Od początku podopieczni Wojciecha Bychawskiego budowali przewagę nad rywalami. Po rzutach z dystansu Oleksandra Mishuli oraz Kacpra Margicioka rzeszowianie prowadzili 10-4. Od początku spotkania wyróżniał się również Maciej Koperski, który w pierwszej odsłonie zdobył 14. punktów i po dziesięciu minutach gospodarze mieli dziewięć punktów zaliczki, 30-21.
W drugiej odsłonie gospodarze utrzymywali nieznaczną przewagę. Na niespełna cztery minuty przed końcem MKKS Żak Koszlin wyrównał po rzucie Szymona Janczaka (38-38). Później kilka punktów nadrobili Kacper Młynarski z Oleksanderem Mishulą, a w końcówce z rzutów wolnych nie pomylił się Maciej Koperski i Resovia na przerwę schodziła z wynikiem 48-46.
Emocje po przerwie
W trzeciej kwracie goście osiągnęli najwyższe prowadzenie w tym meczu. Najpierw za trzy trafił McMurray , a potem kolejny raz z dystansu nie pomylił się Maciej Szewczyk. Po kilku nieskutecznych akcjach rzeszowian, w końcu celnie zza łuku trafił Maciej Koperski (63-66).
Na minutę przed końcem kolejny raz dał o sobie znać Maciej Koperski i po indywidualnej akcji na tablicy wyników pojawił się remis (66-66). Na trzydzieści sekund przed końcem zapunktował Oleksandr Mishula i gospodarze odzyskali prowadzenie. W końcówce przyjezdni nie wykorzystali dwóch rzutów wolnych i przed decydującą odsłoną Resovia prowadziła 67-66.
W ostatniej kwarcie podopieczni Wojciecha Bychawskiego cały czas utrzymywali nieznaczną przewagę. Po dwóch osobistych Kacpra Młynarskiego było 81-73, a w kolejnych minutach obie drużyny raziły nieskutecznością.
Resovia nie oddała prowadzenie w ostatnich sekundach
Na nieco ponad trzy minuty przed końcem goście znów zbliżyli się na trzy punkty za sprawą rzutów osobistych. Do końca została minuta, Resovia prowadziła 83-80. W końcówce za trzy nie trafił Oleksandr Mishula i na niespełna 24 sekundy przed końcem o czas poprosił Wojciech Bychawski.
Później kolejny raz pomylił się Oleksandr Mishula i nie trafił dwóch rzutów wolnych. Następnie jeden osobisty wykorzystał McMurray i na osiem sekund przed końcem gospodarzom zostały dwa punkty zaliczki, 83-81.
Ostatni punkt dla Resovii zdobył Wojciech Wątroba, później Dawid Zaguła wyrzucił piłkę do góry zyskując cenne sekundy i MKKS Żak Koszalin nie zdołał już odrobić strat.
OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów – MKKS Żak Koszalin 84-82 (30-21, 18-25, 19-20, 17-16)
OPTeam Energia Polska Resovia: Jędrzejewski, Mishula (20), Młynarski (17), Wątroba (5), Margiciok (11) oraz Zaguła, Krzywdziński (2), Kulis, Koperski (25), Formella, Szczepański (4)
MKKS Żak Koszalin: McMurray (20), Lewandowski (20), Dymała (6), Janczak (14), Pluta (11) oraz Szewczyk (7), Kopycki, Smarzy 4, Kunc