Sandecja wypuściła wygraną z rąk. KKS Kalisz uratował punkt w końcówce [WIDEO]

Sandecja straciła cenne punkty w końcówce starcia z KKS-em Kalisz (fot. Adrian Maraś / Sandecja Nowy Sącz)
Sandecja straciła cenne punkty w końcówce starcia z KKS-em Kalisz (fot. Adrian Maraś / Sandecja Nowy Sącz)
Sandecja Nowy Sącz była o krok od dopisania kompletu punktów, ale końcówka spotkania przyniosła bolesne rozczarowanie. Mimo prowadzenia i wyraźnej przewagi w pierwszej połowie, gospodarze musieli zadowolić się remisem 1-1 z KKS Kalisz. Trafienie dla miejscowych zaliczył Filip Piszczek, jednak odpowiedź rywali w ostatnich minutach odebrała im zwycięstwo. Po tym meczu Sandecja ma na koncie 44 punkty i plasuje się na 5. miejscu w tabeli II ligi.

Od pierwszych minut było widać, że gospodarze chcą narzucić swoje warunki gry. Już na początku spotkania Karol Smajdor posłał piłkę w pole karne, ale interwencja bramkarza KKS-u Kalisz zakończyła tę akcję. Chwilę później Maciej Żurawski spróbował szczęścia strzałem, który minął słupek.

W 21. minucie groźnie zrobiło się po uderzeniu Aleksandra Wołczka - świetną reakcją popisał się jednak Maciej Krakowiak, który sparował piłkę nad poprzeczką. Niedługo później Sandecja Nowy Sącz była o krok od objęcia prowadzenia po rzucie rożnym, lecz defensorzy gości zdołali wybić futbolówkę niemal z linii bramkowej.

Napór zespołu z Nowego Sącza przyniósł efekt chwilę później. W 22. minucie w zamieszaniu pod bramką najlepiej zachował się Filip Piszczek, który precyzyjnym uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Było 1-0, a Sandecja nadal kontrolowała przebieg spotkania. Do przerwy mogła jeszcze podwyższyć wynik, ale brakowało skuteczności w kluczowych momentach.
 
Skrót meczu:
 

Druga połowa odwróciła obraz meczu

Po zmianie stron inicjatywa zaczęła powoli przechodzić na stronę gości. Gra Sandecji straciła tempo i jakość, co skrzętnie wykorzystali zawodnicy z Kalisza. Coraz częściej dochodzili do sytuacji strzeleckich, zmuszając defensywę gospodarzy do wzmożonej czujności.

Jedna z groźniejszych akcji miała miejsce w 54. minucie, kiedy Karol Danielak oddał strzał z ostrego kąta. Mateusz Jeleń zachował jednak zimną krew i skutecznie interweniował.

Mimo że Sandecja próbowała budować kolejne akcje, brakowało konkretów w finalnej fazie. Z czasem to KKS Kalisz zaczął przejmować kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Gol w końcówce i niedosyt gospodarzy

Decydujący moment spotkania nastąpił w 85. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Jakub Jeleń, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza Sandecji, doprowadzając do wyrównania. Warto dodać, że jest on synem byłego reprezentanta Polski, Ireneusza Jelenia.

W doliczonym czasie gry goście jeszcze naciskali, ale wynik nie uległ już zmianie. Dla Sandecji był to remis, który smakuje jak porażka - szczególnie biorąc pod uwagę przebieg pierwszej części meczu.

Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Sandecji, Rafał Smalec, jasno ocenił sytuację:
 
- Ten wynik odbieramy jak stratę dwóch punktów. Mieliśmy przewagę, zwłaszcza przed przerwą, i powinniśmy zdobyć więcej niż jedną bramkę. Szanujemy przeciwnika, ale czujemy niedosyt - powiedział Rafał Smalec po meczu z KKS-em Kalisz.

Sandecja nie ma dużo czasu na rozpamiętywanie straconej szansy. Już w sobotę, 25 kwietnia o godzinie 13:15, zmierzy się na wyjeździe z rezerwami Śląska Wrocław. To kolejna okazja, by wrócić na zwycięską ścieżkę i umocnić swoją pozycję w czołówce II ligi.
 
 
Sandecja Nowy Sącz: Mateusz Jeleń - Kamil Ogorzały, Wojciech Błyszko, Kamil Słaby, Karol Smajdor (83. Adrian Danek) - Siméon Oure (70. Kacper Talar), Tomasz Kołbon, Aleksander Wołczek (81. Bartłomiej Juszczyk), Maciej Żurawski (70. Adam Brenkus), Daniel Pietraszkiewicz - Filip Piszczek (81. Przemysław Skałecki).

KKS Kalisz: Maciej Krakowiak - Maciej Białczyk, Bartosz Kieliba, Krystian Derkacz, Marcin Grabowski - Bartłomiej Putno (78. Nikodem Zawistowski), Adrian Cierpka (65. Mateusz Andruszko), Jakub Paszkowski, Tōki Hirosawa (43. Kacper Janiak), Karol Danielak (78. Jan Flak) - Przemysław Zdybowicz (65. Jakub Jeleń).

Sędziował: Aleksander Kozieł (Kielce).
Żółte kartki: Smajdor, Pietraszkiewicz, Brenkus.
Więcej o meczu: Sandecja Nowy Sącz - KKS 1925 Kalisz
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.