2026-02-10 13:33:13

Marcin Łopatka, prezes Stali Stalowa Wola: Nie rozumiem ciągłego hejtu wokół tego klubu

fot. Daniel Tracz/ Stal Stalowa Wola
fot. Daniel Tracz/ Stal Stalowa Wola
 - Oczywiście myślę, że to miejsce jak najbardziej daje nam szansę możliwości ubiegania się o awans do pierwszej ligi. Nie jest to dla nas takim najważniejszym priorytetem. Chcemy po prostu ustabilizować drużynę, mieć pewne miejsce w tabeli, ale też uważam, że jesteśmy przygotowani, jeśli by udało nam się awansować - mówił na konferencji prezes Stali Stalowa Wola, Marcin Łopatka. 
 
Na początku konferencji prezes odniósł się do ogólnej sytuacji klubu po spadku z pierwszej ligi oraz do ograniczeń finansowych, z jakimi klub musi się obecnie mierzyć.

"Szóste miejsce jest zgodne z naszym planem"

– Jeżeli chodzi o sytuację klubu i plan na tę rundę, może powiem tak. Jesteśmy klubem, który spadł z pierwszej ligi. Jest to trudny okres dla nas. On się dalej ciągnie. Jest to okres, gdzie mamy mniejsze fundusze. Liga mniej oczywiście przekazuje środków na drużyny drugoligowe.
 
- Oprócz tego zostaliśmy pozbawienie wielu urządzeń, zarówno służących podczas treningów, systemów GPS, czy oprogramowań, za które musieliśmy dużo pieniążków zapłacić, więc to też są dodatkowe dla nas koszty. nie otrzymujemy, tak jak było w pierwszej lidze, środków do rehabilitacji zawodników, czy chociażby wody, napojów izotonicznych.
 
- To wszystko też spadło na nasz budżet, więc to nie jest tylko takie finansowe, ale też i materialne wsparcie, któregośmy zostali pozbawieni. Poza tym też taki spadek bardzo wpływa na mental nie tylko klubu, ale przede wszystkim drużyny
 
- Moim zdaniem szóste miejsce, jakie zajęliśmy w pierwszej rundzie, jest to zgodnie z naszym planem - podkreślił Marcin Łopatka. 

Awans do 1 ligi?

Prezes odniósł się również do sytuacji drużyny w tabeli, podkreślając, że obecna pozycja daje szansę walki o awans, choć nie jest to główny cel klubu.
 
- Oczywiście myślę, że to miejsce jak najbardziej daje nam szansę możliwości ubiegania się o awans do pierwszej ligi. Nie jest to dla nas takim najważniejszym priorytetem. Chcemy po prostu ustabilizować drużynę, mieć pewne miejsce w tabeli, ale też uważam, że jesteśmy przygotowani, jeśli by udało nam się awansować.
 
Oczywiście punkty pokazują, że też niewiele brakuje, żebyśmy mogli walczyć o utrzymanie. Także sytuacja jest z jednej strony dobra, ale z drugiej strony trzeba też bardzo pamiętać, że te punkty są bardzo wyrównane w tabeli - podkreślił Marcin Łopatka. 
 

Odwołany sparing z Hetmanem Zamość. "Oczernili nasz klub"

- Zacznę od Hetmana Zamość. Jestem oburzony tym, jak zachowała się ta drużyna. Napisali nieprawdę i oczernili nasz klub. Powtarzam jasno: napisali nieprawdę.
 
W sobotę rozmawiałem z osobą, która przedstawiła się jako dyrektor Hetmana Zamość. Zapytałem wprost, w czym jest problem, bo kluby powinny się dogadywać. Tutaj bez konsultacji, bez żadnego kontaktu ze mną, napisano po prostu bzdury.
 
- Mieliśmy zaplanowane dwa mecze sparingowe. Ustaliliśmy mecz z drużyną trzecioligową i zaproponowaliśmy Hetmanowi rozegranie meczu o godzinie 18. Otrzymaliśmy odmowę, bo o tej porze nie będą grali. Z kolei oni zaproponowali mecz o godzinie 13 u siebie. Powiedziałem jasno, że mamy dwa mecze i musimy to ustalić tak, żeby obie drużyny były zadowolone. Usłyszałem, że dyrektor o tym nie wiedział, mimo że nasz kierownik informował o dwóch meczach, a była to informacja ogólnodostępna.
 
