fot. Adrian Maraś/Sandecja Nowy Sącz
Sandecja Nowy Sącz odniosła czwarte zwycięstwo w sezonie. W niedzielny wieczór "Sączersi" pokonali Śląsk II Wrocław.
Dominacja gospodarzy od pierwszych minut
Sandecja Nowy Sącz od początku narzuciła swój styl gry w starciu z rezerwami Śląska Wrocław. Ton rywalizacji nadawał Łukasz Gerstenstein – były gracz Śląska, który ostrym faulem na Krzewińskim pokazał, że goście nie mają co liczyć na taryfę ulgową.
Choć to wrocławianie za sprawą Coulibaly’ego oddali pierwszy, choć anemiczny strzał, to Sandecja groźniej atakowała.
Najpierw obrońca Śląska, Rygiel, w ostatniej chwili przeciął groźne dośrodkowanie Gerstensteina, ratując swój zespół.
Dwa ciosy Sandecji i kontrowersja
Gospodarze udokumentowali przewagę w kolejnej akcji. Kamil Ogorzały precyzyjnie dośrodkował z prawej strony, a Marcel Płocica celnym strzałem otworzył wynik meczu. Śląsk próbował odpowiedzieć natychmiast, lecz Szala w sytuacji sam na sam uderzył zbyt lekko.
Niedługo potem we wrocławskiej ekipie zawrzało – po rzucie rożnym piłka trafiła w rękę obrońcy Sandecji, jednak arbiter nakazał grać dalej. Z powodu braku systemu VAR w 2. lidze decyzja arbitrów była ostateczna, choć powtórki pokazały błąd sędziego.Niewykorzystane sytuacje gości zemściły się tuż przed przerwą. Ponownie akcję napędził Gerstenstein, podając do Brenkusa. Napastnik gospodarzy zwiódł defensora i strzałem w krótki róg podwyższył na 2:0.
Nokaut i spóźniony zryw Śląska
Druga połowa zaczęła się spokojniej. Nadzieję Śląska na gola kontaktowego przekreślił Ogorzały, skutecznie przerywając groźny kontratak Moskaluka. Chwilę później było już 3:0 – po fatalnym błędzie Danielewicza piłkę przejął Płocica i wyłożył ją Brenkusowi, który płaskim strzałem skompletował dublet. Czwarty cios padł po składnej kontrze: Żurawski rozklepał obronę gości, Kawała przedłużył podanie, a Divis bez problemu pokonał Klinta, podwyższając na 4:0.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się pogromem, rezerwy Śląska zaliczyły spóźniony zryw. Najpierw po dalekim wykopie Coulibaly'ego fatalny błąd popełnił bramkarz Sandecji, Szymkowiak, który minął się z piłką, a ta wtoczyła się do siatki. Cztery minuty później Żulewski idealnie dograł na głowę Nsangou, który pięknym strzałem w okienko ustalił wynik meczu na 4:2. Na odrabianie strat było już jednak za późno.
Stopka meczowa #150541 (strzelcy)
Sandecja Nowy Sącz: Szymkowiak - Ogorzały (83. Danek), Pleśnierowicz, Słaby, Gerstenstein - Holan, Brenkus (70. Żurawski ), Kosiński (70. Kawała) - Kieliś (76. Divis), Kolar (70. Goku), Płocica
Śląsk II Wrocław: Klint - Wołosowski (46. Tudruj), Szala (76.Rozum), Rygiel, Żulewski - Danielewicz, Krzewiński (46. D.Moskaluk), Chodera (46. Muszyński) - Nsangou, Stangret (70. Kobelczuk), Coulibaly
II liga - 8. kolejka:
Lista meczów
II liga - tabela:
Tabela ligowa