fot. Resovia TV
- Jechaliśmy tutaj z małą przerwą. Naładowaliśmy mocno akumulatory i teraz trzeba sprawdzić czy czasami ich nie przeładowaliśmy. To był mecz o "sześć" punktów - mówił Paweł Młynarczyk po porażce z Rekordem Bielsko-Biała.
Resovia przegrała z
Rekordem Bielsko-Biała w meczu 28. kolejki Betclic 2 ligi. Opiekun
"Pasiaków" przyznał, że spotkanie od początku nie układało się zgodznie z planem.
- Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten mecz. Nie taki był plan. Pierwsza połowa była dominacją drużyny gospodarzy. My broniliśmy się i staraliśmy się odpierać mocne ataki przeciwników, co nam się udawało - mówił trener Resovii.
- Przetrwaliśmy pierwszą połowę i w drugiej części sytuacja się trochę odwróciła. To my byliśmy drużyną, która chciała zdobyć bramkę i o mały włos by nam się to udało, ale tutaj zabrakło czegoś konkretnego.
- Zabrakło tego, żeby postawić kropkę nad "i" i przeciwnik to wykorzystał.
Paweł Młynarczyk: To był mecz o "sześć" punktów
- Jechaliśmy tutaj z małą przerwą. Naładowaliśmy mocno akumulatory i teraz trzeba sprawdzić czy czasami ich nie przeładowaliśmy.
- Coż mogę powiedzieć. To był mecz o "sześć" punktów i te punkty zostają w Bielsku-Białej. Nam zostaje powrót do domu i mocna analiza. Wierzę w to, że wrócimy na dobre tory i będziemy jechać na nich po kolejne zwycięstwo - dodał.