fot. Cosmos Nowotaniec
W sobotnich meczach 4. ligi podkarpackiej nie brakowało emocji, niespodzianek i ważnych rozstrzygnięć. Igloopol Dębica pewnie wygrał w Wiśniowej, Cosmos Nowotaniec sensacyjnie przegrał z Sokołem Nisko, a Stal Łańcut ograła LKS Czeluśnica w spotkaniu pełnym kartek i zwrotów akcji. Cenne zwycięstwa odniosły też Polonia Przemyśl oraz Ekoball Stal Sanok, natomiast JKS Jarosław stracił punkty w Ropczycach.
Igloopol pewnie wygrał w Wiśniowej
Igloopol Dębica sięgnął po pewne zwycięstwo w Wiśniowej. "Morsy" pokonały Wisłok aż 4-0.Goście szybko przejęli inicjatywę i jeszcze przed przerwą zbudowali solidną zaliczkę.
Już po pięciu minutach ekipa z Dębicy prowadziła po bramce Patryka Cyganowskiego. W 25. minucie prowadzenie dębiczan podwyższył Dorian Buczek. Igloopol nie zamierzał się zatrzymywać i dalej szukał kolejnych trafień, a bardzo aktywny w ofensywie był między innymi Bartosz Bajorek. Gospodarze mogli odpowiedzieć, lecz świetnej okazji nie wykorzystał Mikołaj Szczurek, który z bliska trafił w poprzeczkę.
Dużo emocji wzbudziła sytuacja z 43. minuty. Początkowo sędzia nie dopatrzył się przewinienia w polu karnym, ale po konsultacji z arbitrem liniowym wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Jan Kozłowski.
Po zmianie stron Igloopol nadal kontrolował mecz i tworzył kolejne sytuacje, choć długo brakowało skutecznego wykończenia. W końcówce blisko gola dla Wisłoka Wiśnowa był Jakub Zięba, a po chwili dobrą okazję po stronie gości zmarnował Mateusz Peda. Ten sam zawodnik zrehabilitował się jednak tuż przed końcem, ustalając wynik strzałem przy słupku.
Wisłok Wiśniowa: Kolomiets - M. Szczurek, Świszcz (62. Kuta, 67. Nahornyi), Zięba, Borovenko (30. Wajs) - Fryc (53. Czarnik), Krok - Czelny, Kovtok (46. Stopa), Gil (62. Karcz) - P. Szczurek (46. Maik)
Igloopol Dębica: Szewc - Majka, Pawłowski (86. Marszalik), Kozłowski, Bakowski - Tarała (86. Leśniak), Smoła (84. Pieniążek) - Cyganowski (86. Augustyn), Bajorek, Kurek (84. Muniak) - Buczek (60. Peda)
Sensacja w Nowotańcu! Cosmos ograny przez Sokół Nisko
Cosmos Nowotaniec niespodziewanie stracił punkty w Sanoku, gdzie z powodu remontu stadionu rozgrywa swoje domowe spotkania. Zespół walczący o miejsce w barażach przegrał z Sokołem Nisko 0-2 i wypadł ze strefy premiowanej walką o awans.
Goście po raz kolejny pokazali, że w rundzie wiosennej potrafią sprawiać niespodzianki. Wynik otworzył w 23. minucie Daniel Kelechi, wykorzystując dobry początek swojego zespołu. Po przerwie trener Cosmosu próbował odmienić losy meczu potrójną zmianą, ale gospodarze nie zdołali odwrócić sytuacji.
W końcówce Sokół zadał drugi cios. Rzut karny na gola zamienił Jakub Mażysz, dla którego było to już 14. trafienie w sezonie. Swoją szansę z jedenastu metrów miał też Cosmos, lecz tym razem świetnie spisał się Łukasz Konefał, który obronił strzał Stanislava Mykytseya i przypieczętował zwycięstwo gości.
