2026-01-30 17:46:00

Mateusz Stolarski przed inauguracją PKO Ekstraklasy: Nie zamierzam płakać z powodu braku transferów. Mamy wartościowy zespół

fot. YouTube
fot. YouTube
Motor Lublin w niedzielę wraca do rywalizacji w PKO Ekstraklasie po przerwie zimowej. W meczu 19. kolejki zespół Mateusza Stolarskiego zmierzy się z Pogonią Szczecin, a kilka dni przed pierwszym gwizdkiem trener Motoru spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Szkoleniowiec mówił nie tylko o przygotowaniach drużyny i formie zawodników, ale także o kulisach zimowego okna transferowego, zmianach w pionie sportowym oraz trudnych warunkach pogodowych, w jakich odbędzie się spotkanie.

Okres przygotowawczy bez większych problemów

Mateusz Stolarski nie ukrywał, że sam przebieg przygotowań do rundy wiosennej ocenia pozytywnie. Motor miał komfort pracy w niemal pełnym składzie, bez poważniejszych urazów, co pozwoliło realizować założony plan treningowy.
 
- Organizacyjnie wszystko przebiegało zgodnie z planem. Nie mieliśmy zbyt wielu urazów, więc mogliśmy pracować w komplecie. Jedyne zmartwienie to fakt, że ostatni mecz towarzyski został odwołany ze względu na warunki pogodowe, ale to dotknęło też wiele zespołów w Turcji – mówił trener Motoru Lublin.
 
Mimo braku ostatniego sparingu Stolarski podkreślał, że zespół jest gotowy na ligową inaugurację i wierzy, że wykonana praca przyniesie efekty już w pierwszym meczu.

Więcej odwagi, lepsze kontry i pressing

Szkoleniowiec Motoru zdradził także, nad czym jego drużyna pracowała najintensywniej w trakcie przygotowań. Kluczowe były trzy obszary: odwaga w grze, faza przejścia z obrony do ataku oraz stałe fragmenty gry.
 
- Chcemy być jeszcze bardziej odważni w działaniach. Dużo pracowaliśmy nad momentem, kiedy odbieramy piłkę i doprowadzamy ją do pola karnego, żeby lepiej finalizować kontrataki. Bardzo ważnym tematem były też stałe fragmenty gry, zarówno w defensywie, jak i ofensywie - tłumaczył Stolarski.
 
Trzecim elementem, który ma ulec poprawie, jest wysoki pressing. Jak zapowiada trener, pojawią się w nim drobne korekty, które mają zwiększyć skuteczność odbioru piłki na połowie rywala.

Filozofia klubu i nowe twarze w scoutingu

Jednym z najdłuższych wątków konferencji był temat pionu sportowego i polityki transferowej Motoru Lublin. Stolarski jasno przedstawił wizję, którą realizuje prezes Zbigniew Jakubas.
 
– Prezes ma jasną filozofię. Nie chce ścigać się z innymi klubami w wydawaniu pieniędzy. Chcemy pozyskiwać piłkarzy w wieku 24–25 lat, którzy są potencjałem sprzedażowym, których możemy rozwinąć i którzy dadzą nam jakość na boisku – wyjaśniał trener.
 
Do klubu dołączyły niedawno dwie osoby odpowiedzialne za scouting. To Piotr Sadowski, który wcześniej pracował m.in. w Manchesterze United, Blackburn Rovers i Lechu Poznań, drugi to Paweł Belina, który pracował m.in. w Rakowie Częstochowa.
 
Stolarski podkreślał, że to ludzie z dużym zapleczem merytorycznym, choć ich pracę realnie będzie można ocenić dopiero latem.
 
- W tym oknie transferowym nie da się ich uczciwie ocenić. Dołączyli w połowie obozów w Turcji, a takie działania wymagają czasu, żeby zminimalizować ryzyko nietrafionych transferów - zaznaczył.

Brak wzmocnień i twarde realia rynku

Motor Lublin nie dokonał do tej pory żadnego zimowego transferu, co było jednym z głównych tematów pytań. Stolarski nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie podkreślał, że klub musi działać w ramach realnych możliwości.
 
- Chcieliśmy pozyskać zawodników, którzy z marszu wejdą do pierwszego składu i podniosą jakość zespołu. Podjęliśmy cztery bardzo konkretne tematy, ale albo zawodnicy wybrali inne kluby, albo rozeszliśmy się w negocjacjach kontraktowych. Nie jestem zadowolony, że w tym momencie nie mamy żadnego transferu, bo zimą zawsze dobrze jest wprowadzić nową energię do drużyny - mówił.
 
Jednocześnie trener Motoru wyraźnie zaznaczył, że nie zamierza publicznie narzekać.
 
