https://www.dikyspray.pl/


2021-03-07 20:14:00

SPR Stal Mielec minimalnie uległa MMTS-owi Kwidzyn

SPR Stal Mielec przegrała z MMTS-em Kwidzyn (fot. PGNiG Superliga)
SPR Stal Mielec przegrała z MMTS-em Kwidzyn (fot. PGNiG Superliga)
Mecz SPR-u Stali Mielec z MMTS-em Kwidzyn miał wszystko. Były piękne bramki, parady bramkarskie i emocje do samego końca. Lepsze humory po końcowej syrenie mieli jednak goście.
 
Początek meczu pokazywał, że nad obiema drużynami presja ciąży. O ile w obronie było naprawdę bardzo dobrze, to w ataku SPR Stal Mielec miała kilka błędów i strat piłki. Strzelcy obu drużyn na dobre przełamali się w okolicach czwartej minuty. Na początku lepiej ze zdobywaniem bramek szło miejscowym, którzy trzykrotnie wychodzili na jednobramkowe prowadzenie.
 
MMTS Kwidzyn szybko się otrząsnął i to on w 11. mnucie objął prowadzenie 4-3. Mielczanie jednak nie dawali za wygraną i chwilę później do wyrównania doprowadził Rafał Krupa. Po tej bramce rozpoczął się krótki festiwal nieskuteczności. Tę niemoc przełamał w 13. minucie Marek Monczka, który pokonał bramkarza gości z rzutu karnego.
 
W tej samej akcji wykluczony na dwie minuty został jeden z zawodników gości i wydawało się, że teraz mielczanie będą mogli wypracować sobie przewagę. Niestety, znów nieskuteczność i szybkie kontry podopiecznych trenera Bartłomieja Jaszki sprawiły, że to ekipa z Kwidzyna po raz kolejny prowadziła jedną bramką.
 
Kolejne minuty to klasyczna gra cios za cios. Żadnemu zespołowi nie udało się osiągnąć przewagi większej, niż jedna bramka, co tylko zapowiadało duże emocje do samego końca pierwszej połowy. Stan gry bramka za bramkę udało się przełamać mielczanom na niespełna trzy minuty przed zakończeniem pierwszej części spotkania.
 
Wtedy na prowadzenie 13-11 podopiecznych trenera Dawida Nilssona wyprowadził Denis Wołyncew. Białoruski rozgrywający był zresztą naszym najlepszym zawodnikiem w tej części gry. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14-12. Duża w tym też zasługa bramkarza Gorana Andjelica, który w ostatniej akcji tej części gry popisał się fantastyczną, instynktowną interwencją.
 
Początek drugiej połowy to właściwie kalka tego, co działo się na początku meczu. Znów obie drużyny raziły nieskutecznością, popełniały błędy, ale również obaj bramkarze pokazywali swoje duże umiejętności. W ten sposób po 34.minutach gry nadal na tablicy widniał wynik 14-12 dla mielczan. Strzelecką niemoc przełamał w 35.minucie gry Michał Potoczny z MMTS-u Kwidzyn, który w bardzo ładnej akcji indywidualnej minął obrońców i pewnym rzutem pokonał bramkarza Gorana Andjelicia.
 
Chwilę później już był remis po rzucie MMTS-u z koła. W kolejnych wynik cały czas oscylował wokół remisu. Raz na prowadzenie wychodziła Stal, a raz ekipa z Kwidzyna, ale zawsze było to prowadzenie jednobramkowe. Na parkiecie było mnóstwo walki, w obronie i w ataku, było więc widać, jak każdy zdobycz wiele sił kosztuje obie drużyny.
 
W 42.minucie znów o sobie dał znać Michał Potoczny, który po długiej akcji rzucił z drugiej linii w samo okienko bramki Andjelicia. Gorzej dla Stali, bo w następnej akcji faul w ataku popełnił Denis Wołyncew. Na kwadrans przed końcem podopieczni trenera Bartłomieja Jaszki po raz pierwszy w tym meczu wyszli na dwubramkowe prowadzenie.
 
Mielczanie w tym fragmencie mieli problemy ze skutecznością, a do tego popełnili faul w ataku. Zapowiadało się, że będzie to kolejne, niezwykle emocjonujące spotkanie. Tym bardziej, że przewagę MMTS-u do jednej bramki zniwelował Denis Wołyncew. Do końca meczu trwała zażarta walka o każdą bramkę. Jednak to ekipa z Kwidzyna utrzymywała jedno, bądź dwubramkowe prowadzenie.
 
Na niecałe trzy minuty przed końcem, Stal do przyjezdnych traciła dwie bramki. Mielczanie doprowadzili do remisu na minutę przed końcem. Akcję rozgrywał jednak MMTS, który szukał swojej okazji do zdobycia gola. Trener Bartłomiej Jaszka wziął czas. Porady pomogły, bo na 20 sekund przed końcem jego podopieczni objęli prowadzenie. Miejscowi w ostatniej akcji zdobyli bramkę, ale zespół z Kwidzyna miał jeszcze kilka sekund. Przyjezdnym to wystarczyło i to oni cieszyli się z wygranej.
 
SPR Stal Mielec – MMTS Kwidzyn 25-26 (14-12)
 
SPR Stal Mielec: Andjelić, Witkowski, Wiśniewski – Monczka 5, Wołyncew 4, Oliviera 4, Nowak 3, Petrović 2, Ivanović 2, Wilk 2, Krupa 2, Krycki 1, Adamczuk, Flont, Mochocki, Janyst
 
MMTS Kwidzyn: Dudek, Matlęga 1 – Szyszko 7, Landzwojczak 4, Zieniewicz 3, Potoczny 3, Ossowski 2, Nastaj 2, Guziewicz 1, Przytuła 1, Grzenkowicz 1, Jankowski 1, Kryński, Krieger, Kutyła, Orzechowski

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 0

Rozwiąż działanie =

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij