Ładowanie wyników…
2026-03-18 21:03:03

Zmarnowana szansa Sandecji Nowy Sącz. Tylko remis z Rekordem Bielsko-Biała

Piłkarze Sandecji Nowy Sącz z Bielska-Białej wracają z jednym punktem (fot. Adrian Maraś / sandecja.pl)
Piłkarze Sandecji Nowy Sącz z Bielska-Białej wracają z jednym punktem (fot. Adrian Maraś / sandecja.pl)
Sandecja Nowy Sącz tylko zremisowała z Rekordem Bielsko-Biała w środowym, zaległym meczu Betclic 2. Ligi. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1.

Sądeczanie wrócili z Bielska-Białej z remisem, lecz po tym, co pokazali zwłaszcza po zmianie stron, w szatni musiał panować mieszany nastrój. Punkt na obcym terenie to zawsze coś, a jednak liczba niewykorzystanych sytuacji nie pozwala w pełni cieszyć się tym wynikiem.

W środę, 18 marca 2026 roku, odbyło się kilka spotkań 20. kolejki Betclic 2. Ligi. Właśnie z tej okazji Rekord Bielsko-Biała podejmował Sandecją Nowy Sącz. Dla zespołu z Małopolski to była kolejna szansa na udowodnienie, że walka o baraże to nie przypadek, lecz efekt konsekwentnej pracy. Drużyna trenera sądeczan utrzymała niepokonaną serię w 2026 roku, choć po samym meczu trudno mówić wyłącznie o satysfakcji.

Pierwsza połowa pod dyktando Rekordu-Bielsko Biała

Sandecja, choć to ona aspiruje do czołówki tabeli, nie zdołała narzucić swojego rytmu w pierwszych 45 minutach. Już w 9. minucie Simeon Oure próbował uruchomić Arkadiusza Wołczka, jednak Mateusz Broda skutecznie zneutralizował tę próbę. Chwilę później były zawodnik Sandecji, Tomasz Boczek, po ładnej kombinacji Rekordu uderzył głową - lecz niecelnie.

Kolejne próby ofensywne gości również spełzły na niczym. Przemysław Skałecki strzelał z dystansu bez efektu, podobnie jak Bartłomiej Kasprzak w 29. minucie. Brakowało precyzji i wykończenia, które w kluczowych momentach robią różnicę.

Tuż przed przerwą to jednak Rekord sięgnął po prowadzenie. Daniel Ściślak zainicjował akcję, rozegrał piłkę z Danielem Świderskim, a ten znalazł Jana Ciućkę w polu karnym - i napastnik gospodarzy lobem pokonał Mateusza Jelenia. Gol strzelony z kliniczną precyzją, idealny na zakończenie pierwszej połowy.

Po zmianie stron Sandecja przejęła inicjatywę

Przerwa wyraźnie zmobilizowała piłkarzy z Nowego Sącza. W drugiej połowie to oni zdominowali przebieg gry i przez dłuższy czas byli zdecydowanie lepszą drużyną na boisku.

Wyrównanie przyszło w 53. minucie. Po rzucie rożnym zamieszanie w polu karnym Rekordu najlepiej rozegrał Przemysław Skałecki, który pewnym strzałem przy słupku doprowadził do remisu. Bramka, która dała Sandecji nadzieję na pełną pulę.

I ta nadzieja przez długi czas wydawała się uzasadniona. W 58. minucie Simeon Oure znalazł się sam na sam z bramkarzem Rekordu, ale przegrał ten pojedynek. Chwilę później Skałecki popisał się kapitalnym uderzeniem zza pola karnego, lecz Ściślak w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. 

Zmarnowane okazje i emocje w końowce

Emocji w końcówce nie brakowało. 72. minucie gracze Sandecji Nowy Sącz mieli dwie niemal pewne sytuacje bramkowe. Strzał Kamila Słabego zatrzymał fenomenalną interwencją golkiper Wiktor Kaczorowski, a dobitka Adama Brenkusa trafiła w obrońcę stojącego na linii bramkowej. Kibice Sandecji łapali się za głowy.

W ostatnich dziesięciu minutach inicjatywę przejął Rekord i sam zaczął szukać zwycięskiego gola. Po serii rzutów rożnych dla gospodarzy - Michał Hornik raz trafił w mur, innym razem jeden z zawodników Sandecji wybił piłkę z linii bramkowej. Jeszcze w 89. minucie Jan Ciućka strzelił groźnie z bliskiej odległości, jednak w ostatniej chwiii został zablokowany.

Sandecja Nowy Sącz wciąż w grze o awans

Remis w Bielsku-Białej sprawia, że seria meczów bez porażki Sandecji Nowy Sącz w 2026 roku trwa nadal, jednak pozostawia spory niedosyt.
 
Wcześniejsze spotkania w tym roku drużyna z Nowego Sącza wygrywała, co pozwalało jej budować pozycję w strefie barażowej o awans do Betclic 1. Ligi. Miejmy nadzieję, że na koniec sezonu nie okaże się, że zabraknie im tych punktów, które stracili dziś w Bielsku-Białej. 
 
 

Rekord Bielsko-Biała: Wiktor Kaczorowski - Dariusz Pawłowski, Tomasz Boczek, Mateusz Broda, Dawid Mazurek (80. Mateusz Tekieli) - Kacper Kasprzak (63. Jakub Kempny), Daniel Ściślak, Adam Gibiec (76. Łukasz Soszyński), Jan Ciućka, Wojciech Łaski (63. Mateusz Klichowicz) - Daniel Świderski (63. Michał Hornik).

Sandecja Nowy Sącz:  Mateusz Jeleń - Kamil Ogorzały, Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Tomasz Nawotka - Kacper Talar, Przemysław Skałecki (80. Tomasz Kołbon), Aleksander Wołczek (63. Adam Brenkus), Bartłomiej Kasprzak (63. Maciej Żurawski), Siméon Ouré (74. Karol Smajdor) - Filip Piszczek (63. Bartłomiej Juszczyk).

Sędziował: Paweł Wrzeszczyński (Kalisz).
Żółte kartki: Ciućka - B. Kasprzak. 

Betclic 2. Liga - zaległe mecze 20. kolejki:

 

Tabela Betclic 2. Ligi:

 
Więcej o meczu: Rekord Bielsko-Biała - Sandecja Nowy Sącz

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.