Fot. KS DevelopRes Rzeszów/Facebook.
Po roku przerwy Weronika Centka-Tietianiec ponownie będzie reprezentować barwy KS DevelopRes Rzeszów. Środkowa wraca do klubu, z którym w przeszłości sięgnęła po mistrzostwo Polski. W rozmowie opowiedziała o kulisach decyzji o powrocie, zmianach w zespole, doświadczeniu z gry na pozycji atakującej oraz celach na nadchodzący sezon.
W filmie pt. "Chłopaki nie płaczą" pada pewien cytat odnośnie reinkarnacji...
Okej, chyba wiem do czego zmierzasz.
W kolejnym życiu wybrałabyś postać Rysicy czy też Wiewióry?
Lamparta w centki (śmiech).
Jak długo po zakończeniu sezonu zastanawiałaś się nad powrotem do Rzeszowa?
To nie była już wyłącznie moja decyzja. Jestem w szczęśliwym małżeństwie od dwóch lat, więc w tej kwestii liczyło się również zdanie mojego męża. Oboje jednak nie mieliśmy żadnych problemów z tym, żeby dość szybko zdecydować się na Rzeszów. Mamy z tym miejscem bardzo dobre wspomnienia, dlatego tak naprawdę nie było żadnych negatywnych myśli ani rozważania plusów i minusów. Decyzja zapadła dość szybko.
W poprzednim sezonie miałaś okazję występować również na pozycji atakującej. Czy to doświadczenie może przydać się teraz w grze na środku?
Nie wiem, o to trzeba pytać Jelenę. Śmiałam się, że złożyłam deklarację, iż w razie potrzeby oczywiście mogę pomóc. Oczywiście wolałabym, żeby taka sytuacja się nie wydarzyła ze względu na zdrowie naszych koleżanek, ale w razie czego mam już takie doświadczenie.
Można więc dokonać takiej zmiany i być przygotowanym na ewentualną konieczność gry na innej pozycji. Bardzo dobrze wspominam ten okres. O dziwo było to dla mnie bardzo pozytywne doświadczenie i swego rodzaju oddech w trakcie bardzo szalonego sezonu. Gra na ataku trochę poszerzyła moje horyzonty. Nie wiem jeszcze, co dokładnie uda mi się przenieść z tej pozycji do gry na środku, ale być może są pewne elementy, które można wykorzystać.
W drużynie zaszło przecież sporo zmian. Jakie było twoje pierwsze wrażenie po powrocie i spotkaniu z nowymi koleżankami?
Rzeczywiście, w zespole doszło do wielu roszad. Jest sporo zmian, ale to również nowe rozdanie i nowa krew. Niektóre dziewczyny mają teraz okazję po raz pierwszy zagrać w barwach DevelopResu.
Z pewnością fakt, że mamy w drużynie tak wiele nowych zawodniczek, sprawia, że będziemy musiały poznawać się od nowa. Trzeba będzie zbudować między nami odpowiedni feeling, a także stworzyć nową szatnię. Wszystkie będziemy musiały się po prostu dotrzeć.
To oczywiście trochę potrwa, ale okres przygotowawczy jest idealnym momentem, żeby pracować nad tym, by dobrze rozumieć się na boisku. Później będziemy chciały przełożyć to na sezon ligowy i mecze o stawkę.
Jak wygląda twoje nastawienie przed nowym sezonem? Po kilku miesiącach przerwy wróciło już czucie piłki?
Od ostatniego meczu minęły około trzy miesiące, ale to bardzo duże uogólnienie. W międzyczasie miałam treningi siatkarskie, więc nie było tak, że leżałam na kanapie z nogami do góry. Pracowałam nad swoim ciałem, a także trochę nad techniką.
Był jednak moment, kiedy trzeba było bardziej się skupić, żeby wrócić do odpowiedniego czucia piłki. Myślę jednak, że zajmie to tylko chwilę. Większość dziewczyn, podobnie jak ja, potrzebuje prawdopodobnie około tygodnia, żeby wrócić do swojego normalnego feelingu piłki.
Na koniec opowiedz o swoich marzeniach i celach. Czego można ci życzyć przed tym sezonem?
Oczywiście życzę sobie, żebyśmy zdobyły jak najwięcej trofeów w tym sezonie. Chciałabym sięgnąć po przysłowiową potrójną koronę. Byłoby bardzo fajnie.
Myślę, że mamy ku temu odpowiednie argumenty, jeśli chodzi o naszą drużynę i personalia, które w niej mamy. Życzę sobie więc bardzo dużych sukcesów, ale przede wszystkim pozytywnych emocji. Bez nich również nie będziemy czuły się dobrze na boisku.
Czytaj także
2026-08-10 21:17
Koniec wakacji dla Rysic. Wicemistrzynie Polski rozpoczęły treningi
2026-06-08 17:33
Nowa libero w KS DevelopRes Rzeszów!
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.