2026-01-20 14:40:30

Stal Kraśnik nad przepaścią. Jaka przyszłość czeka klub?

Stal Kraśnik nad przepaścią. Jak będzie wyglądała przyszłość klubu?
Stal Kraśnik nad przepaścią. Jak będzie wyglądała przyszłość klubu?
Stal Kraśnik znalazła się w sytuacji, z której coraz trudniej znaleźć wyjście. Klub pogrąża się w chaosie organizacyjnym i finansowym, a najbliższe tygodnie mogą przesądzić o jego losie.
 
Problemy w Stali Kraśnik narastały od miesięcy, obecnie zadłużenie klubu sięga już ponad 2 mln zł. Seniorzy nie trenują, skład drużyn praktycznie się rozsypał, a część piłkarzy zdążyła związać się z innymi klubami. Równolegle zapadła decyzja, by szkolenie dzieci i młodzieży przenieść do nowej struktury, niezależnej od Stali.

Narastające długi i rozpad drużyny

Na zadłużenie składają się nie tylko niewypłacone pensje, ale również zaległości wobec firm i instytucji współpracujących z klubem.
 
27 stycznia ma się odbyć walne zebranie członków FKS Stal Kraśnik. W planie są sprawozdania ustępującego zarządu i wybór nowych władz. Dotychczasowy prezes Marcin Jędrasik od miesięcy zapowiada odejście. Jak sam przyznaje, jego zaangażowanie finansowe i osobiste doszło do granic możliwości.

– Starczy 4 lata i kasy włożonej ok. 7 mln – mówi Marcin Jędrasik cytowany przez portal krasnik24.pl.
 
Prezes wskazuje też na brak realnego wsparcia po sportowym awansie. – Po awansie obiecali mi pomoc, że będzie dobrze, a wyszło jak wyszło – podkreśla, dodając, że dziś klub został sam z narastającymi zobowiązaniami.

Jednoznaczne stanowisko miasta

Stanowisko miasta jest jednoznaczne. Burmistrz Kraśnika Krzysztof Staruch wyklucza możliwość przekazywania kolejnych publicznych środków na zadłużony klub. W opublikowanym oświadczeniu zaznaczył, że nie ma pewności co do kompletności i wiarygodności dokumentów finansowych, a miasto nie może ponosić kosztów zobowiązań powstałych w wyniku decyzji zarządu.
 
Żadne pieniądze naszych podatników nie będą wydane na spłacanie długów prezesa – informuje burmistrz.
 
Miasto przypomina jednocześnie, że w poprzednim roku Stal Kraśnik otrzymała dotacje na działalność sportową i promocję, a także korzystała z miejskiej infrastruktury. Problem w tym, że klub nie złożył oferty w konkursie na kolejny rok i nie rozliczył w pełni wcześniejszego wsparcia, co zamyka drogę do dalszej pomocy.

- Nie wiem jakie decyzje podejmą członkowie stowarzyszenia, czy ustępujący zarząd przedstawi sprawozdanie finansowe i na ile będzie ono kompletne i wiarygodne. Mam podstawy sądzić, że nie będzie - w związku z tym nie może być dziś mowy o udzieleniu jakiejkolwiek dodatkowej pomocy finansowej klubowi - dodał Krzysztof Staruch. 

Co dalej z klubem?

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy ktokolwiek zdecyduje się przejąć odpowiedzialność za klub w obecnym stanie. Na dziś nie ma jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć. Jest za to chaos, brak pieniędzy i coraz mniej argumentów przemawiających za tym, że Stal Kraśnik uda się uratować. 

Komentarze (6)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.