- Fajnie, że wygrywamy drugi mecz z rzędu, punktujemy w trzecim i tym bardziej cieszy, że mogłem dodać dzisiaj cegiełkę do tego naszego zwycięstwa w postaci bramki- powiedział nam Radosław Kanach po meczu z Lechią Gdańsk.
- Jak ocenisz na gorąco to spotkanie? Wygrywacie drugi mecz z rzędu i z coraz większym optymizmem możecie patrzeć na kolejne spotkania.
- No tak fajnie, że wygrywamy drugi mecz z rzędu, punktujemy w trzecim i tym bardziej cieszy, że mogłem dodać dzisiaj cegiełkę do tego naszego zwycięstwa w postaci bramki. Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że udało się strzelić tę bramkę ze stałego fragmentu, który był przygotowany i ćwiczyliśmy go na treningach, więc bardzo fajnie, że to, co trenujemy wychodzi potem w meczu.
- Jest to twoja pierwsza bramka w tym sezonie w barwach Resovii. Czy teraz ten "worek z bramkami" się otworzy i będą kolejne?
- Mam nadzieję. Mówi się, że już potem z górki, jak się strzeli pierwszą, więc oby takich było, jak najwięcej.
- Teraz przed Wami mecz z GKS-em Katowice, na który również możecie spoglądać z dużym optymizmem.
- No tak, zaczęliśmy tę passę i chcemy ją podtrzymywać jak najdłużej. Wiadomo, że czeka nas ciężki mecz na wyjeździe, ale my się przez ten tydzień dobrze przygotujemy i spróbujemy podtrzymać tę passę.