Reprezentacja Polski odniosła czwarte zwycięstwo w fazie grupowej mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni pokonali Ukrainę 3:0. Szczególnie efektownie zaprezentowali się w drugim secie, wygranym aż 25:13, natomiast ostatnia partia przez długi czas była bardzo wyrównana. Poszczególne sety zakończyły się wynikami 25:20, 25:13 i 25:22.
Mocny początek i skuteczna końcówka Polaków
Początek spotkania należał do Wilfredo Leona. Polski przyjmujący znakomicie spisywał się w polu serwisowym i już na początku sprawił Ukraińcom ogromne problemy. Biało-Czerwoni szybko odskoczyli na 8:1, a trener rywali Raul Lozano musiał reagować przerwami na żądanie.
Polacy dobrze prezentowali się również w bloku. Ukraina miała natomiast problemy w polu serwisowym. Vladyslav Shchurov przekroczył linię podczas zagrywki, a chwilę później Yurii Synytsia nie trafił w boisko.
Rywalom udało się jednak wrócić do gry. Oleh Plotnytskyi posłał dwa asy serwisowe, a Ukraińcy doprowadzili do remisu 13:13. Od tego momentu gra była zdecydowanie bardziej wyrównana. Przy stanie 20:19 Biało-Czerwoni ponownie przejęli inicjatywę i odskoczyli rywalom. Pierwszą partię zakończył skutecznym atakiem Wilfredo Leon. Polska wygrała 25:20.
Rozbita Ukraina
Równie dobrze Biało-Czerwoni rozpoczęli drugiego seta. Tym razem nie dzięki punktowym zagrywkom Leona, ale skutecznej grze całego zespołu. Polska szybko wypracowała przewagę, a przy stanie 8:4 miała już cztery punkty zapasu.
Bardzo dobrze w ataku prezentował się Bartłomiej Bołądź, a punkty dokładali także Tomasz Fornal i Bartłomiej Lemański. Ukraina próbowała odpowiedzieć, a Raul Lozano sięgał po zmiany.
Kluczowy fragment seta nastąpił przy stanie 13:10. W polu serwisowym pojawił się Kamil Semeniuk i rozpoczęła się kapitalna seria Biało-Czerwonych. Przy jego zagrywkach Polska zdobyła osiem kolejnych punktów i odskoczyła na 21:10. Sam Semeniuk zanotował w tej partii dwa asy serwisowe.
Polacy całkowicie zdominowali rywali w ataku, osiągając w drugim secie aż 89 procent skuteczności. Piłkę setową wywalczył Bartłomiej Bołądź, natomiast partię asem serwisowym zakończył Bartłomiej Lemański. Biało-Czerwoni wygrali aż 25:13.
Poniżej skrót z tego spotkania.
Wyrównany set z wygraną końcówką Polski
Trzecia partia wyglądała zupełnie inaczej. Ukraina poprawiła swoją grę i od początku była w stanie utrzymywać kontakt z reprezentacją Polski. Biało-Czerwoni prowadzili 6:3, ale rywale szybko odrobili straty.
Kolejną dobrą serię Polacy zanotowali przy zagrywce Bartłomieja Bołądzia, który w tej partii dołożył również asa serwisowego. Ukraina nie zamierzała jednak odpuszczać. Po kolejnych skutecznych akcjach rywale objęli prowadzenie i w środkowej części seta wygrywali 15:13.
Biało-Czerwoni odzyskali inicjatywę w końcówce. Przy stanie 21:20 ponownie znaleźli się na prowadzeniu, ale do ostatnich akcji wynik pozostawał otwarty. Ostatecznie Polska wykorzystała błędy Ukraińców i całe spotkanie, podobnie jak drugiego seta zakończyła asem serwisowym Bartłomieja Lemańskiego.
Polacy zwyciężyli w trzeciej partii 25:22, a w całym meczu 3:0. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Bartłomiej Bołądź, który zdobył aż 20 punktów. Atakujący reprezentacji Polski skończył 19 z 26 ataków, osiągając 73-procentową skuteczność. Po 13 punktów dołożyli Tomasz Fornal oraz Wilfredo Leon.
Na koniec fazy grupowej starcie z Bułgarią
Teraz Biało-Czerwonych czeka najtrudniejszy sprawdzian w fazie grupowej. Jutro podopieczni trenera Grbicia zmierzą się z Bułgarią. Spotkanie rozpocznie się o godz. 18:00 czasu polskiego w Sofii. Będzie to ostatni mecz obu drużyn w grupie B. Bułgarzy są gospodarzami tej części turnieju i aktualnymi wicemistrzami świata, dlatego Polaków czeka zdecydowanie trudniejsze zadanie niż w dotychczasowych spotkaniach.
Polska - Ukraina 3:0 (25:20, 25:13, 25:22)
Polska: Marcin Komenda, Bartłomiej Bołądź, Bartłomiej Lemański, Szymon Jakubiszak, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk. Trener: Nikola Grbić.
Ukraina: Dmytro Yanchuk, Vladyslav Shchurov, Yurii Synytsia, Vasyl Tupchii, Yurii Semeniuk, Oleh Plotnytskyi, Oleksandr Boiko (libero) oraz Yevhenii Kisiliuk, Maksym Tonkonoh, Serhii Yevstratov, Maksym Drozd, Tymofii Poluian, Yaroslav Pampushko (libero). Trener: Raul Lozano.
Sędziowali: Yves Kälin i Juraj Mokry.