Siatkarki ITA TOOLS wygrały pierwszą partię
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry. Po udanym bloku Anny Bączyńskiej wynik wskazywał remis 5:5. Obie drużyny stawiały na ryzykowną zagrywkę, co przyniosło efekty. Po trzech asach serwisowych Rozalii Moszyńskiej mielczanki wyszły na prowadzenie 9:7. Jednak po bloku Martyny Łazowskiej przez chwilę znów był remis (10:10). Zespół gości zdobył przewagę, po ataku Barbary Dapić prowadząc 12:15. Gospodynie nie poddały się, szybko wyrównując na 16:16. W końcówce seta siatkarki z Wrocławia uzyskały trzypunktową przewagę (18:21), jednak ostatecznie to mielczanki zakończyły pierwszą partię na swoją korzyść, wygrywając 25:22. Zwycięski punkt zdobyła Aleksandra Kazała.
Mielczanki wydarły drugiego seta
Wrocławianki rozpoczęły drugiego seta z przewagą, prowadząc 5:1 po ataku Barbary Dapić. Po zablokowaniu atakującej ITA TOOLS różnica wynosiła już 1:7. Mielczanki zaczęły się budzić po ataku Aleksandry Kazały, zmniejszając stratę do dwóch punktów (8:10). Następnie #Volley ponownie uzyskało przewagę, prowadząc 11:18 po ataku Aniji Jurdży. Jednak kilka błędów przyjezdnych pozwoliło gospodyniom zmniejszyć różnicę do trzech punktów (17:20). Po bloku Rozalii Moszyńskiej wynik wynosił 19:21. Gra na przewagi okazała się kluczowa – po nerwowej końcówce to mielczanki wygrały 27:25.
Trzecia partia padła łupem wrocławianek
W trzecim secie mielczanki zaczęły dobrze, prowadząc 4:1 po asie serwisowym Weroniki Sobiczewskiej. Jednak wrocławianki szybko się otrząsnęły, wyrównując wynik na 7:7. Gra była wyrównana przez długi czas. Po ataku Aleksandry Kazały gospodarze prowadzili 13:12, ale wrocławianki odskoczyły na 17:20 po błędach w grze mielczanek. Kolejne cztery punkty zdobyte przez gości pozwoliły im wygrać trzeci set 25:19.
Mielczanki zakończyły spotkanie w czwartym secie
Początek czwartego seta zapowiadał wyrównaną walkę, po remisie 4:4. Jednak po udanym bloku Rozalii Moszyńskiej i punktowej zagrywce Niny Nesimović, miejscowe wyszły na prowadzenie 10:8. Po przerwie wrocławianki zdobyły pięć punktów z rzędu i ponownie wyszły na dwupunktowe prowadzenie (15:17). Po punktowej zagrywce Weroniki Sobiczewskiej oraz blokach Julii Bińczyckiej i Rozalii Moszyńskiej, mielczanki odzyskały przewagę, prowadząc 21:19. Tym razem to goście nie byli w stanie odwrócić losów seta. Gospodynie wygrały czwartego seta 25:19 i całe spotkanie 3:1.