Fot. Monika Pliś.
Bogdanka LUK Lublin pokonała Indykpol AZS Olsztyn w pierwszym półfinale TAURON Pucharu Polski rozgrywanym w Krakowie. Lublinianie potrzebowali do zwycięstwa pięciu setów.
Starcie mistrzów Polski z olsztynianami otworzyło finałowe zmagania w Krakowie. Zwycięzca tego pojedynku mógł oczekiwać rywalizacji PGE Projektu z Asseco Resovią, która miała rozpocząć się o godzinie 18.
Początek należał do podopiecznych Stephana Antigi, którzy objęli prowadzenie 5-2 przy zagrywkach Wilfredo Leona. Kiedy za linią 9. metra pojawił się Aleks Grozdanov, przewaga lublinian wynosiła już 7 oczek (10-3) a Daniel Pliński miał wykorzystane obie przerwy.
Mistrzowie Polski pewnie kontrolowali wydarzenia boiskowe i nie pozwalali olsztynianom na zmniejszenie strat. Marcin Komenda mógł liczyć na Wilfredo Leona i Kewina Sasaka, którzy utrzymywali skuteczność na skrzydłach i dopiero lekki dołek, w który padł Hilir Henno sprawił, że w inauguracyjnej odsłonie pojawiły się emocje, 12-16.
Wystarczyło zaledwie jedno ustawienie, by ekipa Stephana Antigi odzyskała bezpieczną przewagę. Siatkę zamurował Daenan Gyimah i szybko zrobiło się 19-13. Bogdanka pewnie dowiozła zwycięstwo do samego a końca a wynik na 25-19 ustalił Sasak uderzając nie do obrony z prawego skrzydła.
Role odwróciły się po zmianie stron. W polu serwisowym zapunktowali Seweryn Lipiński oraz Johannes Tille, do tego pojedynek z blokiem przegrał Leon i Indykpol prowadził 6-2. Tym razem to olsztynianie przejęli inicjatywę na parkiecie i na efekty nie trzeba było długo czekać.
Paweł Halaba zatrzymał lubelskiego atakującego i na tablicy wyników było już 15-10. Wyraźnie wybici z rytmu lublinianie nie mieli pomysłu na blok rywali, do tego coraz częsciej popełniali błędy i w pewnym momencie przegrywali 12-20. "Indyki" nie pozwoliły przeciwnikom na zmniejszenie strat i triumfowały do 16 po zbiciu Moritza Karlitzka.
Fynnian McCarthy dobrze wprowadził lublinian do trzeciej odsłony. Środkowy posłał asa, w kolejnym obejściu dwukrotnie zaatakował, co pozwoliło objąć Bogdance prowadzenie 8-5. Z czasem do przeciwników zbliżyli się gracze ze stolicy Warmii i Mazur.
Jan Hadrava obił blok mocnym uderzeniem z pierwszej strefy i olsztynianie złapali kontakt, 13-14. W tym czasie na placu gry brakowało Hilira Henno, który doznał urazu i nie mógł kontynuować zawodów. W jego miejsce pojawił się Jackson Young.
Przez chwilę obie drużyny grały punkt za punkt, po czym sprawy w swoje ręce wziął lubelski blok. W krótkim czasie Wilfredo Leon i Kewin Sasak powstrzymali swoich vis-a-vis, dzięki czemu team Stephana Antigi odskoczył na 21-16. Olsztynianie wyraźnie stracili rezon i ulegli do 18 po nieudanej zagrywce Łukasza Kozuba.
Drużyna Daniela Plińskiego otworzyła czwartego seta prowadzeniem 5-1. Świetnie w polu serwisowym spisywał się Johannes Tille, który sprawiał przyjmującym Bogdanki spore problemy.
Wystarczyło jednak, by po drugiej stronie zaczął zagrywać Aleks Grozdanov i lublinianie zbliżyli się na jedno oczko, 6-7. Po chwili znów lepsi o trzy punkty byli Akademicy, którzy mieli w swoich szeregach rozkręcającego się Pawła Halabę.
Popularny "Pawcio Halabcio" przytrzymał Sasaka i Indykpol utrzymywał prowadzenie. Jednakże z minuty na minutę gasł Jan Hadrava, co było wodą na młyn dla Lublinian. Atakujący dał się zablokować przez Younga a kiedy z lewego skrzydła przymierzył Wilfredo Leon, obie drużyny spotkały się przy wyniku po 18.
Doszło do zaciętej końcówki, którą rozstrzygnęła zespołowość Indykpolu. Olsztynianie obronili cztery piłki a następnie po punktowej zagrywce Seweryna Lipińskiego byli bliżej piątej partii. Wreszcie z prawego skrzydła huknął Jan Hadrava i tie-break stał się faktem!
Decydująca rozgryrwka ułożyła się po myśli mistrzów Polski. Lublinianie otworzyli ją wynikiem 4-0 przy wydatnym udziale duetu Grozdanov-Leon i przy zmianie stron prowadzili 8-6.
Wielką pracę na zagrywce wykonał Kewin Sasak, dzięki czemu jego zespół odskoczył na 13-6 i tylko cud mógł uratować olsztynian. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Wyraźnie zaciął się Moritz Karlitzek i ostatecznie po ponad 150 minutach zmagań, z awansu do finału mogła się cieszyć Bogdanka Luk Lublin! MVP zawodów wybrano Kewina Sasaka.
Bogdanka LUK Lublin: Marcin Komenda (2), Wilfredo Leon (17), Aleks Grozdanov (8), Kewin Sasak (24), Hilir Henno (9), Fynnian McCarthy (6), Thales Hoss (libero) oraz Daenan Gyimah (5), Jakub Wachnik (2), Jackson Young (8), Rafał Prokopczuk, Maciej Czyrek (libero).
Indykpol AZS Olsztyn: Johannes Tille (6), Moritz Karlitzek (22), Dawid Siwczyk (6), Jan Hadrava (28), Paweł Halaba (10), Jakub Majchrzak, Jakub Ciunajtis (libero) oraz Łukasz Kozub, Karol Borkowski, Seweryn Lipiński (4), Łukasz Kozub.
Sędziowie: Mateusz Broński-Paweł Morawski.
Czytaj także
2026-01-10 19:17
Czołowy młodzieżowiec na dłużej w Wiśle Kraków
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.