Siatkarze Bogdanki LUK Lublin rozpoczynają przygotowania do sezonu 2026/2027. Przed zespołem Stéphane’a Antigi blisko dwa miesiące pracy, ale pierwsze tygodnie będą nietypowe. Z powodu obowiązków reprezentacyjnych wielu zawodników dołączy do drużyny dopiero później. Tymczasem oczekiwania wobec wicemistrzów Polski są ogromne, zwłaszcza że latem do Lublina trafili m.in. Japończycy Ran Takahashi i Tomohiro Ogawa.
Początek w mocno okrojonym składzie
Dziś Bogdanka LUK Lublin rozpoczeła przygotowania do nowego sezonu. Do inauguracji ligowych rozgrywek pozostały dwa miesiące, a pierwszą kolejkę TAURON Ligi zaplanowano na 17 października. Lublinianie rozpoczną sezon od wyjazdowego spotkania z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.
Sztab szkoleniowy od początku musi jednak uwzględniać dość nietypową sytuację. Na pierwszych treningach zabraknie ponad połowy podstawowej kadry. Powodem nie są kontuzje, lecz bogaty kalendarz reprezentacyjny.
Od początku w Lublinie mają ćwiczyć Mateusz Malinowski, Rafał Prokopczuk, Paweł Rusin, Mikołaj Sawicki, Jakub Wachnik oraz Maciej Zając. Pozostali zawodnicy będą stopniowo dołączać do zespołu po zakończeniu obowiązków w swoich reprezentacjach.
Oznacza to, że pierwsza część okresu przygotowawczego będzie miała szczególny charakter. Trener Stéphane Antiga nie będzie mógł od razu pracować nad wszystkimi wariantami taktycznymi ani zgrywać podstawowego zestawienia. Z drugiej strony więcej czasu i uwagi otrzymają zawodnicy, którzy normalnie w pełnym składzie musieliby dzielić minuty treningowe z reprezentantami.
Reprezentanci wrócą później
Największa grupa nieobecnych związana jest z przygotowaniami do mistrzostw Europy. W reprezentacji Polski przebywają Marcin Komenda, Kewin Sasak i Wilfredo Leon. W sztabie kadry pracuje także drugi trener lubelskiego klubu Maciej Kołodziejczyk. Swoje reprezentacyjne obowiązki mają również Aleks Grozdanow w kadrze Bułgarii oraz Moussé Gueye w reprezentacji Francji.
Do tego dochodzą azjatyckie gwiazdy najnowszej kadry Bogdanki LUK. Ran Takahashi i Tomohiro Ogawa mają wystąpić z reprezentacją Japonii w mistrzostwach Azji. Kanadyjczyk Daenan Gyimah rywalizuje natomiast w rozgrywkach reprezentacyjnych strefy NORCECA.
W praktyce oznacza to, że Antiga może otrzymać pełny zespół dopiero na początku października. Na spokojne przygotowanie podstawowej szóstki i przećwiczenie wszystkich wariantów przed pierwszymi spotkaniami pozostanie więc stosunkowo niewiele czasu.
Japońskie gwiazdy w Lublinie
Mimo że okres przygotowawczy dopiero się rozpoczyna, zainteresowanie Bogdanką LUK jest ogromne już od kilku miesięcy. Wszystko za sprawą transferów, które należą do najgłośniejszych ruchów kadrowych przed sezonem 2026/2027.
Największe emocje budzi oczywiście przyjście Rana Takahashiego. Japoński przyjmujący od kilku lat znajduje się w ścisłej światowej czołówce na swojej pozycji i jest jedną z największych gwiazd reprezentacji Japonii. Jego zestawienie w jednej drużynie z Wilfredo Leonem daje Bogdance LUK potencjał stworzenia jednej z najbardziej efektownych linii przyjęcia w europejskiej siatkówce.
Drugim Japończykiem, który przenosi się do Lublina, jest libero Tomohiro Ogawa, zawodnik słynący przede wszystkim ze świetnej gry w obronie i przyjęciu. Klub oficjalnie potwierdził oba transfery przed rozpoczęciem przygotowań.
