Rywalizacja pomiędzy zespołami z Sanoka i Wiśniowej miała być przede wszystkim starciem czołowych snajperów rozgrywek – Dawida Koguta oraz Radosława Macnara. Ostatecznie jednak o losach meczu przesądzili inni zawodnicy.
Gospodarze od samego początku dyktowali warunki na boisku. Mimo że pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, po powrocie z szatni sanoczanie podkręcili tempo. Sygnał do ataku dał Jhonier Becerra – kolumbijski pomocnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie zaraz na początku drugiej części spotkania.
Kropkę nad „i” postawił w samej końcówce Szymon Słysz. Dla wychowanka klubu, który słynie z niezwykłej jak na defensora skuteczności, było to już czwarte trafienie w bieżących rozgrywkach.
Ekoball Stal Sanok: Półkoszek – Suszko, Mykytsey, Jakilik, Sz. Słysz, Mateja, Roslyakov, K. Słysz (87. Tabisz), Kogut, Becerra (79. Zarzyka), Khomchenko (71. Nowak). Trener Paweł Jaślar.
Wisłok Wiśniowa: Pasterczyk – Czelny (81. Kut), Fryc, B. Szymański, Ostrowski (74. Karcz), Czarnik (74. Borovenko), Filar (87. Świszcz), Krok, Aszklar (64. Gil), Szymański (64. Fara), Macnar. Trener Lech Czaja.
Sędziował: Sebastian Rożak (Jarosław).
Żółte kartki: Mateja – Fliar.
IV liga podkarpacka - 8. kolejka:
IV liga podkarpacka - tabela: