fot. Tymoteusz Asklar/Miasto Szkła Krosno
Miasto Szkła Krosno przegrało przed własną publicznością z Energą Czarnymi Słupsk 77:91. Goście od początku narzucili wysokie tempo, a choć krośnianie zdołali wrócić do gry, ostatecznie nie byli w stanie odwrócić losów spotkania.
Fatalny początek, potem szybka odpowiedź
Mecz zaczął się bardzo źle dla gospodarzy. Czarni Słupsk od pierwszych akcji dominowali po obu stronach parkietu i błyskawicznie zbudowali przewagę. Po kilkudziesięciu sekundach było już 14-4 dla przyjezdnych, a chwilę później 20-8.
Miasto Szkła Krosno potrafiło jednak zareagować. Krośnianie uspokoili grę, poprawili skuteczność i zaczęli odrabiać straty. Ważne punkty zdobywali Leemet Bockler, Ben Shungu i Michał Jankowski, dzięki czemu miejscowi zbliżyli się do rywali na zaledwie trzy punkty. Po pierwszej kwarcie Czarni prowadzili już tylko 22-19.
Czarni odzyskali kontrolę
Na początku drugiej kwarty gospodarze dalej trzymali kontakt i doprowadzili nawet do remisu 27:27. Przez dłuższy czas różnica była minimalna, ale w drugiej części tej odsłony zespół ze Słupska znów przejął inicjatywę.
Goście wrócili do skutecznej gry z dystansu, lepiej wyglądali pod koszem i systematycznie powiększali przewagę. Miasto Szkła próbowało jeszcze ruszyć w pościg w końcówce meczu, lecz strata była już zbyt duża. Ostatecznie to Energa Czarni Słupsk wywieźli z Krosna pewne zwycięstwo 91:77.
Miasto Szkła Krosno - Energa Czarni Słupsk 77-91 (19-22, 22-28, 16-20, 20-21)
Miasto Szkła Krosno: Góreńczyk 0, Shungu 18, Shaver 9, Hamilton 4, Radić 8 oraz Jackson 6, Bockler 7, Jankowski 15, Łałak 0, J. Wójcik 10, Chrabota 0
Energa Czarni Słupsk: Duffy 20, Penn 16, Hines 14, Skele 10, Parzeński 4 oraz Carter 14, Wilczek 3, Lambrecht 2, J. Pluta 0, Nowakowski 6.