Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia ograła Aluron CMC Wartę Zawiercie w 5. kolejce Ligi Mistrzów grupy D. Tym samym Rzeszowianie przerwali trwającą ponad dwa lata serię bez zwycięstwa nad "Jurajskimi Rycerzami" na własnym boisku i są bliscy gry w barażach o ćwierćfinał najważniejszych europejskich rozgrywek.
Podopieczni Massimo Bottiego przystępowali do starcia z Zawiercianami ze spokojną głową, po tym gdy Sporting CP ograł przed własną publicznością SVG Lüneburg 3:1. Tym samym niezależnie od wyniku dzisiejszej potyczki, "Pasiaki" miały zapewnione drugie miejsce po tej serii spotkań.
Otwarcie inauguracyjnej odsłony należało do przyjezdnych. Po atakach z pajpa Bartosza Kwolka, goście mieli dwa oczka przewagi. Rzeszowianie grali spokojnie i po punktowej zagrywce Yacine Louatiego doprowadzili do remisu po 9.
Zacięta walka trwała w najlepsze, po czym inicjatywę przejęli gospodarze. Louati zatrzymał Miguela Tavaresa i Resovia odskoczyła na 17:15. To prowadzenie miejscowi utrzymali dzięki zagrywce- as serwisowy Karola Butryna sprawił, że Resoviacy wygrywali 21:18 i pewnie zmierzali po zwycięstwo. Wynik na 25:21 ustalił pewnym atakiem z lewego skrzydła Yacine Louati.
Druga partia miała wręcz bliźniaczy przebieg w porównaniu do poprzedniej. Na siatce robił co chciał Tavares, który trzy razy oszukał blok rywali, następnie ustrzelił Louatiego i Aluron miał jedno oczko w zapasie, 10-9.
Wicemistrzowie Polski powiększyli przewagę o kolejny punkt, po tym gdy udanie ze środka zaatakował Miłosz Zniszczoł, lecz od tego momentu gospodarze zdobyli 6 oczek z rzędu. Sporo dobrego wniosły zagrywki Marcina Janusza, do tego prawe skrzydło całkowicie wyłączyli z gry Louati wraz z Mateuszem Porębą i Resovia prowadziła 20:16.
Pasiaków nie wybił z rytmu nawet Vlastimil Kovar, który postanowił zostać bohaterem tej części rywalizacji. Sędzia dopatrzył się nieczystego odbicia Artura Szalpuka, do tego pokazał reprezentacyjnemu przyjmującego żółtą kartkę.
Choć w końcówce sporo dobrego działo się przy Bartłomieju Bołądziu, to Rzeszowianie dowieźli zwycięstwo, gdy atakujący pomylił się zza linii 9. metra.
Po zmianie stron gra niemal cały czas toczyła się przy niewielkiej przewadze gospodarzy. W ekipie z Zawiercia szalał w ataku Bołądź, ale był osamotniony w ofensywie i jego drużyna musiała cały czas gonić wynik.
Przełomowa akcja dla losów spotkania miala miejsce na 17:13, kiedy Szalpuk obił ręce rywali. Wprawdzie przeciwnicy naciskali Rzeszowian do ostatnich piłek, niwelując straty po asie serwisowym Bartłomieja Bolądzia, ale po chwili działo odpalil Yacine Louati i miejscowi mieli trzy piłki meczowe. Ostatni punkt zdobyl Karol Butryn blokując Russella i miejscowi zgarnęli pełną pulę. MVP zawodów został wybrany Louati.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz, Yacine Louati, Mateusz Poręba, Karol Butryn, Artur Szalpuk, Cezary Sapiński, Michał Potera (libero) oraz Erik Shoji, Paweł Zatorski (libero).
Aluron CMC Warta Zawiercie: Miguel Tavares Rodrigues, Aaron Russell, Miłosz Zniszczoł, Kyle Ensing, Bartosz Kwolek, Jurij Gladyr, Jakub Popiwczak (libero) oraz Bartłomiej Bołądź, Jakub Nowosielski, Jakub Czerwiński, Patryk Łaba, Adrian Markiewicz.
Sędziowie: Vlastimil Kovar, Andrii Kovalchuk.
Czytaj także
2026-02-11 22:20
Wisłoka Dębica pokonała wicelidera klasy O w sparingu
Komentarze (2)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.