Ładowanie wyników…

Dawid Kroczek po meczu z Podbeskidziem Bielsko Biała: Szanujemy punkt, bo przeciwnik nie był łatwy

fot. Resovia
fot. Resovia
Apklan Resovia zremisowała z Podbeskidziem Bielsko Biała 1-1 w meczu rozgrywanym w ramach 27. kolejki Fortuna 1 ligi. Zobaczcie, co po tym spotkaniu powiedział trener "Pasiaków" - Dawid Kroczek.
 
- Na pewno szanujemy punkt, bo przeciwnik, z którym się mierzyliśmy nie należy do łatwych. Celem naszym była przede wszystkim neutralizacja gry Podbeskidzia, która opierała się na budowie krótkimi podaniami, wyciągnięcia zawodników ze środkowej strefy i próby wgrania piłki za plecy. W pierwszej połowie wyglądaliśmy w tym elemencie bardzo fajnie i szukaliśmy swoich działań z przejścia. To funkcjonowało naprawdę bardzo fajnie, bo przyniosło nam bramkę - mówił Dawid Kroczek.
 
- W drugiej połowie trochę za bardzo oddaliśmy to pole przeciwnikowi i zepchnęliśmy się zbyt mocno do tych działań defensywnych. Mimo wszystko w drugiej części spotkania stworzyliśmy chyba najlepszą sytuację w meczu, którą Marek powinien zamienić na bramkę. Szkoda, bo mecz z perspektywy obu drużyn na pewno na remis - kontynuował trener Apklan Resovii.
 
- Drugi mecz w przeciągu krótkiego okresu czasu, gdzie zapunktowaliśmy po tej serii niepowodzeń, czyli tych trzech porażek z rzędu. Drużyna krok po kroku stara się wyjść z tego momentu, który był dla nas ciężki. Liczymy na to, że w czwartkowym meczu będziemy jeszcze bardziej zdeterminowani, żeby w końcu zapunktować za trzy punkty - mówił dalej trener 'Pasiaków".
Zapis z konferencji pomeczowej można zobaczyć tutaj:
YouTube Thumbnail
Play
Więcej o lidze: I liga
Czytaj także
2022-04-09 00:18 WIDEO: Zagłębie Lubin - PGE FKS Stal Mielec 3-1 [SKRÓT MECZU] 2022-04-09 06:59 4 liga: Hity w Krośnie i Głogowie Małopolskim! Lider jedzie do beniaminka 2022-04-09 11:23 Piłkarz Stal Rzeszów wygrał w sądzie z byłym klubem! 2022-04-09 12:58 Ukraiński napastnik bohaterem "Przemyskiej Barcelonki"! 2022-04-09 13:11 Mecz Stali Rzeszów przełożony! 2022-04-09 13:19 Z piekła do nieba. O wszystkim zdecydował rzut karny