Dla Cosmosu była to trzecia porażka z rzędu. Sokół potwierdził natomiast, że potrafi grać z ekipą z Nowotańca, bo w czterech ostatnich bezpośrednich meczach ani razu z nią nie przegrał.
Cosmos Nowotaniec: Krzanowski – Mykytsey, Hura, Gomułka (68. Yatsyna), Majewski, Khomchenko, Roslyakov (68. Hostaniol), Pelc (46. Pirnach), Becerra (68. Perez), Yakovlev (46. Velez), Słysz (46. Kalemba).
Sokół Nisko: Konefał – Halamaka, Rękas, Stępień, Maćkowiak, Lebioda (76. Kuca), Pietrzyk (68 Olszowy), Bednarz, Dziopak (56. Bieniasz), Kelechi, Mażysz
Wiązownica wywiozła trzy punkty. Legion nie wykorzystał swoich szans
Mecz zapowiadał się na wyrównane starcie, bo oba zespoły przed pierwszym gwizdkiem miały na koncie po 26 punktów. Ostatecznie o wyniku przesądziła jedna akcja z 38. minuty. Po wybitej przez defensywę gospodarzy piłce dopadł do niej Kacper Wydra i uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Aleksandra Stachnika.
Po przerwie Legion Pilzno ruszył do odrabiania strat i przez długie fragmenty sprawiał wrażenie drużyny bliższej zdobycia gola. Sytuacja gości dodatkowo skomplikowała się w 71. minucie, gdy czerwoną kartkę zobaczył Bartosz Buńko, a KS Wiązownica musiał kończyć spotkanie w osłabieniu.
Mimo przewagi i kilku dobrych okazji Legion nie potrafił doprowadzić do wyrównania. Gospodarzy zawiodła skuteczność, a niewykorzystane sytuacje zemściły się porażką 0-1.
Legion Pilzno (wyjścowy skład): Stachnik – Remut, Zygmunt, Nytko, Manzo, Mazur, Strózik, Cichoń, Chmura, Buras, Urban
KS Wiązownica: Osobiński – Piątek, Guedes, Oleksy, Mazur – Wydra (88. Botwina), Pindak, Mena, Zieliński, Buńko - Kiełt
Polonia pokonała Błażowiankę
Polonia Przemyśl pokonała Błażowiankę Błażowa 2-0. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się Holender Dennis Heijmann, który z najbliższej odległości dziesięć minut przed zmianą stron pokonał golkipera gości. Po zmianie stron w 75. atomowym uderzeniem z dystansu popisał się Krystian Kazek.
- To był mecz, który po prostu musieliśmy wygrać. W tygodniu dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania, byliśmy mocno skoncentrowani i wiedzieliśmy, że kluczowa będzie skuteczność. Podchodziliśmy do niego także z myślą, że to właśnie oni jako jedyni pokonali nas w tym roku, w sparingu przed rundą wiosenną. Chcieliśmy się zrewanżować. Uważam, że przez cały mecz mieliśmy wszystko pod kontrolą. Rywale nie stworzyli sobie praktycznie żadnej sytuacji, a my mieliśmy swoje okazje. Dwa razy nie wykorzystaliśmy akcji sam na sam, więc wygrana mogła być wyższa. Szanujemy jednak ten wynik, rywala i jesteśmy bardzo zadowoleni - powiedział nam Paweł Załoga, opiekun Polonii Przemyśl.
Polonia Przemyśl: Kochan (b) - Błahuciak - Demski - Solarz - Koptyński - Babieczko - Łazor - Kazek (c) - Heijmann - Gierczak - Wanat
Błażowianka Błażowa:
Trzy czerwone kartki i pięć bramek. Zwycięstwo Stali Łańcut nad LKS-em Czeluśnica
LKS Czeluśnica przystąpił do meczu osłabiony brakiem pięciu ważnych zawodników, w tym m.in. Damiana Honkisza, Szymona Sabika i Kamila Walaszczyka. Mimo problemów kadrowych goście już po ośmiu minutach objęli prowadzenie w starciu ze SPEC Stalą Łańcut. Błąd defensywy gospodarzy wykorzystał Jakub Kozicki.
