Karpaty Krosno wyeliminowały Górnika Strachocina z Okręgowego Pucharu Polski (fot. Karpaty Krosno/facebook)
Rywalizujące na co dzień w A-klasie Karpaty Krosno sprawiły niespodziankę w Okręgowym Pucharze Polski. Krośnianie wyeliminowali czwartoligowego Górnika Strachocina, choć o awansie musiały zdecydować rzuty karne.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w pierwszych minutach mogli otworzyć wynik. Próba Karpat minęła jednak bramkę, a chwilę później to Górnik Strachocina wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i objął prowadzenie.
Przed przerwą gospodarzom nie udało się znaleźć sposobu na defensywę czwartolgiwoca.
Po zmianie stron drużyna z Krosna ruszyła odważniej do ataków. Gospodarze coraz częściej pojawiali się pod bramką Górnika i w 60. minucie doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Grzegorza Gierlasińskiego z rzutu rożnego najlepiej w polu karnym odnalazł się Marek Fundakowski i strzałem głową pokonał bramkarza.
O awansie zdecydowały rzuty karne
W kolejnych minutach Karpaty nadal naciskały, ale zwycięskiego gola nie udało się zdobyć. Po 90 minutach było 1-1, dlatego o tym, kto awansuje do następnej rundy, rozstrzygnęła seria rzutów karnych.
W niej więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Karpaty wykorzystały swoje próby, a kluczowy moment nastąpił przy czwartym rzucie karnym Górnika. Krzysztof Radwański popisał się świetną interwencją i zatrzymał uderzenie rywala. Chwilę później Karol Mazurkiewicz wykorzystał swoją próbę i przypieczętował awans Karpat Krosno.
Stopka meczowa #156372 (strzelcy)