Ładowanie wyników…

Nowe Karpaty Krosno mają ambitny plan. Celem awans do 2 ligi

Karpaty Krosno są liderem klasy A i szybko chcą wrócić na wyższe szczeble rozgrywkowe (fot. facebook.com/KSKarpatyKrosno)
Karpaty Krosno są liderem klasy A i szybko chcą wrócić na wyższe szczeble rozgrywkowe (fot. facebook.com/KSKarpatyKrosno)
Karpaty Krosno rozpoczęły odbudowę od A klasy, ale ambicje nowych władz sięgają znacznie wyżej. Waldemar Wojnar, prezes KKS Karpaty Krosno sp. z o.o., w rozmowie z portalem Nowiny24.pl opowiedział o kulisach ratowania klubu, współpracy ze Stalą Rzeszów oraz długofalowym planie sportowym. Cel jest konkretny - w ciągu ośmiu lat Karpaty mają dotrzeć do II ligi.
 
Nowe Karpaty Krosno rozpoczęły sezon od czterech zwycięstw, pokonując LKS Głowienka 5-0 oraz Sokół Domaradz 3-1, a następnie gromiąc Burzę Rogi 9-2 i LKS Haczów 7-0. Wyniki są jednak tylko jednym z elementów znacznie większego projektu. Władze klubu chcą odbudować markę Karpat od podstaw i stworzyć organizację, która w kolejnych latach będzie systematycznie pięła się po szczeblach rozgrywkowych.

Karpaty Krosno chcą dojść do 2 ligi

Najważniejsza deklaracja Waldemara Wojnara dotyczy przyszłości sportowej klubu. Prezes nie ukrywa, że powrót Karpat na wyższy poziom ma odbywać się etapami, ale cel został już jasno określony.

- Plan mamy rozpisany na 8 lat. Faktycznie w tym czasie mamy dotrzeć do 2 ligi i te zamierzenia pozostaną aktualne - powiedział Waldemar Wojnar w rozmowie z Sebastianem Czechem z portalu nowiny24.pl.

Dzisiaj Karpaty Krosno występują w A klasie, więc realizacja takiego scenariusza wymaga kilku kolejnych awansów. W Krośnie nie chcą jednak budować zespołu wyłącznie pod jeden sezon. Z wypowiedzi prezesa wynika, że klub ma być rozwijany równolegle pod względem sportowym, organizacyjnym i finansowym.

Waldemar Wojnar ratował Karpaty już wcześniej

Zaangażowanie obecnego prezesa nie zaczęło się wraz z powstaniem nowej spółki. Waldemar Wojnar od lat wspierał krośnieński sport, a kilka lat temu pomagał również samym Karpatom w bardzo trudnym momencie.

W rozmowie z Nowinami przypomniał sezon 2017/2018, kiedy klub miał poważne zaległości wobec zawodników. Po spotkaniu z ówczesnymi władzami i przedstawicielami drużyny Wojnar z własnych środków pokrył znaczną część zadłużenia, co pomogło Karpatom dokończyć rozgrywki.

Gdy pod koniec 2025 roku sytuacja klubu ponownie zaczęła wyglądać bardzo źle, rozpoczęły się przygotowania do jego odbudowy.

- W grudniu 2025 roku stworzyłem na WhatsAppie grupę pod nazwą „Reaktywacja Karpat Krosno”. Znajdowały się tam osoby między innymi tworzące dzisiaj zarząd KKS Karpaty Krosno sp. z o.o. - zdradził prezes.

Nowe Karpaty działają jako spółka

Jedną z najważniejszych decyzji było stworzenie klubu w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Wojnar podkreśla, że był to świadomy wybór mający uporządkować sposób zarządzania i finanse.

Nowe Karpaty funkcjonują na pełnej księgowości, a przy klubie pracuje już kilkanaście osób. Prezes chce przenieść do piłki część zasad, które sprawdzają się w biznesie.