- Nie zamierzam płakać z tego powodu. Najważniejsi są zawodnicy, którzy są tu i teraz. Mamy wartościowy zespół i musimy z nim zrobić wszystko, żeby w tych 16 meczach osiągać jak najlepsze wyniki - dodał.
 
Stolarski potwierdził też, że rozmowy z potencjalnymi wzmocnieniami nadal trwają. Dwie sprawy są na etapie negocjacji kontraktowych, po pozytywnej ocenie sportowej.

Trudne warunki pogodowe, ale Motor chce grać

Niedzielny mecz z Pogonią Szczecin ma się odbyć w ekstremalnie niskiej temperaturze, z odczuwalnym mrozem sięgającym nawet minus 20 stopni. Stolarski podkreślił, że drużyna chce grać mimo wszystko.
 
- Bardzo chcemy rozegrać ten mecz. Czekaliśmy długo na ligę, emocje są pozytywne i nie bierzemy pod uwagę innej opcji - zaznaczył.
 
Przygotowania do takiego spotkania są jednak inne niż zwykle. Motor nie trenuje obecnie na naturalnym boisku, a sztab analizuje nawet kwestie techniczne, jak działanie sprzętu elektronicznego w niskiej temperaturze.
 
- Rozważamy na przykład, żeby w pierwszej połowie zawodnicy rezerwowi zostali w szatni, a na rozgrzewkę wyszli dopiero w drugiej. W takich warunkach detale mogą zdecydować o wyniku - podkreślał trener.

Sytuacja zdrowotna i forma fizyczna

Pod względem zdrowotnym w Motorze panuje względny spokój. Stolarski zapewnił, że nie ma problemów, które spędzałyby mu sen z powiek przed meczem z Pogonią.
 
- Mbaye Ndiaye jest gotowy fizycznie, zresztą chodzi w krótkich spodenkach, więc o niego się nie martwię. Ogólnie stan zdrowotny kadry jest dobry, a parametry motoryczne nie wskazują na żadne zagrożenia - mówił.

Pogoń Szczecin nadal groźna

Trener Motoru odniósł się także do rywala. Mimo miejsca w tabeli Pogoń Szczecin, jego zdaniem, pozostaje zespołem o dużej jakości.
 
- To dalej bardzo ciekawa drużyna. Oprócz Kamila Grosickiego mają też wartościowych zawodników w środku pola i w obronie. Doszło kilku nowych piłkarzy, ale ogólna specyfika gry, pressingu czy obrony niskiej nie zmieniła się diametralnie - oceniał Stolarski.

Król odchodzi, Wolski zostaje

Jednym z ważniejszych wątków konferencji była sytuacja kontraktowa kluczowych piłkarzy. Stolarski potwierdził, że Michał Król podpisał umowę z Wisłą Płock od lipca i poinformował klub o tej decyzji już po fakcie.
 
- To nie jest żadna tajemnica. Michał podpisał kontrakt z Wisłą Płock i postawił nas przed faktem dokonanym - powiedział trener.
 
Zupełnie inaczej potoczyła się sprawa Bartka Wolskiego, kapitana Motoru.
 
- Bartek wyraził chęć zostania w Motorze. Były oferty z innych klubów, nie tylko z GKS Katowice, ale bardzo się cieszymy, że wspólnymi siłami udało się go zatrzymać - podkreślił Stolarski.
 
Trener dodał, że klub chce przedłużyć także kontrakty z Ivanem Brkicem, Sergi Samperem i Kubą Łabojką.

Trwają dwie konkretne rozmowy transferowe

Wątek wzmocnień Motoru wciąż pozostaje otwarty. Trener potwierdził, że obecnie klub prowadzi rozmowy z dwoma zawodnikami, którzy zostali już pozytywnie ocenieni pod względem sportowym przez sztab szkoleniowy i pion sportowy.
 
- Są prowadzone dwie rozmowy. Ocena sportowa tych zawodników została przeprowadzona i była pozytywna. Teraz czekamy na kwestie negocjacyjne - przekazał Stolarski.
 
To oznacza, że Motor wciąż realnie pracuje nad zimowymi wzmocnieniami i w każdej chwili może dojść do finalizacji któregoś z transferów.

"Trzeba zakasać rękawy i pracować”

Na koniec szkoleniowiec Motoru nie ukrywał, że klub znajduje się w wymagającym momencie, ale wierzy w obrany kierunek.
 
- Jestem czwarty sezon w Motorze i ten klub jest dla mnie ważny. Mamy dużo dobrej energii w drużynie i w klubie. Trzeba zakasać rękawy i pracować, wyciągać wnioski i działać dalej - podsumował.
 
Zobacz pełny zapis konferencji prasowej.
YouTube Thumbnail
Play

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.