Szymon Bańdur podjął zaskakującą decyzję i zakończył karierę żużlową. Zawodnik Cellfast Wilków Krosno ma zaledwie 20 lat. O jego decyzji poinformował Michał Finfa, który zdradził również kulisy pożegnania młodzieżowca z żużlem.
Szymon Bańdur zakończył karierę
Szymon Bańdur nie będzie już kontynuował swojej przygody z żużlem. Młodzieżowiec Cellfast Wilków Krosno ostateczną decyzję podjął po spotkaniu swojej drużyny w Pile.
Dla 20-letniego zawodnika ostatnie miesiące nie należały do najłatwiejszych. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2026 Bańdur miał opuścić ekipę z Krosna, jednak brak konkretnych ofert sprawił, że pozostał w klubie. W trakcie rozgrywek otrzymywał swoje szanse między innymi w związku z problemami zdrowotnymi Jakuba Wieszczaka.
Trudny sezon Szymona Bańdura
Sytuacja młodzieżowca szybko zaczęła się jednak komplikować. W maju został odsunięty od składu i otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Po kilku tygodniach ponownie wrócił do drużyny.
Bańdur nie zdołał jednak na stałe przebić się do ligowego zestawienia Cellfast Wilków. W rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi pojawił się pod taśmą zaledwie 15 razy. O miejsce w składzie rywalizował z innymi juniorami krośnieńskiego zespołu.
Tuż przed rozpoczęciem fazy play-down 20-latek zdecydował, że nie będzie dłużej kontynuował kariery.
Michał Finfa zdradził kulisy decyzji Bańdura
O zakończeniu kariery przez Szymona Bańdura poinformował podczas konferencji prasowej Michał Finfa. Jak przyznał przedstawiciel Cellfast Wilków Krosno, klub próbował jeszcze przekonać młodzieżowca do zmiany zdania.
- Szymon Bańdur po meczu w Pile zakończył swoją przygodę z żużlem. Poinformował nas o tym, chcieliśmy od tej decyzji go jeszcze odwlec, natomiast była ostateczna. Nosił się z takim zamiarem już jakiś czas. Udało nam się w pewnym momencie Szymona przywrócić do roli żużlowca, natomiast uważam, że w momencie, kiedy leczył się Radosław Kowalski, kiedy lepiej zaczął jeździć Oskar Kręglicki i Kuba Wieszczak, to po prostu Szymon nie wierzył zbytnio w to, że uda przebić mu się do ligowego składu. Takie są moje odczucia - powiedział Michał Finfa.