Karpaty Krosno pokonały Błażowiankę. Padło aż dziewięć goli (fot. Konrad Kwolek)
24. kolejka 4 ligi podkarpackiej rozpoczęła się w Wiązownicy, gdzie podopieczni Huberta Kasii podzielili się punktami z Wisłokiem Wiśniowa. W drugim piątkowym spotkaniu Karpaty Krosno po zaciętym boju pokonały Błażowiankę Błażowa, a kibice zgromadzeni na trybunach zobaczyli aż dziewięć bramek.
Ligowe zmagania rozpoczęły się w piątkowy wieczór w Wiązownicy. Faworytem tej potyczki byli podopieczni Huberta Kasii, z kolei goście mieli za sobą dwa mecze bez porażki z rzędu.
Pierwsza część spotkania mimo okazji po obu stronach zakończyła się bezbramkowym remisem. Zespół Lecha Czai przecisnął szczególnie w końcówce, lecz podobnie jak graczom z Wiązownicy zabrakło skuteczności.
Worek z bramki otworzył pięć minut po zmianie stron Kacper Wydra, który wykorzystał dogranie Patryka Zielińskiego. Wisłok Wiśniowa szybko ruszył do odrabiania strat i zaledwie sześć minut później na tablicy wyników pojawił się remis. Najprzytomniej w sporym zamieszaniu pod bramką odnalazł się Patryk Szczurek i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Jakuba Osobińskiego.
Do ostatniego gwizdka wynik już nie uległ zmianie. Dla obu ekip był to drugi remis z rzędu.
KS Wiązownica: Osobiński – Wydra, Baraniuk, Guedes, Kiełt (65. Mazur), Oleksy, Mena, Buńko, Piątek, Zieliński, Pindak
Wisłok Wiśniowa: Kolomiets – B. Szymański, Czarnik (87. Kud), Gil (75. Sz. Szymański), Krok, Czelny, P. Szczurek, Wajs (57. M. Szymański), Świszcz, M. Szczurek, Stopa (81. Karcz)
Bardzo ciekawe widowisko obejrzeli kibice w Błażowej, gdzie padło aż dziewięć goli. Po 18. minutach gry Karpaty Krosno objęły prowadzenie kiedy rzut karny wykorzystał Szymon Dziadosz.
Po pół godzinie gry gospodarze odrobili straty po trafieniu Olafa Matuły. Jeszcze przed przerwą arbiter znów dopatrzył się przewinienia w polu karnym, a w roli egzekutora kolejny raz wystąpił Szymon Dziadosz i po pierwszej połowie podopieczni Dariusza Liany prowadzili 2-1.
W 53. minucie znów dał o sobie znać Olaf Matuła i kompletując dublet po raz drugi w tym spotkaniu doprowadził do remisu. Chwilę później na listę strzelców wpisał się Łukasz Trzyna i beniaminek z Błażowej po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie.
Radość drużyny Kamila Jagusiaka nie trwała jednak długo. W 58. minucie bramkarza zdołał pokonać Grzegorz Gierlasiński, a później po jednym trafieniu dołożyli D'Alessandro Jimenez oraz Antoni Aszklar.
Tuż przed końcem spotkania nadzieję Błażowiance przywrócił jeszcze Sebastian Kuźniar, jednak do ostatniego gwizdka beniaminek nie zdołał już odrobić strat.
Karpaty Krosno (skład wyjściowy): Frydrych - Gierlasiński, Kiłb, Dziadosz, Fundakowski, Smoleń, Stasz, Paczkowski, Wajs, Aszklar, D. Jimenez
Błażowianka Błażowa (skład wyjściowy): Dąbrowski - Stankowski, Matuła, Róg, Karnas, Makarski, Kruła, Baran, Fluda, Trzyna, Bajek
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.

































































































