Ładowanie wyników…
2026-03-12 15:58:00

OPTeam Energia Polska Resovia pokonała WKK Active Hotel Wrocław

fot. Resovia Basket
fot. Resovia Basket
Koszykarze Resovii w końcu się przełamali. Po trzech kolejnych porażkach rzeszowianie wrócili na zwycięską ścieżkę, pokonując u siebie WKK Wrocław 72-68. Sukces smakuje tym lepiej, że gospodarze zdołali wytrzymać presję w nerwowej końcówce i zrewanżowali się rywalom za porażkę z pierwszej rundy.
 
Spotkanie rozpoczęło się po myśli Resovii. Gospodarze od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry i szybko objęli prowadzenie 11-2. Wydawało się, że "Pasiaki" mogą zbudować sobie bezpieczną przewagę, ale z czasem jej gra w ataku wyraźnie się zacięła.
 
Przez długi fragment pierwszej kwarty rzeszowianie mieli ogromne problemy ze skutecznością, a to pozwoliło WKK Wrocław wrócić do meczu. Po 10 minutach to goście byli już na prowadzeniu.

Problemy w ataku, ale mecz wciąż był otwarty

W drugiej kwarcie obraz gry nie zmienił się znacząco. Resovia prezentowała się solidnie w defensywie, ale pod koszem rywali brakowało skuteczności i spokoju. Rzeszowianie długo nie potrafili złapać właściwego rytmu w ofensywie, a rzuty z dystansu również nie wpadały tak często, jak można było oczekiwać.
 
Po pierwszej połowie WKK prowadziło 31:28, a gospodarze nadal musieli gonić wynik. Mimo tego strata była niewielka, więc wszystko pozostawało sprawą otwartą.

Gospodarze odwrócili losy meczu

Po zmianie stron Resovia zaczęła wyglądać lepiej. Gospodarze poprawili skuteczność, a ważne punkty zdobywał między innymi Kacper Młynarski, dzięki czemu zespół z Rzeszowa odzyskał prowadzenie.
 
Choć przewaga nie była duża, Resovia kontrolowała przebieg gry lepiej niż wcześniej i przed ostatnią kwartą miała korzystny wynik 54:50. W ważnych momentach swoje punkty dołożył także Santiago Vaulet.

Nerwy do samego końca

Goście nie zamierzali jednak odpuszczać. WKK Wrocław do końca walczyło o odwrócenie losów spotkania i w samej końcówce znów zbliżyło się do Resovii. Różnica stopniała do zaledwie dwóch punktów, ale rzeszowianie zachowali więcej spokoju w kluczowych akcjach.
 
W ostatnich sekundach ważne rzuty wolne wykorzystał Jakub Stupnicki, pieczętując zwycięstwo gospodarzy.

OPTeam Energia Polska Resovia - WKK Active Hotel Wrocław 72-68 (13-16, 15-15; 26-19, 18-18)

OPTeam Energia Polska Resovia: Stupnicki 10, John 16, Hornbeak 16, Margiciok 0, Młynarski 20 oraz Zaguła 2, Szpyrka 0, Vaulet 8, Ciechociński 0, Wątroba 0
 
WKK Active Hotel Wrocław: Waldow 19, Galewski 19, Koelner 8, Prochorowicz 10, Chałupa 0 oraz Kroczak 2, Perczak 0, Matusiak 4, Zagórski 6

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.