Bez goli do przerwy
Pierwsze minuty spotkania były wyrównane. W 12. minucie huknął z dystansu Kacper Rop, ale na posterunku był Łukasz Konefał. Chwilę potem po stałym fragmencie gry do strzału głową doszedł Kacper Drelich. Piłka minęła bramkę Niżan. W odpowiedzi Kacpra Ważnego z rzutu wolnego sprawdził Jakub Mażysz. W 41. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się były zawodnik Sokoła Sieniawa, Rakhidi Manamela. Zawodnik rodem z Republiki Południowej Afryki przegrał ten pojedynek.
Niżanie wygrywają w końcówce
Siedem minut po przerwie strzałem głową Jakub Mażysz próbował zaskoczyć bramkarza z Sieniawy. Kacper Ważny zachował się dobrze i wybił piłkę. W 65. minucie efektowną paradą popisał się Łukasz Konefał, który zatrzymał kolejny strzał w tym meczu Kacpra Ropa. Trzy minuty później w poprzeczkę trafił rezerwowy Szymon Gierlach.
W 81. minucie po raz kolejny pokazał się Jakub Mażysz. Jego uderzenie zatrzymał bramkarz przyjezdnych. Gdy spotkanie zbliżało się do końca wszystkich zaskoczył Miłosz Rębisz. Rezerwowy pomocnik Sokoła Nisko posłał uderzenie do siatki gości z około 25 metrów. Jak się później okazało była to jedyna bramka w tym spotkaniu i mecz zakończył się skromną wygraną gospodarzy.
Sokół Nisko: Konefał – Drelich, Stępień, Chmura, Lebioda – Pietrzyk (60. Kelechi), Manamela (91. Jarosz), Bednarz (76. Dziopak), Heijmann, Olszowy (80. Rębisz) – Mażysz. Trener Jarosław Pacholarz.
Sokół Sieniawa: Ważny – Roga, Padiasek, Drelich, Bartnik – Kon. Halejcio, Brud (62. Kopcio), Rop, Pawlak, Chodacki (62. Gierlach) – Okoń. Trener Krystian Halejcio.
Sędziował: Krystian Kołodziej (Rzeszów).
Żółte kartki: Olszowy - Kon. Halejcio, Brud.
IV liga podkarpacka - 6. kolejka:
IV liga podkarpacka - tabela: