JKS Jarosław, lider 3 ligi lubelsko-podkarpackiej, zremisował na własnym stadionie z Avią Świdnik 0-0.
Jarosławianie od początku meczu mieli przewagę, której nie potrafili jednak udokumentować golem.
Najpierw Mateusz Jurczak zachował się pod bramką rywala zbyt samolubnie i zamiast dogrywać do lepiej ustawionego Artura Bańki uderzył z ostrego kąta wprost w bramkarza.
Napastnik gospodarzy kilkanaście minut później przejął piłkę wybitą przez jednego z obrońców po czym ponownie zdecydował się na strzał. Tym razem piłka uderzona z ostrego kąta przeleciała minumalnie nad poprzeczką.
Im bliżej przerwy, tym ataki JKS-u słabły. Avia odpowiedziała akcją, po której w dogodnej sytuacji znalazł się
Adrian Ligienza, jednak pomocnik gości uderzył wręcz fatalnie.

Po wznowieniu gry miejscowi nie rezygnowali z ataków i w pewnym fragmencie gryzamknęli gości na ich połowie.
Na niespełna 20 minut przed końcem meczu dobrze w polu karnym odnalazł się Maciej Saramak, jednak piłka po jego strzale przeszła obok bramki.
Kolejna próba Jurczaka także nieprzyniosła efektu. Gra się zaostrzyła i wyrównała. Z dystansu próbował uderzać Wojciech Białek przez co zmusił Piotra Ciska do wypiąstkowania piłki.
W samej końcówce doskonałą sytuację miał wprowadzony po przerwie Tomasz Wolan. Powinno być 1-0 po tym, jak napastnik "Czarno-niebieskich" uderzał głową. Chwilę później zmarnował kolejną okazję po dośrodkowaniu Marka Soczka i sędzia zakończył mecz.
Remis może dla jarosławian oznaczać utratę pozycji lidera, jeśli Resovia wygra w niedzielę w Sanoku ze Stalą.
JKS: Cisek - Barszczak, Saramak, Załoga, Gliniak - Soczek, Pelc, Sobol, Raba - Bańka (68. Wolan), Jurczak
Avia: Gieresz - Czępiński, Maciejewski, Bednarek, Kowalski, Jankowski, Ligienza (72. Krawiec), Nowak (78. Jeleniewski), Sadło (60. Tarkowski), Mazurek, Białek
Sędziował: Paweł Tucki z Zamościa. Żółte kartki: Jurczak, Załoga, Pelc, Barszczak, Wolan - Mazurek, Kowalski, Białek.