Czwarte miejsce w zakończonym sezonie 2025/2026 pozostawiło w Igloopolu Dębica spory niedosyt. Trener Michał Szymczak nie ukrywa, że drużyna mierzyła znacznie wyżej. W podsumowaniu rozgrywek szkoleniowiec wskazał najważniejsze przyczyny niepowodzenia, ocenił rozwój swoich zawodników oraz zdradził, jakich ruchów transferowych mogą spodziewać się kibice.
Kontuzje pokrzyżowały plany
Zdaniem trenera największym problemem nie był brak jakości piłkarskiej, lecz ogromne problemy kadrowe. Przez większą część sezonu zespół nie mógł korzystać z kilku podstawowych zawodników, co znacząco ograniczyło możliwości walki o najwyższe cele.
– Trzeba powiedzieć wprost, że jesteśmy rozczarowani. Nie spełniliśmy oczekiwań i liczyliśmy na więcej. Wynik nie jest zgodny z potencjałem zespołu, ale dużym usprawiedliwieniem są kontuzje i absencje naszych kluczowych zawodników. Kadra się uszczupliła, zabrakło rywalizacji między zawodnikami, a wielu piłkarzy musiało grać mimo problemów zdrowotnych. To nas bardzo dotknęło.
Szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że przy pełnym składzie zespół byłby znacznie bliżej walki o awans lub przynajmniej miejsce barażowe.
Porażki, które najbardziej bolą
Szymczak wrócił również do spotkań, które jego zdaniem odegrały kluczową rolę w końcowym rozrachunku. Szczególnie dużo emocji wzbudza w nim mecz z Czarnymi Jasło, w którym Igloopol stworzył wiele sytuacji, ale ostatecznie przegrał 2:3.– Byliśmy o klasę lepsi, stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, zdominowaliśmy przeciwnika pod każdym względem, a mimo to przegraliśmy. Nie zasługiwaliśmy nawet na remis, a musiałem przełknąć gorycz porażki.
Jeszcze trudniej trenerowi pogodzić się z przegraną w Błażowej.– Nadal nie jestem w stanie wytłumaczyć tej porażki. Twarze moich zawodników i piętnastominutowa cisza w szatni po meczu na długo zostaną mi w pamięci.
Młodzi idą do przodu, ale potrzeba liderów
Szkoleniowiec pozytywnie ocenił rozwój wielu zawodników. Szczególne słowa uznania skierował pod adresem Adriana Kurka, który zrobił ogromny postęp i wzbudził zainteresowanie silniejszych klubów. Chwalił również Amadeusza Smołę, Filipa Marszalika, Kubę Muniaka, Oskara Ciskała czy Filipa Potańskiego.
Bardzo wysoko ocenia także potencjał Patryka Cyganowskiego.– Uważam, że ma możliwości, by „zamiatać” tę ligę. Stać go na zdobycie 15–20 bramek i dołożenie do tego tylu samo asyst. Chciałbym, żeby kolejny sezon był dla niego przełomowy.
Jednocześnie trener przyznaje, że po odejściu Marcina Stefanika drużynie nadal brakuje wyraźnego lidera.– Liderów poznaje się wtedy, gdy jest źle. My jednego takiego zawodnika nie mamy, dlatego odpowiedzialność za zespół musi zostać rozłożona na kilku piłkarzy.
Transfery będą, ale bez rewolucji
Dobrą wiadomością dla kibiców jest fakt, że trzon zespołu pozostanie w Dębicy. Jak podkreśla trener, poza Adrianem Kurkiem klub chce utrzymać wszystkich kluczowych zawodników.
Jednocześnie Igloopol zamierza sprowadzić bramkarza, obrońcę i dwóch pomocników.– Mają to być wzmocnienia, a nie uzupełnienia składu. Fundament już zbudowaliśmy, teraz chcemy go jeszcze wzmocnić. Jeśli trafimy z transferami, będziemy mocniejsi niż w poprzednim sezonie.
Nowy sezon, nowe cele
Przygotowania do sezonu 2026/2027 rozpoczną się 9 lipca. Sztab szkoleniowy zamierza skupić się przede wszystkim na organizacji gry i dopracowaniu taktyki, ponieważ okres przygotowawczy będzie wyjątkowo krótki.
Na zakończenie rozmowy Michał Szymczak zapewnił, że mimo rozczarowania minionymi rozgrywkami patrzy w przyszłość z dużym optymizmem.– Ten sezon wiele mnie nauczył. Wiem, gdzie popełniłem błędy i nie zamierzam ich powielać. Mam pomysł na tę drużynę i z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie przygotowań.







































