fot. FKS Stal Mielec
- Gramy z zespołem, który bardzo dobrze punktuje na wiosnę. Przegrał tylko jeden mecz, reszta to dobra seria. Wiemy, jakie mają atuty, ale jak każdy zespół w tej lidze mają też swoje mankamenty - mówił trener Ireneusz Mamrot przed meczem ze Śląskiem Wrocław.
W sobotę
Stal Mielec zmierzy się przed własną publicznością ze
Śląskiem Wrocław. W wywiadzie udzielonym mediom klubowym przed tym pojedynkiem szkoleniowiec wrócił do ostatniego meczu i nie ukrywał, że początek meczu był kluczowy dla jego przebiegu.
- Na pewno na minus to wejście w to spotkanie. Gospodarze wiedzieli, że są zmiany w zespole, w linii obrony i chcieli to wykorzystać. Natomiast musimy być sprytniejsi – powiedział.
- Czasami trzeba zagrać prostszym środkiem. Jak masz trudny moment na boisku, musisz go przetrwać. Trzeba było troszeczkę oddalić grę, czasami dłuższym podaniem przenieść ciężar na połowę przeciwnika - mówił Ireneusz Mamrot.
- Jak szukać pozytywów, to ta druga połowa, bo była spora przewaga. Paradoksalnie ja nie odnoszę się do statystyk, bo one często mylą. Możesz mieć gorsze i wygrać, możesz mieć lepsze i przegrać. Liczy się to, co w bramce - dodał.
- Nie przedłużajmy tego do jakiejś złej narracji. To było słabsze czterdzieści pięć minut. Trzeba to przeanalizować, porozmawiać, ale to nie jest sytuacja jak jesienią, kiedy mieliśmy serię gorszych wyników
- Była podobna sytuacja po meczu z Ruch Chorzów i dobrze zareagowaliśmy. W piłce nie wygrasz wszystkiego, ale ważne jest, żeby szybko wracać na właściwe tory - mówił trener Stali Mielec.
Przed Śląskiem Wrocław: rywal w formie, ale cel ten sam
Spotkanie 30. kolejki Betclic 1 ligi pomiędzy Stalą Mielec a Śląskiem Wrocław zaplanowano na 19:30. "Biało-niebiescy" obecnie zajmują 15. miejsce mając na koncie 29 punktów.
- Gramy z zespołem, który bardzo dobrze punktuje na wiosnę. Przegrał tylko jeden mecz, reszta to dobra seria. Wiemy, jakie mają atuty, ale jak każdy zespół w tej lidze mają też swoje mankamenty - ocenił trener.
- Oni są faworytem, bo walczą o awans, ale my chcemy zdobyć trzy punkty. Nie jedziemy tam po niespodziankę, tylko po realizację naszego celu
- Widać, że zespoły z dołu tabeli punktują lepiej niż jesienią. My też musimy punktować tak, żeby przede wszystkim zapewnić sobie bezpieczeństwo. Walka może trwać do ostatniej kolejki i trzeba być na to gotowym - dodał opiekun Stali Mielec.