Fot. Solvera Sokół Łańcut/Facebook.
Solvera Sokół Łańcut dopisał do swojego dorobku kolejne dwa punkty. W 21. kolejce 1 Ligi Mężczyzn podopieczni Dariusza Kaszowskiego okazali się lepsi od Miners Katowice, zwyciężając 91:84. Tak jak w Derbach Podkarpacia, Łańcucianie rozstrzygnęli spotkanie w czwartej kwarcie.
"Żółto-Czarni" przystąpili do dzisiejszej potyczki pokrzepieni wyjazdową wygraną nad Resovią. Sokół chciał pójść za ciosem i ta sztuka mu się udała, choć przedostatni w tabeli goście podnieśli wysoko poprzeczkę.
Początek rywalizacji należał do Filipa Struskiego, który imponował rzutami z dystansu, dzięki czemu miejscowi objęli prowadzenie 11:6. Przyjezdni złapali kontakt dzięki Maksymilianowi Formelli i gdyby tylko lepiej wykonywali rzuty wolne, to po pierwszej kwarcie mogli prowadzić. Ostatecznie zakończyła się ona wynikiem 24:22 dla gospodarzy.
Po wznowieniu gry utrzymywała się niewielka przewaga Sokoła. W tej części pojedynku punktowali Mateusz Kaszowski oraz Milan Milovanović, dzięki czemu miejscowi mieli sześć oczek w zapasie, 42:36. Końcówka należała jednak do graczy Łukasza Szczypki. Udane akcje Wojciecha Jagiełły i Cameron Hamiltona sprawiły, że do przerwy lepsi o jeden punkt byli Katowiczanie.
Po zmianie stron, parkiet z podejrzeniem kontuzji musiał opuścić Mateusz Kaszowski, który nie był w stanie kontynuować zawodów. Nieobecność rozgrywającego wykorzystali rywale, którzy po trafieniu Hamiltona za trzy, odskoczyli na 56:50, co było ich najwyższym prowadzeniem w całym meczu.
Miejscowi szybko odrobili straty a do wyrównania doprowadził swoim firmowym zagraniem Artur Łabinowicz, efektownie pakując piłkę do kosza a dzięki akcji 2+1 Filipa Zegzuły, na tablicy wyników zrobiło się 59:56. Wymiana ciosów trwała w najlepsze do ostatnich sekund, przed decydującą kwartą, dwa punkty przewagi dał gościom Formella.
Decydująca rozgrywka pokazała siłę teamu z Łańcuta. Od stanu 73:76 gospodarze zdobyli 9 oczek, nie tracąc żadnego, co było kluczowym momentem dla losów dzisiejszego widowiska. Obok Milana Milovanovicia, ważne punkty zdobywali Filip Zegzuła i Mateusz Czempiel, na co Katowiczanie nie potrafili znaleźć odpowiedzi. Końcowy rezultat ustalił Zegzuła nie myląc się z rzutów wolnych i Sokół mógł cieszyć się z czwartej wygranej z rzędu.
Solvera Sokół Łańcut: Mateusz Kaszowski (10), Artur Łabinowicz (10), Filip Struski (13), Filip Zegzuła (13), Milan Milovanović (22) oraz Oskar Hlebowicki (4), Maciej Kucharek, Tomasz Krzywdziński (2), Piotr Wieloch (4), Mateusz Czempiel (13).
Miners Katowice: Thomas Davis (10), Marcin Dymała (5), Maksymilian Szefler (7), Maksymilian Formella (23), Adam Skiba (4) oraz Marcel Kapuściński (11), Mikołaj Jopek, Cameron Hamilton (17), Wojciech Jagiełło (7).
Sędziowie: Rafał Zuchowicz, Mateusz Foltyn, Arkadiusz Wojna.
Widzów: 752.
Czytaj także
2026-01-25 11:16
Resovia rozpoczyna obóz przygotowawczy. 26 zawodników w kadrze
2026-01-25 11:57
Remis w sparingu Stali Łańcut z Igloopolem Dębica
2026-01-25 17:11
Strug Tyczyn z wysoką wygraną w sparingu
2026-01-25 17:20
Wychowanek Sokoła Kolbuszowa Dolna w Śląsku Wrocław
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.