Do zespołu dołączył także francuski środkowy Moussé Gueye oraz doskonale znany lubelskim kibicom Paweł Rusin. Przyjmujący wraca do klubu po pobycie w ChKS Chełm. Rusin był już częścią drużyny, która wywalczyła historyczny awans LUK-u do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Trzon zespołu udało się jednocześnie zachować. W Lublinie pozostali m.in. Wilfredo Leon, Mikołaj Sawicki, Jakub Wachnik, Marcin Komenda, Kewin Sasak, Aleks Grozdanow i Daenan Gyimah. Nadal drużynę prowadzić będzie Stéphane Antiga.
Zmiany również w sztabie
Nowy sezon przynosi także niewielkie zmiany w sztabie szkoleniowym. Pierwszą fizjoterapeutką została Justyna Pałka, a do zespołu dołączyli fizjoterapeuta i osteopata Krzysztof Pytka oraz masażysta Maciej Strzelecki.
Nie zmienia się natomiast najważniejsza część sztabu. Pierwszym trenerem pozostaje Stéphane Antiga, drugim Maciej Kołodziejczyk, za przygotowanie motoryczne odpowiada Gabriele Dedda, a statystykiem jest Jakub Dzirba.
Ciągłość pracy szkoleniowej może okazać się szczególnie istotna, bo przy tak dużej liczbie zawodników wracających późno z reprezentacji trenerzy nie będą mieli czasu na rozpoczynanie budowy zespołu od podstaw.
TAURON Liga zamiast PlusLigi
Sezon 2026/2027 przynosi także ważną zmianę wizerunkową całych rozgrywek. Męska najwyższa klasa rozgrywkowa występuje teraz pod szyldem TAURON Ligi. Dotychczasowy sponsor tytularny Plus, pozostaje związany z Polską Ligą Siatkówki, ale od nowego sezonu pełni rolę sponsora technologicznego. Oficjalne serwisy PLS posługują się już nazwą TAURON Liga dla męskiej ekstraklasy.
Dla lubelskiego zespołu zmiana nazwy rozgrywek jest jednak tylko tłem. Sportowe cele pozostają takie same, a więc walka o najwyższe pozycje.
Poprzeczka zawieszona bardzo wysoko
Bogdanka LUK rozpoczyna nowy sezon jako jeden z głównych kandydatów do medali. Poprzednie rozgrywki zakończyła jako wicemistrz Polski, a jednocześnie zdobyła Puchar Polski i Superpuchar Polski oraz dotarła do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Takie wyniki sprawiają, że w Lublinie nie będzie mowy jedynie o spokojnym budowaniu pozycji w czołówce. Klub jest już częścią ścisłej krajowej elity, a transfery Takahashiego, Ogawy i Gueye tylko zwiększają oczekiwania.
Sezon będzie przy tym wyjątkowo wymagający. Oprócz rywalizacji w TAURON Lidze Bogdanka LUK ponownie wystąpi w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej lublinianie trafili do grupy E, gdzie zmierzą się z włoską Raną Verona, francuskim Tours VB oraz zwycięzcą trzeciej rundy eliminacji.
Najpierw trzeba zbudować drużynę
Na papierze Bogdanka LUK wygląda niezwykle mocno. Wilfredo Leon i Ran Takahashi w przyjęciu, Marcin Komenda na rozegraniu, Kewin Sasak w ataku, reprezentanci różnych krajów na środku oraz Tomohiro Ogawa jako libero tworzą zestawienie, które może robić wrażenie nie tylko w Polsce.
Same nazwiska jednak nie wygrają spotkań. Najważniejszym zadaniem Stéphane’a Antigi będzie stworzenie z grupy znakomitych indywidualności drużyny zdolnej utrzymywać najwyższy poziom przez wiele miesięcy. Natomiast czasu na wspólną pracę w pełnym składzie będzie niewiele.
Dlatego pierwsze tygodnie przygotowań mogą wydawać się spokojniejsze, ale w rzeczywistości będą bardzo istotne. To wtedy mają zostać zbudowane fundamenty fizyczne pod długi sezon. Kiedy na przełomie września i października do Lublina zaczną zjeżdżać kolejni reprezentanci, rozpocznie się drugi etap, czyli zgrywanie zespołu, dopracowywanie taktyki i szukanie optymalnych zestawień.