Korona Kielce była bliska wywiezienia punktu z Białegostoku. Podopieczni Jacka Zielińskiego długo prowadzili wyrównaną rywalizację z Jagiellonią, jednak w 89. minucie Nik Prelec wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zapewnił gospodarzom zwycięstwo 1-0.
Korona Kielce rozpoczęła bez kompleksów
Od pierwszych minut Korona Kielce odważnie atakowała i często pojawiała się w pobliżu pola karnego Jagiellonii Biaystok. Już w 3. minucie po dalekim wrzucie z autu Marcela Pięczka do strzału doszedł Simon Gustafson, ale jego próba została zablokowana.
Chwilę później gospodarze odpowiedzieli szybkim atakiem. Kajetan Szmyt uderzył głową po dośrodkowaniu z prawej strony, jednak piłka poleciała w środek bramki i Xavier Dziekoński nie miał problemów z interwencją.
Kielczanie próbowali zaskoczyć Sławomira Abramowicza uderzeniami z dystansu. Patrik Hellebrand dwukrotnie zbierał piłkę przed polem karnym, ale najpierw został zablokowany, a następnie posłał futbolówkę obok bramki. Niecelnie strzelali również Marcel Pięczek oraz Tamar Svetlin.
Jagiellonia miała problemy ze sforsowaniem dobrze ustawionej defensywy Korony. Uderzenie Jesúsa Imaza zostało zablokowane przez Ariela Mosóra, a próba Norberta Wojtuszka po dośrodkowaniu z lewej strony poleciała obok bramki. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Kielczanie mogli objąć prowadzenie
Po zmianie stron Korona ponownie rozpoczęła aktywniej. Dawid Błanik dośrodkował w pole karne, a niepewna interwencja Abramowicza omal nie zakończyła się groźną sytuacją dla gości.
Najlepszą akcję kielczanie przeprowadzili w 53. minucie. Svetlin i Błanik rozegrali piłkę na lewej stronie, po czym futbolówka została skierowana wzdłuż bramki. Mariusz Stępiński nie zdołał jednak zamknąć akcji i wykorzystać dogodnej sytuacji.
Kilka minut później Błanik zszedł ze skrzydła do środka i uderzył w kierunku dalszego słupka. Piłka nieznacznie minęła bramkę gospodarzy.
Zmiennicy ożywili grę Jagiellonii
Obraz spotkania zaczął się zmieniać po godzinie gry. Na murawie pojawili się Rodrigo Conceição oraz Nik Prelec, a Jagiellonia zaczęła coraz częściej spychać Koronę do defensywy.
W 75. minucie Sergio Lozano oddał strzał z ostrego kąta, ale Dziekoński skutecznie odbił piłkę. Bramkarz Korony poradził sobie również z mocnym uderzeniem Wojtuszka sprzed pola karnego.
Jeszcze groźniej było w 87. minucie. Conceição znalazł się blisko zdobycia bramki, jednak kielczan uratowali Mosór oraz Dziekoński.
Nik Prelec zapewnił Jagiellonii zwycięstwo
Decydująca akcja nastąpiła w 89. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony w polu karnym Korony powstało duże zamieszanie. Strzał Conceicao został zablokowany, ale piłkę przejął Lozano i skierował ją w stronę dalszego słupka. Tam znalazł się Nik Prelec, który trafił do pustej bramki.
Korona próbowała jeszcze odpowiedzieć w doliczonym czasie gry, ale nie stworzyła sytuacji pozwalającej na doprowadzenie do remisu. Jagiellonia wygrała 1-0, choć kielczanie przez większą część spotkania byli równorzędnym przeciwnikiem i stracili punkt dopiero w samej końcówce.
Jagiellonia Białystok: Abramowicz – Kobayashi, Vital, Montoia, Wojtuszek – Imaz (86. Rallis), Romanczuk, Szmyt (86. Agbonifo) – Drachal (74. Lozano), Sylla (61. Prelec), Jóźwiak (61. Conceicao)
Korona Kielce: Dziekoński – Sotiriou, Zwoźny, Mosór, Pięczek – Gustafson (67. Remacle), Hellebrand (90. Fassbender) – Svetlin (84. Jakubczyk), Stępiński (67. Bąk), Długosz – Błanik (84. Ciszek)



































































