Koniec meczu
Innpro ROW Rybnik 58
Polonia Piła 32
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
LKS Czeluśnica 1
Błażowianka Błażowa 0
IV liga podkarpacka
Koniec meczu
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 46
Cellfast Wilki Krosno 44
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Ekoball Stal Sanok 0
Karpaty Krosno 0
IV liga podkarpacka
Koniec meczu
Hunters PSŻ Poznań 47
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski 43
Metalkas 2. Ekstraliga
Jutro, 17:30
Sokół Kleczew -
Górnik Polkowice -
Baraże o grę w 2 lidze
Jutro, 19:00
Resovia -
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski -
Baraże o grę w 2 lidze
11.06, 17:00
Karpaty Krosno -
JKS Jarosław -
IV liga podkarpacka
11.06, 21:00
Meksyk -
RPA -
gr. A - MŚ 2026
12.06, 04:00
Korea Południowa -
Czechy -
gr. A - MŚ 2026
12.06, 18:00
Orlen Oil Motor Lublin -
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa -
PGE Ekstraliga
12.06, 20:30
Fogo Unia Leszno -
Pres Grupa Deweloperska Toruń -
PGE Ekstraliga
12.06, 21:00
Kanada -
Bośnia i Hercegowina -
gr. B - MŚ 2026
13.06, 03:00
USA -
Paragwaj -
gr. D - MŚ 2026
13.06, 16:00
Cosmos Nowotaniec -
ŁKS Łowisko -
IV liga podkarpacka
13.06, 16:00
Stal Łańcut -
Ekoball Stal Sanok -
IV liga podkarpacka
13.06, 16:00
Polonia Przemyśl -
LKS Czeluśnica -
IV liga podkarpacka
13.06, 17:00
Wisłok Wiśniowa -
Błękitni Ropczyce -
IV liga podkarpacka
13.06, 17:00
Legion Pilzno -
Sokół Nisko -
IV liga podkarpacka
13.06, 17:00
Izolator Boguchwała -
Igloopol Dębica -
IV liga podkarpacka
13.06, 17:00
Stal Gorzyce -
KS Wiązownica -
IV liga podkarpacka
13.06, 18:00
Błażowianka Błażowa -
Czarni Jasło -
IV liga podkarpacka
13.06, 21:00
Katar -
Szwajcaria -
gr. B - MŚ 2026
14.06, 03:00
Haiti -
Szkocja -
gr. C - MŚ 2026
14.06, 06:00
Australia -
Turcja -
gr. D - MŚ 2026
14.06, 13:00
Cellfast Wilki Krosno -
Abramczyk Polonia Bydgoszcz -
Metalkas 2. Ekstraliga
14.06, 15:15
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź -
ZKS Stal Rzeszów -
Metalkas 2. Ekstraliga
14.06, 17:00
Betard Sparta Wrocław -
Gezet Stal Gorzów -
PGE Ekstraliga
14.06, 19:00
Niemcy -
Curaçao -
gr. E - MŚ 2026
14.06, 22:00
Holandia -
Japonia -
gr. F - MŚ 2026

Vanessa Agbortabi: To dla nas lekcja. Pokazałyśmy, że potrafimy walczyć

Vanessa Agbortabi była czołową zawodniczką Martizy Plovdiv w meczu z Developresem Rzeszów. (fot. własne)
Vanessa Agbortabi była czołową zawodniczką Martizy Plovdiv w meczu z Developresem Rzeszów. (fot. własne)
Developres Rzeszów pokonał Martize Plovdiv 3-1 w pierwszej kolejce Ligi Mistrzyń. Po meczu rozmawialiśmy z Vanessą Agbortabi, przyjmującą bułgarskiego zespołu. Maritza przegrała w Rzeszowie, ale Niemka zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, zdobywając między innymi kluczowy blok, który dał jej drużynie zwycięstwo w jednym z setów. O różnicy poziomów, walce, atmosferze w zespole i roli jedynej zagranicznej zawodniczki – opowiada w rozmowie z Radosławem Dudkiem.
 
- Vanessa, bardzo dobry mecz w twoim wykonaniu. Wynik pewnie nie był taki, jakiego się spodziewałaś, ale pokazałaś dzisiaj sporo potencjału przeciwko Developresowi Rzeszów.
 
- To był dla nas trudny mecz. Znalazłyśmy swój rytm od drugiej części spotkania, ale nie udało nam się utrzymać go przez cały mecz. I to właśnie dlatego końcowy rezultat wygląda tak, a nie inaczej.
 
- To dopiero początek Ligi Mistrzyń. Można jednak odnieść wrażenie, że Maritza dobrze weszła w sezon – przed tym spotkaniem byłyście niepokonane.
 
- Tak, to prawda. Ale Liga Mistrzyń to zupełnie inny poziom. Różnica jest duża, jeśli porówna się mistrzostwa Bułgarii czy mecze kwalifikacyjne do tego, z czym mierzyłyśmy się dzisiaj. Developres to bardzo silny zespół – zdobyły mistrzostwo, Superpuchar, wiedziałyśmy, że są w Polsce jednymi z najmocniejszych. W drugiej części meczu pokazałyśmy jednak, że potrafimy z nimi walczyć. To dla nas lekcja.
 
- Zwróciłem uwagę na statystyki. Twój blok na końcu drugiego seta był jedynym blokiem Maritzy w tym fragmencie gry, a jednocześnie dał wam zwycięstwo.
 
- Myślałam wtedy tylko o tym, żeby w końcu złapać ten atak na skrzydle i cieszę się, że się udało. To nie był może kluczowy moment dla całego spotkania, ale dla mnie był ważny. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach dołożę więcej takich akcji, nie tylko jedną.
 
- Rok temu również przyjechałyście do Rzeszowa i wygrałyście tu jednego seta, także po długiej walce. Dzisiaj historia się powtórzyła – choć tym razem w drugim secie. Co najbardziej zadecydowało o tym, że nie udało się pójść za ciosem?
 
- Powiedziałabym, że side-out, czyli wyprowadzanie akcji po przyjęciu. W jednej z końcowych faz setów miałyśmy trzy punkty przewagi, ale nie potrafiłyśmy skończyć akcji i pozwoliłyśmy im wrócić. Z takimi drużynami nie można dawać prezentów. Trzeba trzymać przewagę i nie robić łatwych błędów.
 
- Jesteś jedyną zagraniczną zawodniczką w Maritzie. Jak się z tym czujesz?
 
- Rok temu było to trudne i dużym wyzwaniem. Teraz jest inaczej – mam świetne relacje z dziewczynami, jesteśmy naprawdę zgraną drużyną. Atmosfera jest super, lubię tu być, nawet jeśli nie mówię po bułgarsku. One bardzo dobrze mnie przyjęły i czuję się tu jak u siebie.
 
- A co, twoim zdaniem, było najlepszym elementem gry Maritzy w tym meczu?
 
- W niektórych momentach pokazałyśmy naprawdę dużo walki. Walczyłyśmy w obronie, nie odpuszczałyśmy, były długie wymiany – to jest coś, z czego możemy być zadowolone.
 
Rozmawiał Radosław Dudek
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.