W słoneczną niedzielę (24.05) Cellfast Wilki Krosno podjęły PSŻ Poznań w ramach 6. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi. Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy i zakończyło się zwycięstwem gości 46:43.
Wyrównany początek i problemy gospodarzy
Zwycięzcą pierwszego biegu przy Legionów został Dimitri Berge, który w tym sezonie broni barw rywali z Poznania. Bieg juniorski zakończył się remisem, a jego triumfatorem był Radosław Kowalski, który pewnie ruszył spod taśmy. Na pierwszym łuku pozycję całkowicie stracił Jakub Wieszczak, który nie był już w stanie odrobić strat, a ponadto gubił się na dystansie.
Przed pierwszą przerwą gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie, po tym jak para krośnian wygrała gonitwę nr 4 (13:11). Mecz był bardzo wyrównany, a postawa gości na pewno zaskoczyła zawodników Wilków, którzy mieli problemy z wygrywaniem na własnym torze.
Wyścig nr 10 został przerwany, ponieważ sędzia miał zastrzeżenia co do ruchu na starcie Rayana Douglasa. Było to istotne w kontekście ewentualnego wykluczenia, ponieważ Australijczyk miał już na koncie ostrzeżenie. Zarządzono powtórkę w czteroosobowym składzie, jednak drugie podejście również było bardzo pechowe. W walce o drugie miejsce Douglas zahaczył o tylne koło Marcusa Birkemose'a, a ten stracił równowagę i uderzył w bandę.
Sędzia postanowił wykluczyć zawodnika Wilków, co spotkało się z wielkim niezadowoleniem kibiców. Osamotniony na polu walki Robert Chmiel próbował poprawić wynik, ale ostatecznie dojechał jako drugi. Hunters PSŻ Poznań wciąż utrzymywał niewielkie prowadzenie (31:29).
Kontrowersje, powtórki i emocje do samego końca
Wypadek Marcusa nie wyglądał dobrze. Duńczyk potrzebował pomocy medycznej. Na szczęście lekarz zawodów uznał zawodnika za zdolnego do dalszej jazdy, jednak nie pojawił się on w wyścigu nr 11. Zamiast niego na tor wyjechał Kowalski, który po dobrym początku meczu dowiózł do mety "zero".
Gonitwa nr 13 zdecydowanie należała do pary gości, która jechała na podwójnym prowadzeniu, zwiększając swoje szanse na wygranie spotkania w Krośnie. Podczas rywalizacji bieg został przerwany, ponieważ sędzia dopatrzył się ruchu Ryana Douglasa, przez co zawodnik został wykluczony.
Do wyścigu po stronie Poznania miał stawić się Niels Kristian Iversen, ale... nie zdążył! Ostatecznie w powtórce udział wzięli żużlowcy z Krosna, wygrywając 5:0 i wracając do gry (38:39).
W ostatnim wyścigu wydawało się, że Wilki zdołają zwyciężyć w tym spotkaniu, ponieważ przez chwilę jechały na 5:1. Niestety przewaga szybko została odebrana, a tym samym PSŻ Poznań przypieczętował wygraną w Krośnie wynikiem 46:43.



































































































