Ładowanie wyników…

Wisła Płock ograła Wikęd Luzino w Pucharze Polski. Gospodarze napędzili strachu faworytowi

fot. facebook.com/wisla.plock
fot. facebook.com/wisla.plock
Wisła Płock awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski, ale wyjazd do Luzina nie okazał się dla niej łatwą przeprawą. Nafciarze pokonali trzecioligowy Wikęd 3-2, choć w ostatnim kwadransie musieli radzić sobie w osłabieniu. Gospodarze wykorzystali dwa rzuty karne i do końca walczyli o doprowadzenie do remisu.
 
Faworytem spotkania była występująca w PKO BP Ekstraklasie Wisła Płock, ale Wikęd Luzino od początku próbował przeciwstawić się wyżej notowanemu rywalowi. Gospodarze w poprzednim sezonie byli blisko awansu do 2. ligi, lecz ich drogę zakończyła barażowa porażka z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Wisła Płock szybko objęła prowadzenie

Pierwsze minuty należały do gości. Już w 4. minucie niepilnowany Marcin Kościelecki uderzył głową nieznacznie obok bramki. Dwie minuty później był już skuteczny. Dion Gallapeni zagrał płasko z lewej strony, a Kościelecki z bliskiej odległości umieścił piłkę pod poprzeczką.

Sędziowie długo analizowali tę sytuację pod kątem spalonego, ale ostatecznie bramka została uznana.

Niedługo później Kościelecki ponownie trafił do siatki po efektownym uderzeniu nad bramkarzem. Tym razem interweniował jednak VAR i gol został anulowany z powodu wcześniejszego zagrania ręką zawodnika Wisły.

Wikęd miał swoje okazje, ale Wisła podwyższyła przed przerwą

Gospodarze nie ograniczali się wyłącznie do obrony. Na początku spotkania Rafał Leszczyński zatrzymał Michała Bednarskiego, a w 21. minucie Jakub Krefft uderzył z okolic pola karnego minimalnie obok słupka.

Więcej sytuacji nadal tworzyła jednak Wisła. Marcin Staniszewski bardzo dobrze obronił próbę Łukasza Sekulskiego, natomiast po kolejnym strzale Kościeleckiego piłka zatrzymała się na słupku.

Tuż przed przerwą Nafciarze dopięli swego. Gallapeni zgrał piłkę w okolice pola bramkowego, a Łukasz Sekulski z kilku metrów zdobył gola na 2-0.
 
Po zmianie stron Wisła długo utrzymywała kontrolę nad wynikiem. Po około godzinie gry przewaga gości wzrosła do trzech bramek. Fabian Hiszpański dośrodkował z lewej strony, a wprowadzony z ławki Krystian Pomorski skutecznym strzałem głową trafił na 3-0.

Wikęd odpowiedział kilka minut później. Pomorski nadepnął rywala we własnym polu karnym, a po analizie VAR sędzia podyktował jedenastkę. Robert Ziętarski wykorzystał rzut karny i gospodarze odzyskali nadzieję.

Miejscowi trafili później ponownie do siatki, ale tym razem bramka nie została uznana z powodu spalonego.
 
W 75. minucie sytuacja Wisły mocno się skomplikowała. Jan Marosi wychodził sam na sam z bramkarzem, gdy został zatrzymany przez Olafa Kobackiego. Arbiter pokazał zawodnikowi Wisły czerwoną kartkę i Nafciarze musieli kończyć spotkanie w dziesiątkę.

Wikęd natychmiast ruszył do ataku. W 79. minucie Michał Bednarski uderzył z dystansu, a piłka spadła na górną część poprzeczki. Kilka minut później gospodarze znów byli bardzo blisko gola, tym razem trafiając w słupek.

Drugi karny i nerwowe ostatnie minuty Wisły Płock

Wisła również mogła zamknąć spotkanie. Said Hamulić wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go, ale zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i nie zdołał zakończyć akcji strzałem do pustej bramki.

W doliczonym czasie gry emocje wzrosły jeszcze bardziej. Po zagraniu ręką Pomorskiego sędzia podyktował drugi rzut karny dla Wikędu. Przemysław Kostuch wykorzystał jedenastkę i zmniejszył straty do jednej bramki.

Na doprowadzenie do remisu zabrakło jednak czasu. Wisła Płock wygrała w Luzinie 3-2 i zameldowała się w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Nafciarze wykonali swoje zadanie, ale końcówka spotkania pokazała, że trzecioligowiec był bardzo blisko sprawienia faworytowi jeszcze większych problemów.
 
Stopka meczowa #156325 (strzelcy)
Więcej o meczu: Wikęd Luzino - Wisła Płock
Więcej o lidze: Puchar Polski
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.