SPEC Stal Łańcut pokonała Legion Pilzno 1-0 i sięgnęła po okręgowy Puchar Polski. Po spotkaniu porozmawialiśmy z Krzysztofem Mączką, prezesem klubu z Łańcuta, m.in. o zdobytym trofeum, nadchodzącym meczu z Siarką Tarnobrzeg, frekwencji, potencjalnych sponsorach i ambicjach klubu.
- Pierwszy skalp w tym sezonie można powiedzieć, już jest w gablocie.
- Pierwszy w tym sezonie, bo my już puchar zdobywaliśmy z Wisłoką Dębica, więc znamy smak zwycięstwa. Bardzo się cieszymy. Wiadomo, mecz był wyrównany, wygraliśmy 1-0, ale moim zdaniem mieliśmy przewagę i trochę więcej sytuacji, żeby strzelić kolejne bramki. Mogliśmy to udokumentować i bezpiecznie dowieźć wynik do końca.
Myślę, że to jest cel, który przed sezonem chcieliśmy osiągnąć. Wiadomo, chcemy walczyć o awans, o miejsce barażowe, ale Puchar Polski zawsze traktujemy poważnie. Jak widać w poprzednich latach, nigdy go nie odpuszczamy. Cieszymy się, że jesteśmy w kolejnej rundzie, już w półfinale wojewódzkim. Wiemy, że zagramy z Siarką Tarnobrzeg i myślę, że powalczymy, bo nasze boisko nam sprzyja. Szanse na pewno mamy.
- Nowa trybuna, mecz z Siarką Tarnobrzeg. To może być fajne wydarzenie dla Łańcuta. Atut własnego boiska też może mieć znaczenie.
- Mam taką nadzieję. Dzisiaj mieliśmy niestety pecha, jeżeli chodzi o pogodę. Mimo że było słońce, to chyba najzimniejszy dzień w kwietniu. W nocy mają być duże przymrozki, każdy mówił, że jest bardzo zimno. Wielu kibiców zmarzło, ale mimo wszystko uważam, że frekwencja jak na Puchar Polski, środę i godzinę 18 była naprawdę bardzo dobra.
Przyszła cała akademia, dzieci pojawiły się na meczu razem z rodzicami. Myślę, że kolejny mecz, już z Siarką, również będzie w środę. Może zrobimy go nawet o godzinie 19 i liczę, że frekwencja będzie podobna albo jeszcze lepsza. Nie ukrywam, marzy nam się, żeby w tym roku dojść wyżej, czyli do finału wojewódzkiego. A potem zobaczymy.
- Wyjdźmy trochę poza sprawy sportowe. Dużo mówi się o tym, że w klubie toczą się pewne rozmowy. Czy idą bardzo dobre czasy dla Stali Łańcut? Mówi się o potencjalnym inwestorze, walce o awans w tym sezonie, a w kolejnym o jeszcze mocniejszej drużynie.
- Staramy się co roku budować coraz mocniejszą drużynę, oczywiście w zależności od tego, jakie mamy możliwości. Rozmawiamy, od tego jest zarząd, od tego jestem ja i działacze, żeby prowadzić rozmowy z różnymi sponsorami.
Takie mecze też dają nam okazję, bo jeżeli przychodzą osoby, które byłyby zainteresowane większym wsparciem Stali Łańcut, to widzą, że w Łańcucie jest moda na Stal. Jest duża frekwencja, ludzie potrzebują sportu na wysokim poziomie.
Ambicje na pewno mamy. Tak jak mówiłem w programie, nie po to budowaliśmy stadion na tę drugą ligę, żeby o niej nie marzyć. Wiadomo, po drodze jest jeszcze trzecia liga, dlatego mocno pracujemy i liczymy, że z każdym sezonem będziemy coraz silniejsi.
- Dzisiaj można chwilę poświętować, ale już w weekend kolejny mecz.
- Wiele czasu nam nie zostało, bo w niedzielę gramy z Polonią. Później, za tydzień, czeka nas bardzo ważny mecz z Izolatorem Boguchwała, który moim zdaniem może bardzo dużo zdecydować w tabeli czwartej ligi. Przed nami ciężkie dni i tygodnie, ale dzisiaj zagraliśmy fajną piłkę. Naprawdę dobrze się to oglądało i moim zdaniem nasza forma rośnie.
Rozmawiał Maciej Decowski-Niemiec































































