- Klub piłkarski to rzecz jasna specyficzna firma, używając terminologii biznesowej, ale od pierwszego dnia działamy profesjonalnie - zaznaczył Waldemar Wojnar.

Jednocześnie mocno podkreśla przywiązanie do historii klubu. Skrót KKS nawiązuje do dawnego Krośnieńskiego Klubu Sportowego, z którym sam był związany jako kibic od najmłodszych lat.

Karpaty współpracują ze Stalą Rzeszów

Istotnym elementem projektu jest partnerstwo ze Stalą Rzeszów. Umowa pomiędzy klubami daje Karpatom możliwość korzystania z zawodników rzeszowskiego klubu, jeśli pojawi się taka potrzeba.

- Mamy podpisaną umowę partnerską obejmującą również nieodpłatne przekazywanie zawodników do Karpat, jeśli takich będziemy potrzebować - powiedział Wojnar.

Na razie w Krośnie nie zamierzają jednak budować zespołu przede wszystkim na wypożyczeniach. Zdaniem prezesa przez najbliższe dwa lub trzy lata Karpaty powinny być w stanie rywalizować głównie zawodnikami z Krosna i okolic.

Wojnar zdradził również, że przedstawiciele Stali uczestniczą w cotygodniowych spotkaniach władz Karpat z trenerami, kierownikami i działaczami.

Karpaty mają 16 zawodników i nadal szukają wzmocnień

Budowa zespołu odbywała się w ekspresowym tempie. Nowe władze miały około dwóch tygodni na skompletowanie kadry, uzyskanie licencji oraz przygotowanie formalności związanych z korzystaniem ze stadionu i zaplecza MOSiR-u.

Obecnie pierwsza drużyna liczy 16 zawodników. Klub nadal obserwuje rynek, ponieważ tak wąska kadra może okazać się niewystarczająca przy jednoczesnej rywalizacji w lidze i Pucharze Polski.

Jak na realia A klasy nietypowy jest również rytm pracy drużyny. Karpaty trenują trzy razy w tygodniu - w poniedziałki, środy i piątki - niezależnie od terminu weekendowego meczu.

Problemem pozostaje współpraca z SMS-em

Nie wszystkie elementy funkcjonowania nowego klubu są już poukładane. Wojnar otwarcie przyznał, że zdecydowanie lepiej wyobrażał sobie współpracę z UKS SMS Karpaty Krosno, który obecnie reprezentuje klub w rozgrywkach młodzieżowych.

Strony mają podpisaną podstawową umowę, natomiast szersza propozycja współdziałania przedstawiona przez KKS pozostaje bez rozstrzygnięcia.

Prezes określił brak komunikacji w tej sprawie jako sytuację zaskakującą, a nawet szokującą. Jednocześnie rozwój szkolenia młodzieży będzie musiał być jednym z ważnych elementów długoterminowej odbudowy Karpat.

Kibice wrócili na trybuny w Krośnie

Nowy projekt już na starcie wzbudził duże zainteresowanie. Według danych przytoczonych przez prezesa na inaugurację z LKS Głowienka przyszło około tysiąca kibiców.

Wojnar przypomniał również, że kilka lat wcześniej spotkanie Karpat z Wieczystą Kraków oglądało około czterech tysięcy osób. Jego zdaniem pokazuje to potencjał piłkarski Krosna i zainteresowanie klubem.

Pierwsze wyniki również dają powody do optymizmu. Karpaty rozpoczęły ligę od kompletu punktów, choć prezes zwraca uwagę, że zespół nadal marnuje zbyt wiele sytuacji bramkowych.

Na razie droga z A klasy do II ligi jest bardzo długa. W Krośnie nie ukrywają jednak, że właśnie taki jest docelowy kierunek nowego projektu. Po latach problemów Karpaty mają być budowane od podstaw, ale z ambicją powrotu na poziom znacznie bardziej odpowiadający historii i potencjałowi klubu.
Więcej o lidze: IV liga podkarpacka
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.