Ładowanie wyników…
2026-04-03 11:01:18

Tomasz Przewoźnik po meczu z Sandecją: Sami jesteśmy sobie winni

fot. Resovia TV
fot. Resovia TV
 - Przyjeżdżając tutaj na Sandecję pewnie ten remis przyjęlibyśmy z zadowoleniem, ale po meczu jesteśmy mocno rozczarowani. Nie może w taki sposób wypuszczać zwycięstwa w naszej sytuacji. Grając na takim terenie, Sandecja jakoś mocno nam nie zagroziła i sami jesteśmy sobie winni, że ni wywozimy stąd trzech punktów - mówił Tomasz Przewoźnik po meczu z Sandecją Nowy Sącz. 
 
Resovia zremisowała na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 2-2 w meczu 26. kolejki Betclic 2 ligi. Trenera Pawła Młynarczyka na konferencji zastępował asystent Tomasz Przewoźnik. 
 
- Przyjeżdżając tutaj na Sandecję mieliśmy jasno sprecyzowany plan, jak chcemy zamykać przeciwnika i jak chcemy budować akcje ofensywny. Ten plan przynosił dobry rezultat, bo były momenty, że długo utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy sytuacje i stałe fragmenty gry, po których zdobyliśmy dwie bramki - rozpoczął Tomasz Przewoźnik. 

"Największy żal mamy do siebie"

- Dobrze nam się ten mecz ułożył i chyba największy żal mamy do siebie, że przy wyniku 2-0 mieliśmy kilka dobrych sytuacji i zamiast dobić Sandecję w pierwszej połowie to nie wykorzystaliśmy tego. Zabrakło nam trochę konrektów, trochę jakości.
 
Przez większość spotkania Resovia utrzymywała korzystny rezultat. Sandecja Nowy Sącz odrobiła dwie bramki straty w ostatnich dziesięciu minutach i obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów. 

Tomasz Przewoźnik: Po meczu jesteśmy mocno rozczarowani

- Mimo wszystko w przerwie też założyliśmy sobie plan i skrupulatnie go realizowaliśmy. Im bliżej końca też chcieliśmy wybijać przeciwnika z rytmu i kraść trochę tego czasu. Też mieliśmy krótki okres przed tym meczem, bo  niedzielę graliśmy ze Świtem Szczecin i to było widać.
 
- Przyjeżdżając tutaj na Sandecję pewnie ten remis przyjęlibyśmy z zadowoleniem, ale po meczu jesteśmy mocno rozczarowani. Nie może w taki sposób wypuszczać zwycięstwa w naszej sytuacji. Grając na takim terenie, Sandecja jakoś mocno nam nie zagroziła i sami jesteśmy sobie winni, że nie wywozimy stąd trzech punktów - dodał Tomasz Przewoźnik. 
 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.