fot. Korona Kielce
Korona Kielce rozpocznie rundę wiosenną PKO Ekstraklasy wyjazdowym hitem przy Łazienkowskiej. Rywalem zespołu Jacka Zielińskiego będzie Legia Warszawa, a mecz odbędzie się w ekstremalnie trudnych warunkach, przy temperaturze sięgającej nawet minus 15 stopni Celsjusza. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Korony i nowy napastnik zespołu Mariusz Stępiński mówili o przygotowaniach, kadrze, transferach oraz ambicjach na wiosnę.
Jacek Zieliński przekazał pierwsze konkretne informacje dotyczące zdrowia zawodników. Stjepan Davidović wrócił już do treningów i od kolejnego meczu ma być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry.
Znaki zapytania dotyczą natomiast Victora Popova.
- Wczoraj zgłosił dolegliwość. To przywodziciel, dziś będzie miał badanie USG. Myślimy, że to nic poważnego, ale będziemy mądrzejsi po badaniach - zaznaczył szkoleniowiec.
Korona rozpocznie wiosnę od wyjątkowo trudnego wyzwania. Legia po zmianie trenera, z Markiem Papszunem na ławce, to dla kielczan zagadka.
- Nie sugerujemy się rundą jesienną ani miejscem Legii w tabeli. Tam jest nowy trener, nowy system, nowe bodźce dla zawodników. To zawsze działa mobilizująco - podkreślił Zieliński.
Szkoleniowiec przyznał, że sztab Korony dokładnie analizował sparingi Legii.
– Widać już pewne symptomy tego, co Marek Papszun robił w Rakowie. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu, ale jesteśmy na to przygotowani – dodał.
Warunki w Warszawie mogą mieć ogromny wpływ na przebieg spotkania. Temperatura ma spaść nawet do minus 15 stopni, a na Legii dopiero kończono wymianę murawy.
- Zima jest, to musi być zimno. Dla piłki to nie jest komfortowe, ale trzeba się do tego dostosować. Największym wyzwaniem będą rezerwowi, którzy mogą przemarznąć na ławce. PZPN pozwolił im przebywać w szatni, to jakieś rozwiązanie - mówił Zieliński.
Trener Korony przypomniał też swoje doświadczenia z ekstremalnych warunków.
- Grałem taki mecz w Gdańsku przy minus 15 stopniach. Druga połowa to była gra przypadków, boisko było zmrożone. Liczę jednak, że przy dobrej frekwencji atmosfera na Łazienkowskiej trochę podniesie temperaturę - uśmiechał się szkoleniowiec.
Korona zimą sięgnęła po Mariusza Stępińskiego i Simona Gustafssona. Zdaniem Zielińskiego to ruchy, które pokazują ambicje klubu.
– Chcemy mocno zameldować się w top 8 ligi. Te dwa transfery to doświadczenie do szatni. Stępiński ma prawie 10 lat gry za granicą, Gustafsson był mistrzem Holandii i Szwecji. To pokazuje kierunek, w którym chcemy iść – zaznaczył trener Korony.
Nowy napastnik Korony nie ukrywa, że czuje się bardzo dobrze po okresie przygotowawczym.
- Czujemy się gotowi do startu rundy. Okres przygotowawczy był przepracowany bardzo dobrze, w świetnych warunkach. Teraz wszystko zweryfikuje boisko - powiedział Stępiński.
Napastnik podkreśla, że nie wyznacza sobie indywidualnych celów bramkowych.
- Z meczu na mecz chcę pomagać drużynie. Najważniejsze jest stwarzanie sytuacji. Jeśli piłka będzie docierała w pole karne, to moją rolą będzie je wykańczać - zaznaczył.
Stępiński przyznał, że największym problemem w takiej temperaturze są nie mięśnie, ale… stopy.
- Najgorzej, gdy marzną stopy. Piłka też wtedy jest twarda i ciężko ją kontrolować. Testowałem nawet podgrzewane wkładki, zobaczymy czy to w ogóle ma sens - zdradził.
Zarówno trener, jak i zawodnicy podkreślają, że kluczowe będzie skupienie się na sobie.
- Ta liga jest szalona. Trzeba konsekwentnie zbierać punkty i dobrą grą je zdobywać. Tylko to się liczy - mówił Stępiński.
Korona jedzie do Warszawy z jasnym planem, dużymi ambicjami i wzmocnionym składem. Mróz i trudny rywal to tylko kolejna przeszkoda do pokonania.
Czytaj także
2026-01-30 17:17
Resovia zremisowała w sparingu z pierwszoligowcem
2026-01-30 17:46
Mateusz Stolarski: Nie zamierzam płakać z powodu braku transferów
2026-01-30 21:57
Izolator Boguchwała pokonał Resovię II w kolejnym sparingu
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.