Ładowanie wyników…

Szokująca decyzja arbitra. Kuriozalna sytuacja w meczu Betclic 2. Ligi [WIDEO]

Ogromna kontrowersja w 2 lidze. Arbiter pozostał niewzruszony (fot. X)
Ogromna kontrowersja w 2 lidze. Arbiter pozostał niewzruszony (fot. X)
Spotkanie Świtu Szczecin z GKS-em Tychy zakończyło się remisem 1-1, ale po meczu zdecydowanie więcej mówi się o sytuacji z udziałem Dawida Szwieca i Pawła Olkowskiego. Obrońca gospodarzy w swoim polu karnym bardzo mocno trafił rywala, a decyzja arbitra Pawła Szuty wywołała ogromne kontrowersje.
 
Niedzielne starcie było dla obu zespołów ważne z punktu widzenia ligowej tabeli. Świt przed rozpoczęciem spotkania znajdował się w dolnych rejonach zestawienia, natomiast GKS Tychy miał za sobą zdecydowanie lepszy początek sezonu. Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała sięgnąć po komplet punktów, choć gościom należał się ewidentny rzut karny. 
 
Gospodarze objęli prowadzenie już w 13. minucie. Na listę strzelców wpisał się Dawid Kort, który dał swojej drużynie prowadzenie. Tyszanie odpowiedzieli jeszcze przed przerwą. W 36. minucie Mateusz Lewandowski doprowadził do wyrównania i taki rezultat utrzymał się już do końcowego gwizdka.

Ogromna kontrowersja w polu karnym. Sędzia pozostał niewzruszony

Najwięcej emocji wzbudziło jednak zdarzenie z udziałem Dawida Szwieca i Pawła Olkowskiego, kiedy obaj zawodnicy walczyli o piłkę w polu karnym.
 
 
Obrońca gospodarzy nie trafił jednak w piłkę. Zamiast tego wyprostowaną nogą przymierzył w klatkę piersiową przeciwnika. 36-letni zawodnik natychmiast upadł na murawę i przez dłuższą chwilę nie był w stanie się podnieść. Wymowna była również reakcja golkipera, który był wyraźnie zaskoczony całą sytuacją. 
 
Najbardziej zaskakująca jednak w tym wszystkim była decyzja arbitra. Paweł Szuta początkowo pozwolił grać dalej. Akcja GKS-u była kontynuowana, a sędzia przerwał ją dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że Olkowski potrzebuje pomocy. Dodatkowo nie wskazał na jedenasty metr, ani nie ukarał Dawida Szewaca za tę interwencję. 
 
Po tym starciu Paweł Olkowski nie pojawił się na murawie w drugiej połowie, a wynik meczu do ostatniego gwizdka nie uległ zmianie. 
 
Więcej o lidze: II liga
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.