KS Wiązownica pokonał przed własną publicznością Strug Tyczyn 3:0. Goście przez pierwszą połowę skutecznie przeciwstawiali się faworytowi, jednak po zmianie stron gospodarze w niespełna kwadrans zdobyli trzy bramki i rozstrzygnęli losy spotkania.
Strug zatrzymał Wiązownicę do przerwy
KS Wiązownica od początku spotkania starał się przejąć inicjatywę. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali przedostać się pod bramkę rywali, jednak Strug Tyczyn był dobrze zorganizowany w defensywie.
Na wysokości zadania stawał również Kamil Kowal. Bramkarz gości skutecznie interweniował po próbach miejscowych. Jedną z najlepszych okazji miał Damian Kotecki, który doszedł do strzału po dośrodkowaniu Krystiana Paczkowskiego, ale golkiper Strugu zdołał odbić piłkę.
Goście nastawili się przede wszystkim na grę z kontrataku. Kilkukrotnie próbowali przedostać się w okolice bramki Wiązownicy, jednak nie potrafili poważniej zagrozić gospodarzom. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Dwa gole w dwie minuty
Po zmianie stron przewaga KS Wiązownica była już zdecydowanie bardziej widoczna. Podopieczni Huberta Kasi mocniej ruszyli na rywala i w 59. minucie dopięli swego. Gospodarze otrzymali rzut karny, a Kacper Wydra wykorzystał jedenastkę i otworzył wynik spotkania.
Strug nie zdążył jeszcze otrząsnąć się po stracie pierwszej bramki, a dwie minuty później przegrywał już 0:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Damian Kotecki.
Wiązownica złapała właściwy rytm i nie zamierzała zwalniać. Szczególnie aktywny był Bartosz Buńko. Młody wychowanek gospodarzy miał udział przy trafieniu Koteckiego, a w 73. minucie sam pokonał bramkarza Strugu i podwyższył prowadzenie na 3:0.
Wiązownica kontrolowała końcówkę
Trzecia bramka praktycznie przesądziła o losach meczu. Gospodarze spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku, a Strugowi coraz trudniej było przeciwstawić się rozpędzonemu rywalowi. Przy większej skuteczności miejscowi mogli jeszcze poprawić wynik.
Ostatecznie KS Wiązownica zwyciężył 3:0 i po raz kolejny pokazał, że na własnym stadionie jest bardzo wymagającym przeciwnikiem. Tym bardziej że zespół Huberta Kasi dysponuje wąską kadrą.
Strug Tyczyn przez 45 minut skutecznie zatrzymywał faworyta, ale po przerwie gospodarze wykorzystali swoją przewagę. Kluczowy okazał się fragment pomiędzy 59. a 73. minutą, kiedy Wiązownica zdobyła wszystkie trzy bramki.
KS Wiązownica: Osobiński (88. M.Mazur) – P.Mazur, Oleksy, Guedes, Paczkowski – Budniak, Pindak, Zieliński, Buńko (73. Botwina), Wydra (65. Sęk) – Kotecki. Trener Hubert Kasia
Strug Tyczyn: Kowal – Gida (65. Śmigiel), Góra, Prokop, Sulkowski – Kajzer (65 Zabawa), Kiełbasa (82 Czekaj), Walas, Patrzyk (79. Śmierciak) – Róg, Pulodbekov (74. Zieliński). Trener Mateusz Ostrowski.