Fot. Cellfast Wilki Krosno
Dakar Development Stal Rzeszów zwycięża rewanżowe Derby Podkarpacia z wynikiem 47:43. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim biegu. Cellfast Wilki Krosno pożegnały się z walką o play-off w sezonie 2026.
Cellfast Wilki Krosno w gorący, sobotni wieczór podjęły Dakar Development Stal Rzeszów w ramach 10. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi. Nie obyło się bez kontrowersji przed samym rozpoczęciem spotkania, ponieważ do nawierzchni toru mieli zastrzeżenia przejezdni. Ostatecznie mecz doszedł do skutku, choć z lekkim opóźnieniem.
Gospodarze dwoili się i troili, jednak zwycięstwo przypadło "żurawiom". Od początku goście byli zdecydowanie lepsi, jednak "wataha" po biegu 10. doprowadziła do remisu. Na chwilę zaświeciło światełko nadziei, że Wilki w końcu przełamią złą passę i zwyciężą tak ważny dla nich mecz. Już w kolejnej gonitwie gospodarze wyszli po raz pierwszy na minimalne prowadzenie, sądząc, że losy tego spotkania zostały odwrócone.
Niestety nadzieja zgasła szybko po tym, jak bieg nr 12 zwyciężyła para Adrian Przybyło i Josh Pickering. Zaledwie 16-letnik zawodnik z Rzeszowa został bohaterem sobotniej potyczki, zatrzymując rozpędzone Wilki, które wówczas dobrze wyszły ze startu. Junior Stali zrobił kapitalną robotę w tym spotkaniu, kończąc mecz z wynikiem 5 punktów. Podobnej determinacji zabrakło w składzie gospodarzy, którzy nie mogli liczyć na pomoc Jakuba Wieszczaka. Jedynie Szymon Bańdur przywiózł cenne 3 punkty w jego pierwszym starcie.
Po pierwszym z biegów nominowanych zapachniało remisem, ale ostatecznie to Stal Rzeszów zadała finałowy cios i zwyciężyła w Krośnie z wynikiem 47:43. Jeśli szukać pozytywów, to bardzo dobry występ zanotował Luke Becker, który w tym spotkaniu zgromadził 14 punktów. Tobiasz Musielak i Jason Doyle zdobyli odpowiednio po 10 punktów, przy czym Polak zgarnął bonus. Niestety trójka zawodników nie była w stanie wygrać Derbów.
Do jazdy po przerwie powrócił także Oskar Fajfer, który miał być ogromnym wzmocnieniem "żurawi". W rezultacie 32-latek dokończył tylko jeden wyścig i to na trzeciej pozycji. W kolejnym swoim starcie uległ wypadkowi, przez co nie pojawił się już więcej na torze. Zastąpił go Krzysztof Sadurski, dobrze znający stadion w Krośnie. W efekcie zagrał na nosie Doylowi, którego objechał w wyścigu 13.
Więcej o meczu:
Cellfast Wilki Krosno - ZKS Stal Rzeszów
Czytaj także
2026-06-25 22:38
Świetne wieści dla Stali Rzeszów! Lider wraca na Derby Podkarpacia
2026-06-25 16:05
W sobotę Derby Podkarpacia przy jupiterach. Znamy składy
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.
































_1776713266.png)




