Mimo to odmówili i nie wyjaśnili, że próbowaliśmy wszystko dogadać. Zamiast tego pojawiły się zarzuty o nieprofesjonalizm i sugestie, że przez nas stracili możliwość rozegrania sparingu. To nieprawda i jestem tym oburzony.
 
- Nie rozumiem, jak klub sportowy może w taki sposób obrażać i oczerniać inny klub w mediach – podsumował prezes Marcin Łopatka.

Kolejne transfery przed rundą wiosenną?

Przed startem rundy wiosennej w Stali Stalowa Wola może pojawić jeszcze jeszcze maksymalnie dwóch nowych zawodników. Prawdopodobnie pojawią się również odejścia, o czym poinformował dyrektor sportowy Jakub Kowalski. 
 
- Jeśli chodzi o przybycia, to możliwe, że uda się jeszcze jednego bądź maksymalnie dwóch zawodników nabyć. Jesteśmy blisko jednego dopięcia transferu młodego zawodnika, który też wzmocni pozycję młodzieżowca, bo nad tym najbardziej z trenerem w tym okienku skupiliśmy swoją uwagę. Natomiast również mogą być odejścia z klubów zawodników, którzy mniej bądź w ogóle nie grali w drużynie - powiedział Jakub Kowalski. 

Sytuacja finansowa i sponsorzy

- Jeżeli chodzi o sponsorów, nie mam przygotowanej statystyki. Natomiast parę firm odeszło. Myślę, że z takich firm, które realnie sponsorowano, to chyba dwie odeszły w zeszłym roku. Jeśli chodzi o ten rok, jesteśmy w trakcie rozmów.
 
Jest przynajmniej powyżej pięciu firm, które chce nas sponsorować, nie strategicznych oczywiście. Natomiast jeżeli chodzi o tę firmę strategiczną, której nie mamy od dawna już, przede mną też nie było, w tej chwili prowadzimy rozmowy i myślę, że do końca może lutego uda nam się to sfinalizować. 
 
Natomiast ponieważ te firmy różne też prowadzą tutaj rozmowy w naszym regionie biznesowe, nie jestem w stanie w tej chwili powiedzieć z kim rozmawiamy i jaki będzie finał.
 
Natomiast mamy realne możliwości pozyskania sponsora dużego, może nie jednego, może dwóch się uda. Natomiast rozmowy prowadzimy myślę, że z czterema firmami, które planujemy z nimi współpracę na poziomie sponsora strategicznego - mówił dalej prezes Marcin Łopatka. 
 

"Nie rozumiem ciągłego hejtu wokół tego klubu"

- Chciałem jeszcze na koniec powiedzieć, że wiele osób podaje, że sport zawodowy powinien być niefinansowany publicznie itd. Sytuacja, jaką mamy w kraju, jest taka, że nie jest to dla większości klubów możliwe, żeby byli finansowani ze środków pozyskanych niepublicznie.
 
Natomiast ja, jako mieszkaniec od dziecka, od urodzenia tego miasta, rozumiem, że są różne stowarzyszenia, organizacje, różne imprezy finansowane przez miasto. I tak powinno być, w mojej ocenie.
 
- Nie rozumiem więc, dlaczego wydarzenia skupiające największą ilość mieszkańców – gdzie przychodzi na mecz, ostatnio był wykupiony komplet biletów, ponad 3 tysiące, prawie 4 tysiące ludzi – budzą kontrowersje - mówił prezes Stali Stalowa Wola. 

Marcin Łopatka: Nie rozumiem dlaczego komuś to bardzo przeszkadza

- Nie rozumiem, dlaczego komuś to bardzo przeszkadza, że jesteśmy finansowani. Inne imprezy mają dużo mniejsze zainteresowanie, dużo mniej osób skupia i bardzo dobrze też są finansowane. My nie komentujemy innych.
 
- Natomiast nie rozumiem, dlaczego my mamy taki ciągły hejt wokół tego klubu. Jeżeli ktoś nie lubi meczy, nie musi przychodzić.
 
Także naprawdę, ja uważam, że mamy wspaniałych kibiców i oni nie piszą takich rzeczy. To piszą ludzie, którzy w ogóle nie interesują się chyba sportem i chcą nam dokuczyć - dodał prezes Stali Stalowa Wola. 
 
YouTube Thumbnail
Play

Czytaj także

Komentarze (1)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.