Konflikt pomiędzy Franciszkiem Majewskim a Dakar Development Stalą Rzeszów wszedł w kolejną fazę. Po wcześniejszych wypowiedziach 19-letniego zawodnika i informacjach o złożeniu przez niego wniosku o rozwiązanie kontraktu głos szeroko zabrała prezes rzeszowskiego klubu Katarzyna Marszałek. W programie „Kolegium Żużlowe” Canal+ przedstawiła wersję wydarzeń władz Stali, odnosząc się również do kondycji finansowej klubu.
Majewski chciał rozwiązania kontraktu. Stal przedstawia inną wersję
W ostatnich dniach zrobiło się głośno o sytuacji Franciszka Majewskiego. Junior Dakar Development Stali Rzeszów przestał pojawiać się na torze w spotkaniach ligowych, nie wystąpił także w zawodach młodzieżowych. 8 sierpnia sam zawodnik mówił na antenie Canal+, że nie otrzymał zgody na trening na domowym obiekcie, a gdy chciał trenować w innym miejscu, również spotkał się z odmową.
Kilka dni później SportoweFakty poinformowały, że Majewski złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu, a dokumenty trafiły do Polskiego Związku Motorowego. Według tego źródła przed odsunięciem zawodnika Stal miała uregulować zaległe wobec niego należności.
Katarzyna Marszałek przedstawiła jednak zupełnie inną ocenę całej sytuacji. Jej zdaniem sednem sporu nie były zaległe pieniądze, lecz zamiar zmiany klubu przez zawodnika.
Prezes Stali przekazała, że wezwanie do zapłaty obejmowało także należności, których termin płatności jeszcze nie minął lub które mieściły się w przewidzianym przepisami okresie. Według niej miało to stworzyć możliwość rozwiązania umowy i przejścia do innego zespołu bez konieczności przeprowadzania klasycznego transferu oraz wypłacenia Stali należnego ekwiwalentu.
To jednak stanowisko przedstawione przez prezes rzeszowskiego klubu, a nie rozstrzygnięcie PZM. SportoweFakty potwierdzają, że sprawa rozwiązania kontraktu trafiła do żużlowej centrali.
Falubaz zainteresowany Majewskim
W tle całej historii znajduje się zainteresowanie innych klubów. SportoweFakty podały, że najbardziej konkretny miał być Stelmet Falubaz Zielona Góra. Według tych informacji zielonogórski klub widzi Majewskiego w swojej drużynie w sezonie 2027. Młodzieżowiec ma obowiązujący kontrakt ze Stalą do końca 2027 roku.
Portal informował nawet o warunkach, które miał proponować Falubaz: 500 tys. zł za podpis oraz 5 tys. zł za każdy zdobyty punkt. Są to jednak informacje medialne, a nie oficjalnie potwierdzone warunki umowy.
Marszałek nie wskazała w Canal+ nazwy klubu, który jej zdaniem próbował pozyskać juniora. Podkreśliła natomiast, że zainteresowany podmiot powinien najpierw zwrócić się do Stali i porozumieć w sprawie ekwiwalentu.
Dlaczego Majewski nie jeździ?
Także w tej sprawie wersje obu stron nie są jednakowe.
Menedżer Stali Krzysztof Kasprzak przekonywał, że decyzje dotyczące składu mają charakter sportowy. W ostatnich spotkaniach szanse otrzymali Maksym Borowiak i Adrian Przybyło. Marszałek podtrzymała tę argumentację i stwierdziła, że sztab szkoleniowy ma prawo kontynuować jazdę duetem, który się sprawdza.
Majewski mówił natomiast wcześniej, że poza brakiem miejsca w drużynie nie mógł również trenować. Prezes Stali przekonuje teraz, że chodziło o pojedynczy przypadek i nie ma mowy o długotrwałym zakazie. Zwróciła także uwagę, że zawodnik chciał odbyć trening na torze w Pile, angażując w to klubowy sprzęt i zaplecze.
Marszałek poinformowała również, że klub ma zastrzeżenia do wywiązywania się przez Majewskiego z części obowiązków marketingowych oraz zapisów związanych z indywidualnymi sponsorami. Także w tym przypadku jest to stanowisko klubu, do którego zawodnik publicznie szczegółowo się dotąd nie odniósł.
Finansowe problemy Stali były realne
Przy okazji konfliktu z juniorem powrócił temat finansów rzeszowskiego żużla.
Katarzyna Marszałek ujawniła w Canal+, że Stal miała rozpoczynać obecny sezon z zadłużeniem wynoszącym około 472 tys. zł. Według jej relacji dodatni wynik osiągnięty w 2025 roku nie wystarczył do pokrycia strat powstałych we wcześniejszych latach.
Warto przy tym przypomnieć, że problemy finansowe Stali w trakcie obecnego sezonu były faktem. W czerwcu kontrakty z klubem rozwiązali Anders Rowe i Andreas Lyager. Ówczesne doniesienia łączyły obie sprawy właśnie z zaległościami wobec zawodników, a sama Marszałek przyznawała w Canal+, że klub złapał finansową „zadyszkę”.
Później sytuacja miała się poprawić. Stal pozyskała Dakar Development jako sponsora tytularnego, a w połowie lipca Marszałek deklarowała, że bieżących problemów finansowych już nie ma. Klub zawarł też ugodę z Andersem Rowe'em, natomiast w przypadku Lyagera pozostawał spór dotyczący wysokości należności.
Wcześniej znaczącego wsparcia udzielił klubowi również Rzeszów. Umowa dotycząca usług promocyjnych zawarta przez miasto z H69 Speedway opiewa na 2,6 mln zł.
Marszałek poinformowała ponadto, że Ekstraliga zleciła w drugiej połowie lipca nadzwyczajne badanie sytuacji finansowej klubu, ale - jak zaznaczyła - Stal nie otrzymała dotąd oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
Co dalej z Franciszkiem Majewskim?
To może być dopiero początek dalszego sporu. Majewski chce odzyskać możliwość regularnych startów, a jego wniosek o rozwiązanie kontraktu ma już znajdować się w PZM. Stal nie zamierza natomiast zgadzać się z argumentacją, że stworzyła zawodnikowi podstawy do jednostronnego zerwania umowy.
Jednocześnie Marszałek zadeklarowała, że klub nie zamierza zamykać Majewskiemu drogi do zmiany barw w przyszłości. Warunkiem miałoby być jednak porozumienie zainteresowanego klubu ze Stalą.