W 26. minucie do wyrównania doprowadził Wiktor Łuczyk, który przejął piłkę po pomyłce obrońcy, wbiegł w pole karne i skutecznie uderzył po długim słupku. Chwilę później gospodarze poszli za ciosem. Na strzał zdecydował się Karol Wojtyło, a piłka po rykoszecie od Mamoudou Berte wpadła do bramki. Jeszcze przed przerwą sytuacja gości mocno się skomplikowała, bo bezpośrednią czerwoną kartkę za faul obejrzał strzelec pierwszego gola, Jakub Kozicki.
Po zmianie stron zespół Grzegorza Opalińskiego kontrolował wydarzenia na boisku. W 63. minucie trzecią bramkę dla Stali zdobył Bartosz Sulkowski, który popisał się bezpośrednim trafieniem z rzutu wolnego. Kwadrans później Filip Dziurgot sfaulował rywala w sytuacji sam na sam, za co został ukarany czerwoną kartką, a sędzia podyktował rzut karny dla gości. Jedenastkę wykorzystał Mohamed Bah.
Między słupkami gospodarzy stanął wtedy Paweł Piątek, który zastąpił ukaranego bramkarza i dograł spotkanie do końca. W końcówce goście ruszyli do ataku i mocno nacisnęli Stal Łańcut, ale ostatecznie nie zdołali odwrócić losów meczu. LKS kończył spotkanie w dziewięciu po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Nestora Podilnyka.
- To był dla nas bardzo ciężki mecz. W tym momencie LKS Czeluśnica to jeden z najmocniejszych zespołów w lidze. Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa - powiedział nam Krzysztof Mączka, prezes Stali Łańcut.
SPEC Stal Łańcut: Dziurgot - Kardyś (46. Olszański), Sitek (75. Jaskot), Makowski, Cwynar, Matofij (72 Płocica), Więcek, Łuczyk (88 Stopyra), Sulkowski (73. Rzemień), Wojtyło (90. Sobuś), Piątek.
LKS Czeluśnica: Lepucki - Szubra, Longinotti, Podilnyk, Chmiel - Kalinin, Hvozd - Sęp, Berte, J. Kozicki- Bah
Ekoball Stal Sanok pokonał ŁKS Łowisko
To było bardzo ważne zwycięstwo sanoczan, które pozwoliło im złapać oddech w walce o utrzymanie w 4. lidze. Tym bardziej cenne, że sięgnęli po nie w starciu z rywalem niewygodnym i dobrze zorganizowanym w defensywie.
Gospodarze tym razem nie zawiedli pod bramką przeciwnika. Wynik otworzył Kacper Słysz, który popisał się efektownym strzałem z około 25 metrów. Sanoczanie byli groźni także po stałych fragmentach gry i właśnie po jednym z nich zdobyli drugiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Jakub Nowak i głową skierował ją do siatki.
Goście mieli okazję, by wrócić do meczu, ale w dobrej sytuacji pomylił się Krzysztof Nowak. Ostatecznie gospodarze dowieźli korzystny wynik do końca i dopisali bardzo cenne trzy punkty.
Ekoball Stal Sanok: Półkoszek – J. Nowak, J. Ząbkiewicz (58. Gacek), Pelczarski (71. Kowalik), Kotecki – Suszko, Tabisz (77. Błażowski), Jajko, Mateja, K. Słysz – Kogut
ŁKS Łowisko: A. Olko – Delekta, Matkowski, G. Kloc, Rusin (83. Szeliga) – Oreńczuk, K. Nowak, M. Olko (65. D. Konopka), Gumieniak, Dolecki – Socha (77. Szpunar)
JKS Jarosław podzielił się punktami z Błękitnymi Ropczyce
4 liga podkarpacka - 21. kolejka:
Tabela 4 ligi podkarpackiej: