hamilton, czyli autor 25 punktów i 15 zbiórek.
Dla krośnian to szczególnie bolesna porażka, ponieważ już po raz drugi w tym sezonie przeciwko Twardym Piernikom nie potrafili utrzymać wysokiego prowadzenia i ostatecznie musieli uznać wyższość rywali.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń: Thomason 24, Kulig 20 (2), Langović 10, Persons 7 (1), Szlachetka 0 - Kunc 30 (3), Smith 16 (3), Brenk 5 (1)
Miasto Szkła Krosno: Hamilton 25 (2), Shungu 22 (3), Laksa 18 (2), Radić 14, Góreńczyk 0 - Jackson 11 (1), Wójcik 5 (1), Bokler 5, Jankowski 3 (1), Chrabota 2, Łałak 0.
Czytaj także
2026-02-17 22:55
Czwarte wzmocnienie Czarnych Połaniec!
Komentarze (1)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.