Ładowanie wyników…
2026-03-17 13:17:30

Skandal po meczu w Dębicy. Kibic uderzył piłkarza Legionu Pilzno. Klub zapłaci karę

fot. Legion Pilzno
fot. Legion Pilzno
Po spotkaniu 4 ligi podkarpackiej pomiędzy Iglopolem Dębica a Legionem Pilzno doszło do niepokojącego zdarzenia z udziałem kibica i jednego z zawodników gości. Sprawa zakończyła się karą finansową dla gospodarzy.
 
Spotkanie 18. kolejki 4 ligi podkarpackiej pomiędzy Igloopolem Dębica a Legionem Pilzno zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem drużyny przyjezdnych. 

Napięta atmosfera i atak na piłkarza

Już w trakcie meczu atmosfera na trybunach była napięta. Zawodnicy Legionu Pilzno mieli być obrażani przez część kibiców gospodarzy. Po końcowym gwizdku sytuacja eskalowała i jeden z fanów wbiegł w kierunku piłkarzy i uderzył zawodnika drużyny z Pilzna.
 
Jak wynika z raportu sędziego, zawodnik Legionu Pilzno, Patryk Zygmunt, podszedł w okolice ogrodzenia oddzielającego boisko od trybun.
 
Wtedy doszło do konfrontacji słownej z kibicem, która szybko przerodziła się w przepychanki. W pobliżu bramy wejściowej piłkarz został uderzony w okolice twarzy przez jednego z sympatyków "Morsów". Co istotne, w kluczowym momencie nie było obecnych służb porządkowych, mimo że wcześniej dostarczono listy zabezpieczenia meczu.
 
Patryk Zygmunt to wychowanek Igloopolu Dębica. W swojej karierze związany był również z Wisłoką, a teraz reprezentuje barwy Legionu Pilzno. 
 
Szkoda, że nie było żadnej ochrony. Mam nadzieję, że organizatorzy meczów na tym stadionie wyciągną z tego wnioski, bo z tego, co wiem, to nie pierwsza taka sytuacja - mówił trener Piotr Widz na łamach gazety "Dębicki obserwator".
 
 

Decyzja związku: 500 zł kary

Sprawą zajął się Wydział Dyscypliny Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Na podstawie raportów sędziowskich i wyjaśnień uznano, że klub ponosi odpowiedzialność za zachowanie kibica. W efekcie Igloopol Dębica został ukarany grzywną w wysokości 500 zł.
 
Przedstawiciele Legionu nie kryli rozczarowania wysokością kary, sugerując, że sankcja jest niewspółmierna do sytuacji. Z kolei władze Igloopolu Dębica wskazują, że incydent mógł mieć szerszy kontekst. Według nich zawodnik przyjezdnych miał wcześniej prowokować kibiców. 
 
To jest śmiech. Nawet nie chcę tego komentować, bo musiałbym użyć brzydkich słów - powiedział prezes Legionu Pilzno, Wojciech Sztorc na łamach gazety "Dębicki obserwator". 
 
Cała sytuacja ponownie zwraca uwagę na problem zabezpieczenia meczów w niższych ligach. W tym przypadku kluczowy moment, czyli zejście zawodników do szatni, nie był odpowiednio chroniony, co umożliwiło bezpośredni kontakt kibica z piłkarzem i doprowadziło do eskalacji zdarzeń.