Lech Poznań znalazł się w bardzo nietypowej sytuacji przed rewanżowym spotkaniem z KÍ Klaksvík w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Samolot z mistrzami Polski nie był w stanie wylądować na Wyspach Owczych i został skierowany do norweskiego Bergen. Na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem meczu nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie odbędzie się spotkanie.
Problemy Lecha zaczęły się już w środę
Lech Poznań miał udać się na Wyspy Owcze już w środę. Plany pokrzyżowała jednak gęsta mgła w rejonie lotniska Vágar. Poznaniacy przez dłuższy czas czekali na możliwość rozpoczęcia podróży, ale ostatecznie wylot przełożono na czwartkowy poranek.
W czwartek samolot z drużyną wystartował z poznańskiej Ławicy po godz. 9. Wydawało się, że tym razem Lech zdoła dotrzeć na miejsce przed wieczornym spotkaniem. Warunki na Wyspach Owczych ponownie okazały się jednak przeszkodą nie do pokonania.
Maszyna nie mogła wylądować w Vágar i została przekierowana do Bergen w Norwegii. Tam zawodnicy oraz sztab Kolejorza czekają na dalsze decyzje.
Lech Poznań wydał komunikat
Klub potwierdził, że przyczyną problemów są warunki atmosferyczne. Lech przekazał również, że pozostaje w kontakcie z UEFA w sprawie dalszych losów spotkania.
– Warunki atmosferyczne, które panują aktualnie na Wyspach Owczych, uniemożliwiły lądowanie naszego samolotu w Vágar. Zostaliśmy przekierowani do Bergen w Norwegii i tutaj będziemy czekać na decyzje odnośnie dalszej podróży. Pozostajemy w kontakcie z UEFĄ w sprawie dokładnej godziny oraz terminu rozegrania meczu – poinformował Lech Poznań.
Co z meczem KÍ Klaksvík – Lech Poznań?
Rewanż trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy został zaplanowany na czwartek, 13 sierpnia o godz. 19:30 na stadionie Tórsvøllur w Tórshavn. Na ten moment nie została jednak oficjalnie potwierdzona zmiana terminu spotkania.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem drużyna Lecha wciąż znajduje się w Norwegii. Ostateczna decyzja dotycząca rozegrania meczu będzie należała do UEFA.
Kolejorz przystępuje do rewanżu z minimalną zaliczką. W pierwszym spotkaniu w Poznaniu mistrzowie Polski pokonali KÍ Klaksvík 1-0, a jedyną bramkę zdobył w 81. minucie Yannick Agnero.