fot. Ruch Chorzów/youtube
- To, że Stal jest w tym miejscu, w którym jest, nie znaczy, że ci zawodnicy i ta drużyna źle grają w piłkę. Już w poprzednich meczach pokazali, że trzeba się z nimi naprawdę liczyć - mówił po zwycięstwie nad Stalą Rzeszów, trener Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik.
Ruch Chorzów pokonał
Stal Rzeszów, choć trener
Waldemar Fornalik przyznał po spotkaniu, że jego zespół nie rozegrał najlepszego meczu. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na problemy z utrzymaniem piłki i kreowaniem sytuacji.
- Na pewno nie był to nasz najlepszy mecz, jaki rozegraliśmy w tej rundzie. Szwankowało u nas utrzymanie piłki, szwankowało kreowanie sytuacji pod bramką – ocenił Fornalik.
Ruch wykorzystał swój moment
Decydująca dla losów spotkania okazała się pierwsza połowa. Ruch miał swoje okazje, między innymi uderzenie w poprzeczkę, a później wykorzystał rzut karny.
- Wykorzystaliśmy taki niezły moment w pierwszej połowie, gdzie mieliśmy i poprzeczkę, i później ten rzut karny. Strzelona bramka spowodowała, że chyba niepotrzebnie się cofnęliśmy - przyznał trener Ruchu.
- Chcieliśmy dalej kreować, chcieliśmy dalej stwarzać sytuacje. Było to jednak niełatwe zadanie z dobrze grającą drużyną Stali Rzeszów.
"To, że Stal jest w tym miejscu, nie znaczy, że ta drużyna źle gra w piłkę"
- To, że Stal jest w tym miejscu, w którym jest, nie znaczy, że ci zawodnicy i ta drużyna źle grają w piłkę. Już w poprzednich meczach pokazali, że trzeba się z nimi naprawdę liczyć.
Zdaniem Fornalika spotkanie było bardzo wyrównane i nastawione przede wszystkim na zabezpieczenie własnej bramki.
- Ten mecz był zamknięty. Mało było klarownych sytuacji, drużyny skupiły się szczególnie na defensywie, żeby nie dopuścić do groźnych sytuacji pod swoimi bramkami.
- Rozegraliśmy dwa bardzo fajne mecze, a w tamtych spotkaniach mieliśmy zero punktów. Dzisiaj, grając gorzej, mamy trzy punkty i jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni - dodał opiekun Ruchu Chorzów.