Minione rozgrywki były dla Luquinhasa bardzo udane. W trakcie wypożyczenia do Legii z Fortalezy strzelił 13 goli i zanotował trzy asysty w 46 spotkaniach. Choć był ważnym ogniwem drużyny, stołeczny klub nie porozumiał się z Brazylijczykami w sprawie transferu definitywnego. Po powrocie do ojczyzny pomocnik długo jednak tam nie zabawił i na początku września przeniósł się do Portugalii.
W Santa Clarze nie udało mu się wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. Do tej pory wystąpił w 13 meczach, ale najczęściej pojawiał się na boisku jako rezerwowy. To właśnie ten fakt sprawił, że coraz realniej mówi się o jego powrocie do Polski.
Według informacji przekazanych na antenie Kanału Sportowego przez Łukasza Olkowicza, obecnie największe szanse na pozyskanie Luquinhasa ma Radomiak Radom. – „Faworytem pewnie jest Radomiak ze względu na Gonçalo Feio, który już go przekonuje do transferu. Jego najlepszy sezon bramkowy był właśnie pod jego wodzą i to jest bardzo mocny argument” – podkreślił dziennikarz.
Olkowicz zwrócił również uwagę na umiejętności szkoleniowca Radomiaka w budowaniu relacji z zawodnikami. – „Feio jest mistrzem pierwszego wrażenia. Potrafi zaczarować piłkarzy, co było widać choćby na przykładzie Rubena Vinagre” – dodał.
Radomiak, Motor Lublin, a może Cracovia...
Radomski klub nie jest jednak jedynym, który myśli o sprowadzeniu Brazylijczyka. – „Motor też nie odpuszcza w sprawie Luquinhasa. Nie wiadomo jeszcze, jak rozwinie się sytuacja w Cracovii, biorąc pod uwagę zmiany właścicielskie. Z kolei Wiśle Płock może być trudno rywalizować finansowo z pozostałymi zainteresowanymi” – zaznaczył Olkowicz.
Gdzie zagra Luquinhas?
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) January 8, 2026
@LukaszOlkowicz: W wyścigu o tego zawodnika faworytem wydaje się Radomiak ze względu na Feio, ale nie skreślałbym Motoru. pic.twitter.com/tq0payFhY4