2026-02-11 22:02:12

ITA TOOLS Stal Mielec powalczyła w Bielsku-Białej

fot. Kamila Bik/ITA TOOLS Stal Mielec
fot. Kamila Bik/ITA TOOLS Stal Mielec
Siatkarki ITA TOOLS Stali Mielec udowodniły, że potrafią walczyć z faworytami jak równy z równym. W wyjazdowym starciu z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała podopieczne Dominika Stanisławczyka pokazały ogromną determinację, ulegając gospodyniom dopiero po pięciosetowym boju. Choć ostatecznie to bielszczanki cieszyły się ze zwycięstwa, mielczanki dopisały do swojej puli niezwykle ważny punkt w kontekście walki o fazę play-off.

Wielki powrót i zwycięstwo w pierwszej partii

Spotkanie lepiej rozpoczęły miejscowe, które po błędzie Niny Nesimović wypracowały trzypunktową przewagę (8:5). Gdy po ataku Klaudii Nowakowskiej dystans wzrósł do pięciu oczek (12:7), trener Stanisławczyk postanowił przerwać grę. Reprymenda podziałała mobilizująco – mielczanki cierpliwie odrabiały straty. Dzięki świetnym serwisom Anny Bączyńskiej złapały kontakt punktowy (18:17), a as serwisowy Rozalii Moszyńskiej doprowadził do remisu 22:22. W nerwowej końcówce Stal zachowała więcej zimnej krwi, wygrywając seta 25:23.

Dramaturgia w drugim secie: Pościg bez szczęśliwego finału

Druga odsłona zaczęła się od wyraźnej dominacji BKS-u, który po akcji Aleksandry Gryki prowadził już 7:2. Stal ruszyła w pogoni i po ataku ze środka Niny Nesimović zbliżyła się na trzy punkty (9:6). Choć po długiej wymianie bielszczanki znów odskoczyły na bezpieczny dystans (19:14), mielczanki nie zamierzały się poddawać. Przy stanie 22:16 wydawało się, że losy partii są przesądzone, jednak Stal dokonała niemożliwego, doprowadzając do remisu 23:23. Przyjezdne miały nawet w górze piłkę setową, ale po morderczej walce na przewagi to gospodynie triumfowały 30:28.

Stal ponownie na prowadzeniu

Trzeci set to popis gry zawodniczek z Mielca. Szybko objęły prowadzenie 6:3 po ataku Bączyńskiej, a skuteczny blok Nesimović na Borowczak powiększył przewagę do czterech punktów (10:6). W pewnym momencie różnica wynosiła aż sześć oczek (14:8). Mimo chwilowego kryzysu i pogoni gospodyń (22:23), ostatnie słowo należało do Stali. Anna Bączyńska pewnym atakiem zakończyła seta, stawiając swój zespół w bardzo komfortowej sytuacji przed czwartą partią.

Bielszczanki odpowiadają i doprowadzają do remisu

Czwarta partia początkowo była wyrównana – po bloku Bączyńskiej Stal prowadziła 7:6. Wtedy jednak nastąpił przestój w ekipie gości, a BKS zdobył pięć punktów z rzędu. Gospodynie zaczęły kontrolować przebieg seta, a po akcji Marty Orzyłowskiej prowadziły już 16:11. Mielczanki próbowały jeszcze nawiązać walkę (19:17 po bloku na Kertu Laak), ale ostatecznie to Aleksandra Gryka skutecznym atakiem przypieczętowała zwycięstwo gospodyń w tej partii, doprowadzając do tie-breaka.

Decydujące starcie dla gospodyń

 Piąty set dostarczył kibicom najwięcej emocji. Gra toczyła się "punkt za punkt", a po ataku Aleksandry Kazały na tablicy widniał wynik 4:4. Przy zmianie stron BKS prowadził minimalnie (8:7), jednak po chwili bielszczanki zdołały odskoczyć na cztery punkty (14:10). Stal Mielec walczyła do samego końca, broniąc piłki meczowe i zbliżając się do rywalek na dystans jednego oczka, jednak ostateczne zwycięstwo i dwa punkty zostały w Bielsku-Białej.

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - ITA TOOLS Stal Mielec 3:2 (23:25, 30:28, 22:25, 25:20, 15:13)

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: Orzyłowska 21, Borowczak 18, Gryka 22, Nowakowska 11, Laak 19, Michalewicz 5, Suska (libero) oraz Bozóki-Szedmak, Kecman 4, Podlaska, Abramajtys.  Trener Bartłomiej Piekarczyk.
 
ITA TOOLS Stal Mielec: Sobiczewska 14, Nesimović 11, Moszyńska 10, Kazała 18, Bączyńska 23, Bińczycka 2, Mazur (libero) oraz Calkins, Walczak, Ociepa 1. Trener Dominik Stanisławczyk.
 
Sędziowali: Marcin Rek i Michał Malinowski
MVP: Aleksandra Gryka.
 

Komentarze (2)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.