Karpaty Krosno chcą dojść do 2 ligi
- Plan mamy rozpisany na 8 lat. Faktycznie w tym czasie mamy dotrzeć do 2 ligi i te zamierzenia pozostaną aktualne - powiedział Waldemar Wojnar w rozmowie z Sebastianem Czechem z portalu nowiny24.pl.
Dzisiaj Karpaty Krosno występują w A klasie, więc realizacja takiego scenariusza wymaga kilku kolejnych awansów. W Krośnie nie chcą jednak budować zespołu wyłącznie pod jeden sezon. Z wypowiedzi prezesa wynika, że klub ma być rozwijany równolegle pod względem sportowym, organizacyjnym i finansowym.
Waldemar Wojnar ratował Karpaty już wcześniej
W rozmowie z Nowinami przypomniał sezon 2017/2018, kiedy klub miał poważne zaległości wobec zawodników. Po spotkaniu z ówczesnymi władzami i przedstawicielami drużyny Wojnar z własnych środków pokrył znaczną część zadłużenia, co pomogło Karpatom dokończyć rozgrywki.
Gdy pod koniec 2025 roku sytuacja klubu ponownie zaczęła wyglądać bardzo źle, rozpoczęły się przygotowania do jego odbudowy.
- W grudniu 2025 roku stworzyłem na WhatsAppie grupę pod nazwą „Reaktywacja Karpat Krosno”. Znajdowały się tam osoby między innymi tworzące dzisiaj zarząd KKS Karpaty Krosno sp. z o.o. - zdradził prezes.
Nowe Karpaty działają jako spółka
Nowe Karpaty funkcjonują na pełnej księgowości, a przy klubie pracuje już kilkanaście osób. Prezes chce przenieść do piłki część zasad, które sprawdzają się w biznesie.
- Klub piłkarski to rzecz jasna specyficzna firma, używając terminologii biznesowej, ale od pierwszego dnia działamy profesjonalnie - zaznaczył Waldemar Wojnar.
Jednocześnie mocno podkreśla przywiązanie do historii klubu. Skrót KKS nawiązuje do dawnego Krośnieńskiego Klubu Sportowego, z którym sam był związany jako kibic od najmłodszych lat.
Karpaty współpracują ze Stalą Rzeszów
- Mamy podpisaną umowę partnerską obejmującą również nieodpłatne przekazywanie zawodników do Karpat, jeśli takich będziemy potrzebować - powiedział Wojnar.
Na razie w Krośnie nie zamierzają jednak budować zespołu przede wszystkim na wypożyczeniach. Zdaniem prezesa przez najbliższe dwa lub trzy lata Karpaty powinny być w stanie rywalizować głównie zawodnikami z Krosna i okolic.
Wojnar zdradził również, że przedstawiciele Stali uczestniczą w cotygodniowych spotkaniach władz Karpat z trenerami, kierownikami i działaczami.
Karpaty mają 16 zawodników i nadal szukają wzmocnień
Obecnie pierwsza drużyna liczy 16 zawodników. Klub nadal obserwuje rynek, ponieważ tak wąska kadra może okazać się niewystarczająca przy jednoczesnej rywalizacji w lidze i Pucharze Polski.
Jak na realia A klasy nietypowy jest również rytm pracy drużyny. Karpaty trenują trzy razy w tygodniu - w poniedziałki, środy i piątki - niezależnie od terminu weekendowego meczu.
Problemem pozostaje współpraca z SMS-em
Strony mają podpisaną podstawową umowę, natomiast szersza propozycja współdziałania przedstawiona przez KKS pozostaje bez rozstrzygnięcia.
Prezes określił brak komunikacji w tej sprawie jako sytuację zaskakującą, a nawet szokującą. Jednocześnie rozwój szkolenia młodzieży będzie musiał być jednym z ważnych elementów długoterminowej odbudowy Karpat.
Kibice wrócili na trybuny w Krośnie
Wojnar przypomniał również, że kilka lat wcześniej spotkanie Karpat z Wieczystą Kraków oglądało około czterech tysięcy osób. Jego zdaniem pokazuje to potencjał piłkarski Krosna i zainteresowanie klubem.
Pierwsze wyniki również dają powody do optymizmu. Karpaty rozpoczęły ligę od kompletu punktów, choć prezes zwraca uwagę, że zespół nadal marnuje zbyt wiele sytuacji bramkowych.
Na razie droga z A klasy do II ligi jest bardzo długa. W Krośnie nie ukrywają jednak, że właśnie taki jest docelowy kierunek nowego projektu. Po latach problemów Karpaty mają być budowane od podstaw, ale z ambicją powrotu na poziom znacznie bardziej odpowiadający historii i potencjałowi klubu.